Reklama

Wąskie gardło

01/08/2017 18:00
Drogę krajową nr 22 czeka przebudowa. Niestety w planach nie ma obwodnicy Jastrowia

Tuż przed Jastrowiem od strony Piły i Wałcza zbiegają się drogi krajowe nr 11 i 22, które następnie przecinają sam środek miasta. Dla mieszkańców wiąże się to ze wzmożonym ruchem, także tym ciężkim, a co za tym idzie również niebezpieczeństwem. Z kolei latem w tym wąskim gardle tworzą się długie korki aut jadących nad morze. W związku z tym padają różne propozycje doraźnego rozwiązania problemu, a niedawno dowiedzieliśmy się także o planach kompleksowej przebudowy krajówki.

Nie będzie obwodnicy

Mieszkańcy Jastrowia z burmistrzem na czele od dłuższego już czasu marzą o obwodnicy miasta. Nadzieje wiązano m.in. z planami powstania drogi S11. Piotr Wojtiuk reprezentował nawet gminę w stowarzyszeniu samorządowców popierających utworzenie takiej drogi ekspresowej. Póki co należy porzucić te marzenia i zadowolić się planami przebudowy drogi biegnącej przez miasto. Pierwsze założenia z tym związane zdradziła radnym podczas ostatniej sesji Kamila Burdelak, reprezentująca Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Rozpoczęła od wyjaśnienia, że nie może być mowy o tym, że zarzucono plany budowy obwodnicy, gdyż przez 30 lat jak pracuje w GDDKiA nigdy takich planów nie było. Tymczasem przebudowa dróg 22 i 11 ma dotyczyć położonego w naszym województwie odcinka od Szwecji poprzez Jastrowie i Podgaje aż za Lędyczek. Nie będzie to tylko łatanie czy wymiana nawierzchni, ale kompleksowe zmiany obejmujące także podbudowę jezdni oraz całą szerokość pasa drogi. Prace mają ruszyć w latach 2022–2023, do tego czasu powinna powstać dokumentacja. Kamila Burdelak zachęcała więc do składania wniosków i własnych propozycji, gdyż właśnie teraz jest na to odpowiedni czas. Na razie trudno mówić o konkretach, niemniej pewne założenia zostały przedstawione.

Reklama

Co w zamian?

Wzmocniona przebudową droga ma być dostępna dla pojazdów o ciężarze do 11,5t (teraz jest 10 t). Wśród propozycji dotyczących inwestycji pojawiło się także jej poszerzenie do 8 m. Innym z pomysłów jest budowa ronda na Byszkach, czyli w miejscu, gdzie drogi 22 i 11 łączą się przed Jastrowiem. Wielce prawdopodobne jest także, iż wzdłuż całego odcinka powstanie ścieżka rowerowa, co na pewno wpłynie na poprawę bezpieczeństwa i ucieszy wielu miłośników rowerów. Natomiast już w przyszłym roku przebudowany ma zostać przejazd kolejowy na drodze do Ptuszy. Zamiast znaku stopu mają pojawić się na nim szlabany, co w ocenie Kamili Burdelak wpłynie na poprawę płynności ruchu. Odnośnie samego miasta sporo zmian może zajść także w otoczeniu drogi, gdyż jej pas będący w zarządzie GDDKiA rozciąga się praktycznie pomiędzy liniami położonych wzdłuż niej budynków. Burmistrz podczas spotkania zaznaczył, że jest to szansa, aby zwiększyć ilość miejsc parkingowych, których w tej chwili brakuje. Kamila Burdelak nie powiedziała nie, ale ostrzegła, że może się to odbyć kosztem zielników i trawników.

Jeśli miałyby kosztem trawników powstać parkingi i ścieżki rowerowe, to nikt tutaj nie będzie płakał. Nie szkoda róż jak płonie las, jak to się mówi

Reklama

– o priorytetach mówił Piotr Wojtiuk, wspominając, że widział już kiedyś projekt przedłużenia parkingu przy urzędzie miasta. W założeniach przebudowy jest także wykonanie pasów do lewoskrętu przy skrzyżowaniach z większymi drogami, jak np. ul. Poniatowskiego. Odnosząc się do tych propozycji burmistrz zaznaczył, że każdy remont czy przebudowa wpływające na poprawę bezpieczeństwa zostaną przyjęte z zadowoleniem, niemniej podkreślił, że i tak najlepszym rozwiązaniem byłaby obwodnica od zachodniej strony miasta.

Bez rozwiązania problemu Jastrowia Generalna Dyrekcja przepustowości tych dróg nie zwiększy

Reklama

– w ocenie burmistrza nie pomogą nawet przebudowy na innych odcinkach.

Wyłączyć światła

GDDKiA próbowała jednak chociażby doraźnie rozwiązać problem korków tworzonych przez udających się nad morze urlopowiczów. Stąd też już po sesji, na początku lipca burmistrz został poinformowany, że w okresie letnim w weekendy w określonych godzinach ma być wyłączana na głównym skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna. Według pisma od Generalnej Dyrekcji wiązało się to z „koniecznością upłynnienia przejazdu drogą krajową nr 11, stanowiącą jeden z głównych szlaków dojazdowych w kierunku wybrzeża Morza Bałtyckiego”. Decyzja ta spotkała się z oburzeniem mieszkańców Jastrowia z burmistrzem na czele. „Zostaliśmy potraktowani przez urzędników GDDKiA jak ludzie drugiej kategorii. Są ci lepsi, którzy spieszą się na wypoczynek nad morze (w tym także pracownicy GDDKiA do swojego ośrodka w Ustroniu Morskim) i ci gorsi – nasi mieszkańcy” napisał na swoim facebook’u Piotr Wojtiuk, wskazując m.in., że naraża to na niebezpieczeństwo pieszych. Zapowiedział też, że wespół z burmistrzem Ujścia, który znalazł się w podobnej sytuacji, zamierzają dążyć do odwołania tej decyzji i jeśli trzeba będzie to posuną się nawet do blokady drogi. „Póki co liczymy jeszcze na opamiętanie się urzędników GDDKiA w Poznaniu zanim wyjadą na zasłużone wakacje” zakończył swój post. W komentarzach mieszkańcy również wyrażali swoje oburzenie i popierali pomysł blokady. Równie negatywne były opinie wyrażane na portalu zlotowskie.pl. „To jest jakaś kpina! Przecież właśnie w weekendy ta sygnalizacja jest najbardziej potrzebna dla mieszkańców Jastrowia, którzy nijak nie mogą włączyć się do ruchu ani przejść na drugą stronę ulicy” pisała np. osoba podpisująca się jako jastrowianka. Na szczęście skończyło się tylko na wysłaniu listu protestacyjnego przez burmistrza i GDDKiA wycofała się ze swojego pomysłu.

Reklama

W Okonku też stoją

Podobne korki w związku z nadmorskimi wyjazdami Polaków tworzą się także w Okonku. We wcześniejszych latach problem ten rozwiązywano tak, że w newralgicznych momentach to policjant dawał kierowcom pozwolenie na jazdę, a nie światła. Na minionej sesji Rady Miejskiej Okonka o takim sposobie przypomniał radny Tomasz Duszara, który rozważał, czy nie warto się nad tym zastanowić i w obecnym sezonie. Z informacji, jakie udało nam się jednak uzyskać z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie wynika, iż podjęcie takich działań mija się z celem. W tym roku zarządca DK 11 zajął się bowiem skoordynowaniem sygnalizacji świetlnej, aby uniknąć korków. Światła są obecnie skuteczniejsze niż gdyby zajął się tym funkcjonariusz, dlatego też tego lata kierowcy najprawdopodobniej będą musieli sobie radzić bez niego.

Tomasz Guhs, Klaudia Siekańska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Toni - niezalogowany 2017-08-05 19:09:51

    Marek, a wiesz, że to zajefajna sprawa i to na samym skrzyżowaniu w sobotę o 9-tej. Tak w poprzek niech postoi ze dwie godziny i mamy taki BAJZEL, że tego nawet cała gwardia policyjna nie ogarnie. W ciągu 1 godziny mamy kilka kilometrowy korek. Zablokują się wszystkie drogi alternatywne. Zacznie się zawracanie na drodze i szukanie alternatywnych objazdów. Byłaby masakra. W dwie strony. Super pomysł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pol - niezalogowany 2017-08-04 19:07:49

    Materiał dla tvn

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marek - niezalogowany 2017-08-04 17:09:22

    jestem za, akurat przypadkiem na srodku skrzyzowania ciezarowka mi sie zepsuje upss shiiiittttt happpeeeennnssss

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama