To była kolejna noc, kiedy służby miały pełne ręce roboty. Wiele drzew nie wytrzymało szalonego naporu wichury
Strażacy z Sypniewa i Jastrowia pierwsze zgłoszenia przyjmowali krótko po pierwszej w nocy. Potem były kolejne. Poniżej dokładniejsze informacje. W galerii zdjęcia z nocnych akcji.
Ochotnicza Straż Pożarna w Sypniewie
Godz.01:38
- Wyjazd alarmowy - Powalone drzewa na drodze (SLRt) - trasa Sypniewo-Jastrowie, Jastrowie-Podgaje
- W drodze powrotnej (GBA) - trasa Samborsko-Brzeźnica, Sypniewo-Szwecja
Godz 05:06
- kolejne zgłoszenia - Powalone drzewa - Brzeznica-Budy, Brzeźnica-Brzeźnica Kolonia,Sypniewo-Brzeźnica, Samborsko
Ochotnicza Straż Pożarna w Jastrowiu
Godz 1:49
- Powalone drzewa (Zastęp GBA) - DK 22
- Powalone drzewa (Zastęp GCBA) - trasa Jastrowie - Samborsko
Godz. 4:11
- Powalone drzewa (Zastęp GBA) - trasa Jastrowie - Pniewo
Na podst. OSP Jastrowie, OSP Sypniewo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdzie jest prąd?W mieście totalny paraliż.
Na górce (Narutowicza, Grunwaldzka, Świętojańska) nie ma od półtorej godziny.
No tak, wszyscy wiemy że wieje tylko dlaczego pokazując zdjęcia powtarza się po trzy cztery razy to samo. Każdy wie że skutki takiego wiatru są nieobliczalne lecz czemu ma służyć taki przekaz tego chyba nie wielu wie. W mieście powalone dwa drzewa przy Kościele Świętego Rocha i nic, w innych miejscach różnych miejscowości też. Czy to należy uznać za normalne tak jak brak prądu w mieście pomimo że większość kabli położonych jest w ziemi. Coś tu nie tak z tym nudnym przekazem. Dobrze że służby robią co mogą i na ile ich stać i to tylko dzięki nim po wichurze wszystko zostanie przywrócone do używalności i sprawności.
Zdjęcia z akcji wstawiane są po to, żeby społeczeństwo wiedziało, że strażacy jeżdżą pomagać ludziom, a nie siedzą w remizie i piją, jak wielu myśli.
Ludzie nie noszą maseczek.!
Majtki se na twarz załóż.Jak się boisz nie wychodź z domu
No stefek pijus z wandzią. Masz rację bo jakby nie skoro wszyscy to wiedzą że strażacy w akcji robią wszystko aby zapobiec tragedii. To że zdjęcia pokazują ich stojących przy obalonych drzewach niewiele mówi dlatego też tak ważna jest umiejętność uchwycenia i przekazania ciężkiej roboty strażaków w jednym konkretnym zdjęciu oddającym tragizm sytuacji i wyraz ich poświęcenia. To czy ktoś wypije czy, nie jest tu najmniej ważne i niech tak zostanie bo lepiej dla wszystkich jest by w takiej pogodzie nikt kto nie musi, nie wychodzi z domu. Widzimy że strażacy robią swoje lecz przekaz, marny.
To prawda!Na rynku żem była i nie mieli masek
Wielkie brawa zwłaszcza dla ochotników którzy mogliby siedzieć w domu a są wielką pomocą dla wszystkich.Poswiecaja swój czas, nie raz narażając siebie.Dziekujemy.
Niesamowitym wręcz refleksem popisał się burmistrz Wojtiuk. W niedzielę na swoim koncie na facebooku poinformował mieszkańców Sypniewa o tym, że (cytuję) "Informuję, że w związku z przerwami w dostawie wody w Sypniewie ok. godziny 14.00 na parkingu przed sklepem Dino podstawiona zostanie przez Zeciuk beczka z wodą." Tyle tylko, że około 12.00 włączyli prąd i woda popłynęła w kranach. Ta woda była potrzebna mieszkańcom znacznie wcześniej. Proponuję, aby wiadro tej wody burmistrz wylał sobie na głowę, co z pewnością poprawi mu refleks.
Jedynie do czego można się przyczepić to przekazanie informacji..bo przecież nie mieliśmy prądu, internetu..więc ciężko było przeczytać informacje.A to że awarię udało się usunąć szybciej to chyba dobrze.Chęci były też dobre.Wiekszosc dostając alert wie że należy zabezpieczyć się min w wodę..sklep był otwarty i kto chciał to kupił. Wszystko wszystkim ale jeszcze trochę to nawet o aurę będzie obwiniany burmistrz... dodatkowo w sobotę burmistrz robił objazd,sprawdzal gdzie potrzebna jest pomoc.
Dziękuję ci Krzysiu. Już wynajmuję ci mecenasa na tę sprawę w WSA.
Do Piotr..jeśli myśli Pan że komentarz napisał pan K.B.to się pan myli.Jestem mieszkancem Sypniewa.I osobiście wczoraj rozmawiałem właśnie z burmistrzem.Jestem strażakiem i burmistrz sprawdzał jak to wygląda na naszym terenie.Nie wszystkie pochlebne komentarze dają znajomi.Po prostu czasem bez względu czy się daży kogoś sympatią czy nie..nie każda informacja gdzieś tam usłyszana jest faktem.Burmistrz był , zbierał informacje i pytał o potrzeby.
To dlaczego cysterny z wodą nie przysłał w dniu wczorajszym? A skoro nie działał internet i telefonia komórkowa, to jaki sens miało umieszczanie informacji na FB?
Sprawę braku wody mógłby załatwić agregat prądotwórczy. Dobry agregat prądotwórczy kosztuje około 6 tys. złoty, czyli tyle, ile może kosztować wynajęcie prawników do obrony mandatu radnego.
Panie Piotrze nie bronię burmistrza . Napisałem że info.na Facebook do którego nikt nie miał dostępu to za mało.Ale z tą wodą to nie przesadzaj my to jeden dzień.I dostajemy alerty min po to aby się zabezpieczyć choćby przez zakup wody.Rozumiem że każdy błąd naszego burmistrza to jakiś plus dla jego przeciwników ale tym razem to szukanie dziury w całym.ps.przyszedl alert.prosze napuścić wody na zapas.My dokupilismy paliwo do pił,auta zatankowane i jesteśmy do dyspozycji w razie potrzeby.Bezpiecznej nocy i oby alert się nie sprawdził.
Gdzie jest prąd?W mieście totalny paraliż.
Na górce (Narutowicza, Grunwaldzka, Świętojańska) nie ma od półtorej godziny.
No tak, wszyscy wiemy że wieje tylko dlaczego pokazując zdjęcia powtarza się po trzy cztery razy to samo. Każdy wie że skutki takiego wiatru są nieobliczalne lecz czemu ma służyć taki przekaz tego chyba nie wielu wie. W mieście powalone dwa drzewa przy Kościele Świętego Rocha i nic, w innych miejscach różnych miejscowości też. Czy to należy uznać za normalne tak jak brak prądu w mieście pomimo że większość kabli położonych jest w ziemi. Coś tu nie tak z tym nudnym przekazem. Dobrze że służby robią co mogą i na ile ich stać i to tylko dzięki nim po wichurze wszystko zostanie przywrócone do używalności i sprawności.