Kolejną stacją na trasie największego pociągu bluesowego na świecie był Złotów
Fani bluesa, tłumnie zgromadzili się dziś na stacji PKP w Złotowie by przywitać parową lokomotywę ciągnącą skład Blues Expressu 2024.
Na scenie przy złotowskim dworcu zagrał zespół Gustaff Electric.
Zapraszamy do obejrzenia foto I wideorelacji z tego wydarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na Złotowskim dworcu dawno nic piękniejszego nie było. Miałem przyjemność jechać składem ciągniętym przez tę lokomotywę że Zbąszynka do Wolsztyna. Cudowna, piękna, klimatyczna, historyczna, zapierająca dech w piersiach, wydająca niesamowite dźwięki maszyna. Kolej przed masowym wprowadzeniem lokomotyw spalinowych i elektrycznych pseudo pociągów, czyli szynobusów była cudowna. Prawdziwą przygodą i marzeniem byłoby moc spędzić jeden dzień na tym dworcu, kiedy były czynne 3 wszystkie trasy. Zobaczyć na żywo te maszyny, poczuć zapach i dym, coś pięknego. Ludzie, nie macie pojęcia, jaka wielką era dobiega końca i skończy się wraz z odejściem na wieczną emeryturę ostatnich lokomotyw parowych. Za rok na pewno przyjadę, aby zobaczyć, jak ta bestia wjeżdża na nasz dworzec. Oczywiście Krajenka i Zakrzewo godnie ją przyjęły. Niestety dworzec w Złotowie pokazał w pełnym świetle swoją ruinę i tragiczny stan wewnętrzny jak i zewnętrzny. Mogłaby to być stacja na skalę kraju a nawet europy- piękny zabytek, ale to wymaga wkładu i pracy, a przede wszystkim pasji, której jest coraz mniej w naszym społeczeństwie, a młodzież pod tym względem nie daje nadzieję, choć zdarzają się wyjątki. Pozdrawiam
Na Złotowskim dworcu dawno nic piękniejszego nie było. Miałem przyjemność jechać składem ciągniętym przez tę lokomotywę że Zbąszynka do Wolsztyna. Cudowna, piękna, klimatyczna, historyczna, zapierająca dech w piersiach, wydająca niesamowite dźwięki maszyna. Kolej przed masowym wprowadzeniem lokomotyw spalinowych i elektrycznych pseudo pociągów, czyli szynobusów była cudowna. Prawdziwą przygodą i marzeniem byłoby moc spędzić jeden dzień na tym dworcu, kiedy były czynne 3 wszystkie trasy. Zobaczyć na żywo te maszyny, poczuć zapach i dym, coś pięknego. Ludzie, nie macie pojęcia, jaka wielką era dobiega końca i skończy się wraz z odejściem na wieczną emeryturę ostatnich lokomotyw parowych. Za rok na pewno przyjadę, aby zobaczyć, jak ta bestia wjeżdża na nasz dworzec. Oczywiście Krajenka i Zakrzewo godnie ją przyjęły. Niestety dworzec w Złotowie pokazał w pełnym świetle swoją ruinę i tragiczny stan wewnętrzny jak i zewnętrzny. Mogłaby to być stacja na skalę kraju a nawet europy- piękny zabytek, ale to wymaga wkładu i pracy, a przede wszystkim pasji, której jest coraz mniej w naszym społeczeństwie, a młodzież pod tym względem nie daje nadzieję, choć zdarzają się wyjątki. Pozdrawiam