Do tej pory było to dziesięć złotych za godzinę udziału w akcji, po zmianie stawka będzie wynosić piętnaście złotych. Uchwałę taką podjęli na czwartkowej sesji gminni radni. Wnioskodawcą podwyżki był wójt.
Zauważyłem, że stawki są niskie i od wielu lat nie były zmieniane
– argumentuje Henryk Dobrosielski. Jego zdaniem druhowie wkładają w swoją służbę sporo wysiłku, ale też pieniędzy.
Czasy są, jakie są, każdy z reguły dojeżdża na wezwanie do remizy swoim autem, a to też są jednak przecież koszty, więc tym podwyższeniem ekwiwalentu przynajmniej to możemy strażakom zrekompensować
Reklama
– wyjaśnia. Wyższy ekwiwalent ma wejść w życie z początkiem stycznia, dotyczy jedynie uczestnictwa w akcji, nie obejmuje udziału w ćwiczeniach.
Wójt ma jednak zastrzeżenie. Oczekuje, że strażacy, a zwłaszcza komendant gminny, naczelnicy i prezesi, będą rzetelniejsi w zakresie potrzeby udziału w akcji poszczególnych jednostek. Jak mówi, nie powinno być sytuacji, że przy zdarzeniu, które spokojnie może opanować jeden zastęp, strażaków jest więcej.
Bo koszty rosną
– mówi Dobrosielski, przyznając, że z własnych obserwacji wie, że czasami zdarzenia obsługuje zbyt wielu strażaków.
Mamy takie przypadki, że zastępy niepotrzebnie są wysyłane. Było tak chociażby, kiedy z powodu braku prądu wybiło przy przepompowni i zjawiło się dwunastu ludzi. Po co tylu do jednego węża? Nie mogę tego zrozumieć
– mówi wójt.
W jego ocenie od tego są w jednostkach funkcyjni druhowie, odpowiedzialni za działania bojowe, żeby właściwie określać zapotrzebowanie do akcji. Dobrosielski przyznaje, że owszem, wedle przepisów muszą być wezwane dwa wozy, ale do akcji ratunkowych. Stąd jego uwagi do skrupulatnego postępowania strażaków w tym zakresie. Bo licznik bije szybko: sześcioosobowy zastęp razy trzy–cztery godziny udziału w akcji, do tego koszty paliwa i na jednym rachunku szybko robi się koszt kilkuset złotych, a nawet więcej.
Prezes zarządu gminnego OSP Edmund Kabattek ocenia, że temat jest bardziej złożony i nie należy stosować uproszczeń przy wyciąganiu wniosków. Przyznaje jednak, że czasami zdarzają się sytuacje zbyt licznej obecności druhów przy zdarzeniach, zwłaszcza tych mniej niebezpiecznych.
Sprawa ta była jednym z tematów posiedzenia zarządu gminnego OSP, które odbyło się w środę 7 grudnia. O dyskusji tej będzie można przeczytać na naszym portalu w najbliższych dniach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze