Dziś na stadionie w Okonku lokalny Włókniarz podejmował drugi zespół Leśnika Margonin, w ramach rozgrywek pilskiej A klasy
Przed tygodniem zawodnicy Włókniarza Okonek nie zdołali zebrać się na mecz i pojedynkiem z Leśnikiem chcieli zmazać tą wpadkę. Niestety nie udało się, a wyrównany pojedynek obie drużyny toczyły do końcówki pierwszej połowy. Wtedy to arbiter podyktował rzut karny dla gości, a młody pomocnik, Marcel Antoniak, nie zachował zimnej głowy i okazywał słowne niezadowolenie z decyzji sędziego. Arbiter pokazał mu dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę, a goście zamienili rzut karny na bramkę.
To nie był koniec kłopotów Włókniarza. Po zmianie stron nastąpiła również zmiana na pozycji bramkarza. Broniący przez pierwsze 45 min. bramki Radosław Bęben zamienił się pozycją z Tomaszem Zabrockim. Gospodarze nie mieli w tym spotkaniu nominalnego bramkarza, dlatego funkcję tą pełnił najpierw obrońca, później pomocnik.
Grając w osłabieniu gospodarze zostali zdominowani przez przeciwników, którzy strzelili jeszcze dwie bramki. Honorowe trafienie dla Okonka zaliczył wspomniany już wcześniej Radosław Bęben. Włókniarzowi nie pomógł również fakt, że za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał również Kuba Sajnaj i zespół Andrzeja Jasnowskiego kończył spotkanie w 9.
Włókniarz Okonek 1-3 Leśnik II Margonin
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tu potrzeba nowego trenera
A co trener ma zdzialac jak przychodzi po dwoch zawodnijow na trening....zawodnicy chcą mieć wyniki ale jak? Niech zaczna trenować to mozna wtedy pogadac
Widzialem noe raz treningi i popieram, na treningach jest trener i czesto o po jeden, dwoch zawodnikow. Jak jest wiecej to szalenstwo...
To prawda. Bardzo profesjonalne treningi ale niestety nie ma z kim ich prowadzić.
Jeśli sami zawodnicy nie chcą grać to po co to trzymać i wydawać miejskie pieniądze na marne
Rozwiązać i zabrać kasę
Tu potrzeba nowego trenera
A co trener ma zdzialac jak przychodzi po dwoch zawodnijow na trening....zawodnicy chcą mieć wyniki ale jak? Niech zaczna trenować to mozna wtedy pogadac
Widzialem noe raz treningi i popieram, na treningach jest trener i czesto o po jeden, dwoch zawodnikow. Jak jest wiecej to szalenstwo...