Reklama

Woda niezdatna do picia

09/02/2020 18:00

Od kilku tygodni przy popularnie zwanym „źródełku” ustawiona jest tabliczka ostrzegająca przed spożywaniem wody.

Miejscowi nie chcą oficjalnie wypowiadać się na ten temat. W pamięci mają jednak, że od dziesięcioleci w tym miejscu czerpana jest woda i chcą, aby dalej było to możliwe.

– Wodę brała stąd nie tylko część tutejszych, ale też przyjeżdżały osoby z innych miejscowości, łącznie z Tarnówką, a nawet Złotowem i Piłą – mówi nam jedna z mieszkanek wioski.

– Przyjeżdżali z baniakami, nawet po 50 litrów. Nalewali, twierdząc, że ta woda jest lepszej jakości niż u nich. Teraz jest tak zachlorowana, że odjeżdżają z pustymi zbiornikami – porównuje. Inna z kobiet zagaduje nas pretensjonalnie, dlaczego nie informujemy o problemie, w którym korzystający z ujęcia nie mogą czerpać wody – przyczyną ma być obecność bakterii coli i kałowych.

Reklama

Różne są informacje o tym, ile osób korzysta z ujęcia. Jedni mówią, że niewiele, inni, że to całkiem spora grupa, bo nie każdy ma tutaj dostęp do wody (w Płytnicy nie ma wodociągu, zdecydowana większość, pięćdziesiąt–sześćdziesiąt gospodarstw, ma własne studnie, ale nie wszyscy).

– Ile osób by to nie było, czynią to na własną odpowiedzialność. To nielegalne ujęcie wody na rowie znajdującym się w zasobie skarbu państwa. Nikt nie powinien z tego ujęcia korzystać. Są tam wody podskórne, to otwarte ujęcie, może dam zdechnąć szczur, mysz, żaba i nikt nawet nie będzie o tym wiedział – przestrzega przed korzystaniem ze „źródełka” wójt.

Reklama

Wodociąg

Jacek Mościcki podkreśla, że wodę ze „źródełka” sprawdzono na prośbę Marcina Nowosielskiego, przewodniczącego Rady Gminy Tarnówka, także mieszkańca Płytnicy.

– Dlatego, że w takim otwartym ujęciu może być wszystko – powtarza wójt.

– Przekazałem taką prośbę po rozmowach z mieszkańcami. Ludzie rzeczywiście biorą stąd wodę od lat, ale nie wnikają niestety skąd płynie i czy jest zdrowa – Nowosielski mówi o tym, jak zweryfikowano, że w źródełku są bakterie i dlaczego ustawiono tabliczkę. Wójt mówi jednak, że gmina nie przeprowadziła chlorowania w ujęciu, które nie jest na jego terenie. Skarb Państwa w tym przypadku do niedawna stanowił samorząd powiatowy. Jak jednak wyjaśniono nam w złotowskim starostwie (przez lata nie słyszano tutaj w ogóle o takim ujęciu), od niedawna wszelkie kwestie dotyczące wód, również ta, należą do Wód Polskich.

Reklama

Bez względu na to wciąż jest to nielegalne ujęcie wody, nawet jeśli przez lata ludzie stąd ją czerpali. W Płytnicy nie brak opinii, że być może miejscowi, którzy korzystają w jakimkolwiek zakresie z ujęcia, na własną rękę próbowali chlorować wodę. Podkreśla się też, że niezależnie od tego, co dzieje się z ujęciem, najwyższy czas, aby gmina zainwestowała w wodociąg.

– Gmina jest zobowiązana dostarczyć ludziom wodę, i tyle – mówi jedna z kobiet.

– Rozmawiamy z nadleśnictwem, od którego chcemy przejąć ujęcie wraz z hydrofornią. Próbujemy doprowadzić do skutku pewne zamiany nieruchomości w tym zakresie. Mam nadzieję, że w tym roku się to uda i pozyskamy legalne ujęcie. Z drugiej strony planujemy też poprowadzić wodociąg od strony Tarnówki. Te dwie rzeczy prowadzimy równolegle. W tym roku przeprowadzimy pierwszy etap wodociągowania w kierunku Płytnicy. Podłączymy mieszkańców Tarnowskiego Młyna – zapewnia Jacek Mościcki.

Reklama

Gdzie jest różnica?

Co z tak powszechnymi tutaj przydomowymi studniami?

– Też nie wiadomo, co jest z wodą, która w nich jest. Niewielu bada wodę u siebie, może nawet nikt tego nie robi, też nie wiadomo, czy nie ma w nich bakterii – jeden z mężczyzn zwraca uwagę na fakt, że niedawno gmina, bez finansowego wsparcia mieszkańców, zainwestowała tutaj w kilkadziesiąt przydomowych oczyszczalni ścieków. Niektórzy do teraz zwracają uwagę na ich bliską odległość od prywatnych studni.

– Chyba jest pewne ryzyko, jeżeli studnie są blisko przydomowych oczyszczalni ścieków – wedle naszego rozmówcy, przez grunt może następować przenikanie (mówi o wysokim poziomie wód gruntowych).

Reklama

Wójt Jacek Mościcki zapewnia, że jeśli chodzi o niedawne gminne inwestycje, mieszkańcy Płytnicy mogą spać spokojnie.

– Nikt by nie dał zgody na lokalizowanie przydomowej oczyszczalni zbyt blisko studni. Żadna oczyszczalnia nie została zlokalizowana w taki sposób, żeby nie spełniała norm dotyczących odległości. Są przepisy, które jasno to określają. Jest też inwentaryzacja powykonawcza, gdzie wszystko zgadza się z projektem – stwierdza.

Uważa, że gdyby ktoś prywatnie zbadał wodę w swoim ujęciu i okazałoby się, że są tam wspomniane bakterie, powinien uderzyć się we własne piersi, a nie doszukiwać się związku między odległością studni, a przydomowej oczyszczalni.

Reklama

– Przed montażem przydomowych oczyszczalni analizowaliśmy sprawozdania. Z Płytnicy było wywożonych około tysiąc metrów sześciennych ścieków rocznie. Natomiast kiedy przeliczaliśmy normy zużycia wody na mieszkańca, tych ścieków powinno być około 5 tys. metrów sześciennych. Pytam więc: gdzie jest różnica? Poszła w grunt? – wójt podkreśla, że zanim zainstalowano przydomowe oczyszczalnie, mogło tak się dziać latami.

– Płytnica mogłaby się znajdować w zupełnie innym miejscu w temacie wodociągowania, gdyby nie fakt, iż na jednej z sesji w 2010 roku, padło stwierdzenie, iż mieszkańcy nie chcą wodociągu, co mieli rzekomo potwierdzić podpisami pod stosowną listą – podkreśla Marcin Nowosielski, zaznaczając, że wtedy nie pełnił jeszcze samorządowej funkcji.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-09 18:54:30

    Autorowi artykułu proponuję sprawdzić, co oznacza wyraz "pretensjonalnie".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-09 19:00:42

    Bob. Szukam dziewczyny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-09 19:49:10

    Bob ty napaleńcu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości