Reklama

Wójt zmienił zdanie

28/11/2013 00:00
Ostatnie lata pokazały, że gminna kultura nie funkcjonuje w najlepszy sposób, stąd od pierwszego stycznia przyszłego roku do życia ponownie powołany będzie Gminny Ośrodek Kultury

Przed laty GOK w Tarnówce istniał. Ale... – Decyzję o jego likwidacji podjęliśmy dlatego, że w moim odczuciu był on wtedy niewydolny – przypomina wójt Ireneusz Baran. Chodziło oczywiście o utrzymanie etatów osób, które tutaj pracowały. Kadry, która w ocenie wójta nie radziła sobie należycie ze stawianymi przed nią zadaniami. – Młodzież, owszem, przychodziła do GOK-u, który był otwarty w godzinach 16.00-2100, ale tak naprawdę temu wszystkiemu towarzyszyła niewielka aktywność – podkreśla Ireneusz Baran. Dekadę temu placówkę zlikwidowano, a budynek poddano gruntownemu remontowi i przebudowie. Tak powstał w tym miejscu obecny klub Bakcyl.

Po latach sam widzę

Ze starej struktury ośrodka kultury na kilka kolejnych lat pozostał etat instruktora, który koordynował działania kulturalne i organizował najważniejsze gminne imprezy (Magdalena Baran), a także pół etatu sprzątaczki. – Jeszcze na początku kadencji to wszystko funkcjonowało. Jeden z działaczy opozycji uznał jednak, że należy szukać oszczędności, a w kwestii imprez nie ma co zbytnio rozpasać społeczeństwa – przypomina wójt, podkreślając, że ponieważ wśród pozostałych radnych nie było sprzeciwu, taki wniosek przyjęto do realizacji. Efektem było wyraźne zmniejszenie liczby organizowanych imprez, nielicznymi wyjątkami były np. dożynki. Jednak choćby te ostatnie były najlepszym przykładem tego, że kultura w gminie najlepiej nie funkcjonuje. – Po tych trzech latach sam widzę, jaka jest „efektywność” wprowadzonych zmian – mówi Ireneusz Baran, przypominając, że tylko w pamięci pozostały czasy, gdy w ciągu roku na organizację imprez przeznaczano kilkadziesiąt tysięcy złotych, podczas gdy w tym roku było ich zaledwie kilkanaście.

[[reklama]]

Przede wszystkim lokalnie


– To wszystko sprawiło, że podjąłem działania, by przywrócić kulturę na właściwym poziomie – argumentuje niedawne decyzje wójt Baran. Bo należy podkreślić, że na ostatniej sesji radni podjęli już uchwałę o powołaniu do istnienia Gminnego Ośrodka Kultury. Instytucja ma powrócić na mapę gminy z początkiem nowego roku. Nie będzie jednak tak, że GOK będzie otwarty przez siedem dni w tygodniu po kilka godzin dziennie. Będzie otwierany wtedy, gdy będzie na to zapotrzebowanie. – Nie stać nas na to, żeby utrzymywać obiekt, który byłby ciągle otwarty. Nie stać też nas na opłacanie ludzi z zewnątrz, artystów czy instruktorów. Stąd nastawiamy się przede wszystkim na lokalną inicjatywę – mówi wójt, podkreślając, że GOK będzie do dyspozycji osób, organizacji, stowarzyszeń itd., które będą chciały realizować w tym miejscu swoje pomysły.

Budżet 100 tys. zł

Niemniej będzie osoba, która od stycznia obejmie formalnie funkcję kierowniczą ośrodka kultury. Będzie się tym zajmować Natalia Zawadzka, która obecnie, pracując na pół etatu, kieruje miejscową biblioteką. Jako kierownik GOK będzie zatrudniona na drugie pół etatu. – To jej zadaniem będzie organizacja m.in. najważniejszych wydarzeń w ciągu roku, jak dożynki, turniej sołectw czy powitanie nowego roku na Bacówce. Najbliższe powitanie nowego roku planujemy już za kilka tygodni, podczas tegorocznego sylwestra – zdradza Ireneusz Baran. Wójt podkreśla też, że wyraźnie zwiększony względem ostatnich trzech lat będzie budżet na kulturę. Łącznie wynieść ma on około 100 tys. zł. Połowa będzie przeznaczona na typową działalność kulturalną, drugie 50 tys. zł na całoroczne koszty związane z utrzymaniem ośrodka kultury oraz na wynagrodzenie nowej kierownik GOK, księgowej i sprzątaczki.

Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama