Z ustaleń Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie wynika, że właściciel mieszkania rozpalił w piecu, a następnie pozostawi go bez opieki. Ciśnienie powstałe w kotle dosłownie go rozerwało. Piec znajdował się w piwnicy budynku,
Podmuch wybił szyby w okienkach piwnicznych, pootwierał drzwi wszystkich mieszkań i niemal wyłamał okno na strychu. W kilku miejscach wewnątrz na ścianach powstały spękania. Strażacy podejrzewają, że uszkodzenia byłyby większe gdyby zamknięte były drzwi wejściowe do budynku - tak część siły wybuchu wydostała się na zewnątrz.
Mimo to na miejsce zdarzenia wezwano inspektora nadzoru budowlanego, który miał ocenić, czy ewakuowani mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich mieszkań. Z wstępnych ustaleń strażaków wynikało, że konstrukcja domu nie została naruszona.
Na miejscu zdarzenia poza strażą pożarną i policją pojawił się też burmistrz Krajenki Stefan Kitela.
[[gal=11270]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze