To ja tak uważam. Nie wiem, czy on myśli tak samo. Mamy wspólny język, teraz jest zafascynowany piłką nożną, a już Lewandowski jest bogiem. Jak tylko ma okazję, to zamęcza mnie grą. Ojciec, jako były piłkarz, już go trenuje. Poza tym wnuk lubi grać ze mną w szachy. Niekiedy wygrywa.
Z niego między innymi. I z dwóch wnuczek, warszawianek. Późno zostałem dziadkiem, więc muszę nadrabiać czas. Fizjologia jest nieubłagana.
Długo by mówić. Za sukces poczytuję to, że mogłem rządzić tym miastem przez trzydzieści trzy lata. To się nigdy nie zdarzyło i pewnie się już nie zdarzy.
Reklama
To jedna z wielu udanych inwestycji, jakie powstały za mojej kadencji. Przy okazji, jest pan autorem wywiadu z panią Emilią Sawicz–Łuńską, która bez ogródek orzekła, że promenada to jej pomysł. Trzeba mieć niebywały tupet i wysoki poziom megalomanii, aby to sobie przypisywać. Pomysł budowy promenady powstał w latach 70. ubiegłego wieku w Powiatowym Biurze Urbanistyki i Architektury. Autorami byli m.in. nieżyjący już architekt Andrzej Moczyński i Joanna Sapieha–Kopicka. Z różnych powodów nie był on realizowany, a Jezioro Miejskie przez wiele lat było miejskim szambem. Pani Sawicz–Łuńska jest koleżanką Adama Pulita, to on mi ją zarekomendował. Zagospodarowanie brzegów jeziora było tematem jej pracy dyplomowej. Zawsze pomagaliśmy studentom, którzy chcieli pisać prace na temat Złotowa i tak było w tym przypadku. Często pokrywaliśmy koszty i wypłacaliśmy niewielkie wynagrodzenia, zastrzegając sobie wykorzystanie tych prac. W przypadku pani Sawicz–Łuńskiej niewiele zostało wykorzystane, więc przypisywanie sobie autorstwa z jej strony jest nadużyciem. Jestem więcej niż pewny, że ta wypowiedź to inspiracja A. Pulita. On nie może przeżyć, że promenada to sukces jego poprzedników – w myśl zasady, że historia zaczyna się ode mnie.
Słyszę coś takiego, ale oficjalnie te zarzuty do mnie nie docierają. Przede wszystkim ktoś by musiał je sprecyzować. I czy w ogóle jest tam problem? Podobno kierownik pływalni wycenił roboty na milion złotych... On ma wybujałą wyobraźnię. Radzę mu, by zajął się tą pływalnią, a nie rzeczami poza zakresem jego obowiązków. Nie znam do końca sprawy, ale jeśli ktoś mówi, że remont ma kosztować milion czy więcej, a inwestycja kosztowała niewiele ponad 2 mln zł, to nawet laik wie, że coś tu się nie zgadza.
ReklamaChodzę na pływalnię i mam dwie pretensje do kierownika Drobczyńskiego. Jedno z urządzeń wciąż nie działa, od miesięcy. To niedbalstwo, bo przecież przez dwa lata ono działało. Ludzie płacą i wymagają, żeby wszystkie urządzenia były sprawne. Drugi zarzut dotyczy zbyt zimnej wody. W basenie rekreacyjnym nie ma norm, które narzucają temperaturę. Woda jest zimna i korzystanie z basenu nie stanowi przyjemności.
To jest rada pożytecznego idioty. I koniec.
Nie mam czego się wstydzić, bo moje decyzje – lepsze i gorsze, bardziej lub mniej trafne – podejmowałem w najgłębszym przekonaniu o dobru miasta i jego obywateli. Oczywiście przy tysiącach decyzji ważnych, mniej ważnych i nieważnych zdarzały się i takie, które może nie były do końca trafne. To można ocenić z perspektywy czasu. Teoria zarządzania mówi, że nawet zła decyzja, ale podjęta we właściwym czasie jest lepsza od braku decyzji.
Reklama
Bez szczegółów, ale mój stan zdrowia był jednym z głównych powodów, dla których nie kandydowałem na burmistrza. Z boreliozą będę się zmagać do końca życia. Jak mówi pani doktor, nie jest to choroba śmiertelna, ale niekiedy sprawia, że odechciewa się żyć. Gdyby nie choroba, to pewnie bym startował i przy tamtej konkurencji bym wygrał.
Minęły niemal trzy lata odkąd „wypadł Pan z obiegu” i nie zajmuje się już sprawami miasta. Pierwsze miesiące bez tego napięcia i pracy był trudne?
Decyzję o odejściu podjąłem jakieś dwa lata przed końcem kadencji, a już zawał był wyraźnym sygnałem: daję ci szansę, kolego, ale jej nie zmarnuj.
Reklama
Jestem tak skonstruowany, że nie patrzę do tyłu. Nie ma sensu gdybać, bo czasu nie cofniesz, a to tylko dołuje człowieka.
Panie Łukaszu… Ja nie jestem z natury człowiekiem naiwnym. Doskonale zdaję sobie sprawę, że część ludzi jest nieszczera. Przez te ponad trzydzieści lat obserwowałem różne zabiegi i podejścia ludzi, ale nigdy nie sprawdzałem ich lojalności. Nie było mi to potrzebne. Musiałem czynić tak, by szacunek do mnie i chęć współpracy ze mną nie wynikały z zajmowanej pozycji, ale z mojej fachowości i osiągnięć. Było to dla mnie oczywiste.
Gdy odszedłem nie odczułem, by ktoś się ode mnie odwrócił. Choć to jasne, że relacje z niektórymi się zmieniły, a kontakty osłabły.Reklama
Kto nie ma wrogów, ten nie zasługuje na przyjaciół. Jeżeli w polityce ktoś liczy na głos każdego, to powinien sobie dać spokój. Zawsze jest część ludzi mających inny pogląd lub są złośliwi. Nie warto zabiegać o nich na siłę.
Burmistrz Pulit jest nieporozumieniem. Moim zdaniem w stawce kandydatów był najsłabszy. Merytorycznie i praktycznie. Znałem go trochę z pracy w Nadleśnictwie Złotów. Jak pamiętam już wtedy w jego działaniach było więcej formy niż treści. Poza tym odnosiłem wrażenie, że ma o sobie niczym nieuzasadnione wysokie mniemanie. Wiedziałem też, że nie ma doświadczenia w kierowaniu ludźmi i pracy w samorządzie. Jego jedna kadencja w radzie powiatu nawet przez jego mocodawców partyjnych była źle oceniana. To, co również wy pisaliście, że on ma doświadczenie w organizacjach pozarządowych, to jest tylko jego zdanie. To wszystko składa się na to, że on sobie nie radzi. Wymyśla często rzeczy, które dla miasta nie mają znaczenia albo są drugorzędne, a niekiedy je ośmieszają.
Reklama
Nie można z tego robić jakiegoś „halo”, że to uszczęśliwi miasto i jest panaceum na promocję Złotowa. A przy tym umykają sprawy dla miasta istotne. Słyszałem, że miasto nie dostało np. dotacji na budowę sali sportowej przy szkole nr 2 oraz pieniędzy na termomodernizację szkoły nr 3.
Tak, ale ja to traktowałem jako folklor, trochę obciachowy. To było świadome działanie, podobnie jak obracający się i ryczący jeleń. Raz to otworzyliśmy i tyle. Albo się ktoś tym interesuje, albo nie. A Pulit wciąż szuka pomysłów, które potem przedstawia jako mające uszczęśliwić świat i zbawić ludzi. A do tego te jego wypowiedzi…
Reklama
Jakby był nakręcony. Po jakimś kursie. Ma utarte slogany, które pasują do każdej sytuacji. Współpraca, konsultacje, przyjazne miasto, dajemy szansę, mamy pasje, fabryka świeżego powietrza. To jest nowomowa, która być może dla ludzi bez rozeznania jest atrakcyjna, ale z tego nic nie wynika. A jakby te hasła wyrzucić, to reszta jest jednym wielkim bełkotem.
Z braku koncepcji, kompetencji i doświadczenia. Gdy tego nie ma, szuka się tematów nic nieznaczących. Takich, gdzie nie trzeba podejmować decyzji, niekiedy kontrowersyjnych, idących pod prąd, bo gdy takich nie ma, nie ma odpowiedzialności. Gdy np. słyszałem, że powołuje się komisję, która ma ocenić występujące w mieście utrudnienia dla niepełnosprawnych i dochodzi do wniosku, że na ul. Wojska Polskiego trzeba umożliwić im bezkolizyjny wstęp do sklepów, to jest przykład, jeden z wielu, pozornego działania. A jeżeli zestawić to z budową schodów z ul. Dwór Złotowski na ul. Partyzantów, to jest kabaret. Albo konsultacje przebiegu Euro Eco Meetingu. Podobno wszyscy mówili burmistrzowi, że wydłużanie imprezy do kilku tygodni jest złe i kiedy faktycznie okazało się złe, Pulit odtrąbił sukces, po czym zwołał komisję, która miała ten sukces potwierdzić. Nie wiem też dlaczego zmieniono EEM na EE Festival.
Reklama
Ludzie mogą się zastanawiać, czy radni czasami nie czepiają się burmistrza, bo on ma dobrą wolę. Moim zdaniem nie, bo jeżeli burmistrz w istotnych głosowaniach przegrywa 15:0, to odpowiedź jest następująca: albo pan burmistrz nie umie liczyć do piętnastu, albo jest tak zarozumiały i uważa, że bez radnych sobie poradzi, albo też chce uzasadnić swoją bezsilność, że to radni są źli i mu przeszkadzają.
Przez lata współpracowałem z różnymi radnymi, ale nie było sytuacji, żebym tak przegrywał w głosowaniach. Jeśli widziałem, że moja wersja nie ma szans na przegłosowanie, to szukałem kompromisu. Na przykład utworzenie domu kultury. Nie miałem większości w radzie, więc poprosiłem o spotkanie z radnymi, każda ze stron ustąpiła i powołaliśmy ZCAS.
ReklamaŚmieszne jest to, że po tak spektakularnych porażkach burmistrz próbuje to zamienić w sukces, mówiąc, że „była to lekcja demokracji”.
To jest ośmieszanie miasta. Ludzie się śmieją z tego, nie tylko w Złotowie. Myśl goni czyn, tak? Nie ma przykładów w Polsce, by nagle powstało nowe uzdrowisko. Złotów ma swoje walory, ale nie do tego typu działań. To jest hasło z gatunku „czy chcesz być pięknym, zdrowym i bogatym”.
To on się mści na mnie. Mógł mi wypłacić odprawę, ale zlecił, na zamówienie, opinię prawną, że mi się ona nie należy. A ja mam opinię doktora prawa pracy, która mówi, że mi się ta odprawa należy. Jej niewypłacenie to przejaw małostkowości i uszczypliwość A. Pulita.
Czy można sobie wyobrazić, żeby po 45 latach pracy, w tym 33 bycia szefem miasta nie mieć swojego byłego zakładu pracy, bo pan burmistrz uważa, że moje przejście na emeryturę nie było związane z zakończeniem kadencji. Pulit nie może się pogodzić z tym, że poprzednie wybory przegrał ze mną z kretesem. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest burmistrzem tylko dlatego, że ja nie startowałem.Reklama
Chodził do mnie i prosił o to.
Nigdy. Myślałem o powołaniu zastępcy w przypadku, gdyby Jerzy Kołodziejczyk odszedł na emeryturę. Gdy ta fama poszła, to zaczęły się podchody m.in. nadleśniczego Ryszarda Standio i Adama Pulita. Mówię jak na spowiedzi. Pulit był wtedy radnym powiatowym, ale w środowisku ówczesnej PO nie miał dobrych notowań. Wyszło jego wysokie mniemanie o sobie - uznał, że nie potrzebuje PO, chciał grać rolę niezależnego działacza. Mówiłem mu: „Adam, ty musisz zdobyć doświadczenie. To bardzo ważna funkcja, podział między mną a Kołodziejczykiem jest jasny, rozumiemy się bez słów, poza tym nie mam chęci i czasu nikogo przyuczać. Powinieneś potwierdzić swoje aspiracje startując w wyborach lub mieć rekomendację szanowanych środowisk”. Gdy Kołodziejczyk zmienił zdanie, Pulit przyszedł i powiedział, że startuje na burmistrza. I na radnego. I te wybory przegrał.
Wie Pan, ja nie traktuję funkcji burmistrza jako dynastycznej. Nie muszę nikogo namaszczać.
Panie, to jest inna liga. Mirek o to zabiegał, ale to był człowiek z doświadczeniem. Był starostą, a wcześniej dyrektorem dużej szkoły.
Powiaty są wielkim nieporozumieniem. Przy ich tworzeniu w 1998 roku byłem przeciw. Borowski i Rzemykowski namawiali mnie, żebym zmienił zdanie, ale ja uważałem, że Polska jest za małym krajem na trzystopniowy podział administracyjny. Po drugie przewidywałem, że powiaty będą przyczółkami partyjnymi. Nie pomyliłem się. A po trzecie powiat miał skubać gminy. AWS chciał, by część kompetencji gmin przekazać do powiatu, co spotkało się z wielkim oporem miast i gmin. No i powstały powiaty: ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra jak mówił klasyk.
Aby Złotów był powiatem, to trzeba było w tym nurcie pójść. I ja to zrobiłem. Na etapie tworzenia powiatów wcale nie było pewne, że Złotów nim będzie. A na pewno nie w tym kształcie. Jastrowie i Krajenka optowały za Piłą, Okonek za Szczecinkiem, Lipka myślała, że może lepiej do Człuchowa. Uznałem, że trzeba zrobić wszystko, by znaleźć kompromis, by wszyscy przypisali się do powiatu złotowskiego. Zaproponowałem ówczesnym wójtom i burmistrzom, żeby naszym kandydatem był Janusz Szczerbiak, bo przewidywaliśmy zwycięstwo w wyborach SLD i PSL. I tak się stało. Ale powiaty od początku wyglądały źle.
Chciałem mieć zajęcie na emeryturze, to był główny powód. Poza tym radni powiatowi poprzedniej kadencji, którzy nie załapali się na korzystne miejsca innych ugrupowań, szukali szans wyborczych w „Zadbajmy o powiat”. Mówili, że lista ma szanse coś zwojować, a okazało się, że zasiadłem w opozycji. Poza tym koledzy z listy na drugi dzień zmienili front i poszli do Goławskiego.
Wie Pan, mi nie jest potrzebna żadna rola zarządcza w powiecie. Zwłaszcza, że tam nie ma czym zarządzać.
Gdy patrzę na to, co ta rada może i co robi, i porównuję to do rady miejskiej, to przekonuję się coraz bardziej o bezsensowności jej istnienia. Widział Pan ostatnio, co było na sesji z tymi konkursami na stanowiska dyrektorów szkół. Przekazywanie gminom nieodpłatnie majątku powiatu, rezygnacja z dochodów za zajęcie pasa drogowego, lekkomyślne sprzedawanie nieruchomości gruntowych itd. Rozumiem, że jest tam większość, którą spajają wzajemne zależności i znajomości, część radnych nie ma doświadczenia i odpowiedniego przygotowania do pełnienia funkcji radnego. Ale ja nie mogę popierać rzeczy, co do których nie mam przekonania. Mnie najbardziej wkurza to, że oni myślą, że zrobią mnie w ciula. A później spotkają się w zarządzie i powiedzą: „widzicie jak Wełniaka wyr… Niby tak doświadczony samorządowiec, a tak dał się ograć”. Niedoczekanie.
W garniturach i pod krawatem nachodziłem się dosyć. Traktuję tam moją obecność jako odskocznię od codzienności. Pójdę, posłucham, pogadam z niektórymi i wszystko. Powiaty są do likwidacji, choć zdaję sobie sprawę, że nikt się na to nie porwie. Często mówię, że odwaliliśmy kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. Trzeba się z tego niekiedy śmiać.
Tak jest, bo tak stanowi prawo. Tylko że życie i prawo często idą różnymi dróżkami. Większość społeczeństwa już zaczyna rozumieć, że powiaty są niepotrzebne. A gdyby byli wewnątrz, jak ja, to powiedzieliby: o co im tam chodzi? Jakimi pierdołami się zajmują? Po co powiaty? W dobie powszechnej komputeryzacji np. do przekazywania subwencji szkołom nie jest potrzebny powiat. Wystarczy nacisnąć jeden guzik i pieniądze są na koncie.
Absolutnie nie.
Rada Miejska w Złotowie to zupełnie inna bajka. Tu są realne problemy, pieniądze i możliwość wpływu na życie mieszkańców. Kołodziejczyk jest jej filarem. Wie najwięcej, ma największe doświadczenie i jest rozsądnym człowiekiem. Poza tym kieruje się dobrem miasta. Dlatego traktowanie go przez Pulita jako wroga jest największą głupotą z możliwych. To pokazuje, że burmistrz nie ma żadnego pojęcia o zarządzaniu, współpracy i budowaniu relacji z ludźmi.
To zależy. Są jeszcze dwa lata. Jeżeli będę w tak dobrej kondycji jak pan zauważył, za co dziękuję, to nie wykluczam tego.
Mogę tylko mieszkańcom podziękować za to zaufanie, bo rzadko się zdarza, by facet po trzydziestu trzech latach rządzenia miał tylu zwolenników. Mam kontakt z ludźmi na bieżąco, ale nie po to, by budować sobie specjalną pozycję. Jako obywatel Złotowa mam interes w tym, by on się rozwijał. Jeśli mogę być przydatny, jestem do dyspozycji. Jestem dumny, że spółdzielcy na mnie postawili.
Nie znam szczegółów tego sporu, ale wiem, że nie można doprowadzić do sprawy sądowej. Orzeczenia w takich sporach nigdy nie są zerojedynkowe. Sprawa będzie trwać długo, zarobią na niej adwokaci, a i tak ktoś będzie pokrzywdzony. I później będą wszyscy stukać się w głowy, że się wcześniej nie porozumieli. Nie dopuszczam myśli, by nie można znaleźć tu kompromisu.
Znowu muszę wrzucić kamyczek do ogródka burmistrza. On nie rozumie podstawowej rzeczy: chce zabiegać o reelekcję, a buduje złe relacje ze spółdzielnią. To samobójstwo. Przecież spółdzielcy to połowa elektoratu tego miasta. Stawianie na swoim, bo on nie postawi na osiedlu przy Piasta dwóch lamp, bo to okręg wyborczy Stanisława Pikulika, który go krytykuje, jest małostkowe i głupie.
Panie, niech ten burmistrz od razu podejmie decyzję, że spółdzielnia ma się wynieść do Krzywej Wsi. To są obywatele Złotowa, a z ich terenów korzystają ludzie z całego miasta. Chodzą tamtędy mieszkańcy „Nowości”, budynków jednorodzinnych, starego miasta. Przestrzeń publiczna, a taką są tereny SM „Piast”, należy do wszystkich i żadna decyzja burmistrza tego nie zmieni.
Nie wiem, czy Buczek będzie startował, ale poprę każdego, byle nie był to Pulit. Uważam go za bardzo słabego burmistrza.
Rozmawiał Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trafna opinia ze strony Burmistrza Welniaka. Z obserwacji moich wynika, ze obecny burmistrz uwaza, ze wszystko co jest zwiazane z Panem Welniakiem jest zle. Nie mam wyrzutow sumienia, bo glosowalem na Pana Jaskulskiego, szkoda, ze nie wygral, bo to spokojny czlowiek, bez kompleksow, nie musi robic kabaretu zeby zaistniec.
Stary pryk, miesza jak zawsze wygralby? -(komuniści?) marzyciel -nie zna się jak zawsze, udaje głupiego, gdzie honor? a nigdy go nie miał. Kolesiostwo też miesza bo nic innego nie umieją.
"burmistrz tłumaczył radnym, że nie można trzymać kredytu skoro nie jest potrzebny" -oczywiście chodzi o obecnego burmistrza i błędy też musi naprawiać obecny
nie czepianie się tylko fakty. z takim "doświadczeniem" powinno się takich błędów uniknąć. basen i część rehabilitacyjna powstała i ok, ale jakim kosztem i z tyloma błędami wykonawczymi, a kredyt ? On nie był wzięty na 1 mln tylko KOSZTY JEGO WZIĘCIA wyniosły ok.1 mln i nie służył kompletnie niczemu. było w jakimś artykuł, że burmistrz tłumaczył radnym, że nie można trzymać kredytu skoro nie jest potrzebny. O dotacji na mieszkania też było, że gdyby otrzymali je mieszkańcy gorzej uposażeni (bo chodziło o mieszkania socjalne) a nie przeznaczono by ich na komunalne to dotacji nie trzeba by było zwracać. I gdzie tu czepianie?
Wybacz ale piszesz głupoty - Gdyby by taki rządny władzy, przyjąłby propozycje obecnego burmistrza .
Z wywiadu wynika, że burmistrza gryzie sumienie lub zazdrość, albo jedno i drugie.
Skarłowacenie boiska "Sparty" przez ówczesne władze - na czele z burmistrzem i przewodniczącym RM stało się ich największym (niewybaczalnym) błędem.
brawo za dom seniora!!!!!!!
Te "przyklady" podane poniżej to zwykle czepianie się, byleby znaleźć jakiś błąd poprzednika, ale bezpodstawne. Bo inwestycje były konkretne, wymierne i realne. Wiadomo było, na co poszły pieniądze, bo powstawały nowe obiekty. Czyli nie można mówić o straconych pieniądzach. A w niby "projekcie" wielkopolskie zdroje zaplacono firmie za zaplanowanie mrzonki, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością ani z realiami miasta.
Zgadza się, ale to nie zmienia prawdy zawartej w tych słowach.
proszę podać konkretne kwoty. Czy chodzi o takie grube pieniądze stracone przez miasto w wyniku decyzji poprzednika ( tylko te przykłady wymienione poniżej to ponad 2,5 mln) ?
Cytat odnośnie niepełnosprawnych: "A jeżeli zestawić to z budową schodów z ul. Dwór Złotowski na ul. Partyzantów, to jest kabaret." - no nie, tam została łącznie ze schodami wybudowany dojazd - chodnik do istniejącego chodnika wzdłuż ulicy. Ogólnie zgadzam się z wypowiedziami Pana Wełniaka, ale w tej kwestii nie ma racji.
Tyle, że tytułowe słowa nie powiedział Pan Wełniak a autor artykułu.
Chcę by to miasto było moje i dla mnie i moich bliskich. Zdroje? Dlaczego nie Moje?
"Wielkopolskie Zdroje" to największa porażka nie tylko obecnego burmistrza, ale i miasta, które godzi się na taką szopkę przygotowaną za grube pieniądze przez niesprawdzona zewnętrzną firmę. Ciekawe co jeszcze ten burmistrz wymyśli przed końcem swojej kadencji.
czy pomysłodawcą EEM nie był przypadkiem śp Pan Sławiński? i chyba nie chodziło o a" la dni Złotowa. Panu Wełniakowi udało się też skutecznie wytępić Spotkania Młodych Ekologów, a dlaczego? bo "decyzja, ale podjęta we właściwym czasie jest lepsza od braku decyzji"
60 lat to nie wiek emerytalny. Jedną kadencję może miastem porządzić. A jak będzie sprawny i ludzie go będą chcieli, może być burmistrzem do 70-ki.
"...decyzja, ale podjęta we właściwym czasie jest lepsza od braku decyzji" czasami jednak byłoby lepiej jej nie podejmować
Długo nad tym myślałeś?
"dzięki" byłemu burmistrzowi powstało niby boisko, niby aquapark (za tyle kasy?!), niby dom kultury, niby plac zabaw na półwyspie, niby park, niby ułatwienie wyjazdu z Zamkowej (rondo za miejską kasę na drodze wojewódzkiej i jakoś bez żadnej dotacji), niby oferta terenów inwestycyjnych (tym tematem zajął się dopiero obecny), niby... ile można robić na niby? Ano jeszcze by się chciało. A wziąwszy pod uwagę tylko ostatnie decyzje byłego? Miasto straciło 300 tys. dotacji na mieszkania, 300 tys. w sądzie w sprawie basenu + ok.1 mln za nikomu niepotrzebny kredyt (czy ktoś z Was bierze kredyt po to by utrzymywać bank, czy tylko wtedy, gdy jest to konieczne?). + jeszcze straci ok. 1 mln za naprawę prawie nowej części rekreacyjnej basenu. Doświadczenie? chyba ŻART
Oldboy- Masz rację mentalność młodych ludzi dzisiaj jest zupełnie inna niż kiedyś nasza. Zawsze powtarzam najpierw daj coś od siebie a później oczekuj czegoś w zamian! Nikt tu nie gwiazdorzy tylko chodzi o to aby można było grać 11 na 11 w okresie zimowym gdy na trawiastym nie można. Pełnowymiarowe boisko można zrobić na Wioślarskiej jest tam sporo terenu do wykorzystania skoro tego nie można powiększyć bo za duże koszty.
Zgadzam się po części. Absolutnie nie mam nic przeciwko aby każdy mieszkaniec z niego korzystał. Chodzi mi konkretnie o realizacje projektów które w 100% nie spełniają przeznaczenia i funkcjonalności danych obiektów. Orlik jest dostępny dla wszystkich wystarczy tylko zarezerwować. Orlik wybudowano bez miejsc siedzących zrobiono je po paru latach nie można było zrobić tego od razu. Wcześniej ludzie stali za płotem oglądając rozgrywki.. Do wykorzystania jest sporo miejsca na Wioślarskiej można tam zrobić pełnowymiarowe boisko z sztuczną nawierzchnią. Obiekty przy Sparcie dla dzieci i mieszkańców jak najbardziej jestem za. Aby pograć na hali również trzeba płacić za jej korzystanie czy to Złotowianka czy jakakolwiek inna w Złotowie dlatego dużo osób jeździ do Radawnicy,Zakrzewa, Świętej bo jest taniej.
Artykuł w całości. Portal pomaga tylko przychylnym wybrańcom. Jakaś nagonka na A.P. Jeżeli ktoś rządzi 30 lat to wiadomo że ma tyle doświadczenia. A.P. zaczynał od początku i uczy się. Dajmy sobie trochę czasu.
Artykuł w całości. Portal pomaga tylko przychylnym wybrańcom. Jakaś nagonka na A.P. Jeżeli ktoś rządzi 30 lat to wiadomo że ma tyle doświadczenia. A.P. zaczynał od początku i uczy się. Dajmy sobie trochę czasu.
Dużo? Ludzie z UP biorą sierowanie do pracy. Tam znudzona kadrowa prosi o CV i czekaj tatka latka na telefon. Już się nie odezwie, a Twoje CV pewnie wylądowało w koszu jak opuściłeś pokój Kadr.
W ocenie Pulita na stanowisku burmistrza zgoda w całej rozciągłości. Pomyłka i tyle. Ludzie go wybrali, ja też, bo chcieli kogoś nowego, świeżego. Co z tego, jak się nie sprawdził o nie ma wizji.
Jeszcze zlecanie audytów na poprzednie działania. Tu kasa miasta też wydana i jeszcze ktoś napisał, że welniak jest mściwy.
To może od razu stadion narodowy wybudujmy w Złotowie. Jak piłkarze chcą mieć na czym grać, to niech najpierw zaczną grać, nie na odwrót. A teraz mają przynajmniej wymówkę, słaba gra, bo słaba baza. Kiedyś to się flaki wypruwało, grając na klepowisku i nikt nie narzekał na jakość boisk. A teraz to same gwiazdy z okręgówki i jeszcze boisko im za małe.
Mówisz tylko z perspektywy środowiska piłkarskiego. A to boisko ma służyć wszystkim mieszkańcom w ramach rekreacji. Gdyby było pełnowymiarowe i odpłatne, to podejrzewam, że szary mieszkaniec nawet by nie powąchał murawy. Bo boisko byłoby głównie wynajmowane drużynom piłkarskim. A takie jakie jest, służy mieszkańcom. Jest już jedno boisko na Wioślarskiej, które służy wyłącznie klubom, a zwykły mieszkaniec nie ma na nie wstępu, jak na ten poziom to powinno wystarczyć. Nie oszukujmy się, wyżej niż 4 liga nigdy Sparta nie będzie, więc też nie oczekujmy bazy sportowej jak w klubach ekstraklasy.
Coż czytając komentarze, wywiad nasuwa się pewna myśl:obecny burmistrz niestety to nie ta pary kaloszy, wcześniejszy włodarz wypowiedział się ostro w wywiadzie - czasami trafiająć w sedno, czasami mniej. Natomiast pretensje do obecnej sytuacji powinni mieć mieszkańcy do siebie, wybierając takich rządzących. Ps. Boisko mogłoby być minimalnie większe i nie byłoby tej zbędnej dyskusji. Jest jakie jest, ale na 100% jest pewne, że obecny burmistrz nic większego nie zrobi;) - "zdroje", tworzenie loga - dosyć zabawnego;), nabijanie funduszy zewnętrzym firmom to gruba przesada i faux pa.
Miało być Wełniak. ktoś coś zmienił w komentarzu lub pomyśłałem przez chwile o Szczerbiaku który jest wymieniony w artykule. chochlik jakiś
Obecny burmistrz chodził prosić o pomoc w prowadzeniu urzędu byłego burmistrza, ale jaja :)
Rządza władzy to straszna choroba na którą cierpi Wełniak. Zapomniał co zrobił źle- jak jego skarbnik wylądował z wyrokiem a mógłby i on.
Pan Cyranek to dziwny człowiek, pojawia się i znika. Wystartował w wyborach na burmistrza kilkanaście lat temu narobił szumu i zniknął. Teraz pojawił się kilka lat temu. Tajemnicza postać. Wyjeżdża gdzieś nocami, (widze z okna) wie ktoś gdzie on pracuje?
w Złotowie pracy jest dużo tylko ludziom robić się nie chce
Jaskólski, Chmielewski i Fidurski - skończą w przyszłym roku 60 lat (to już chyba nie pora) Mariola ponoć nie chce a cyranek no cóż? -bądźmy poważni przez ostatnie lata pokazał wyraźnie na co go stać jako radnego w powiecie - absolutne zero.
Cos Ci sie pomylilo. Po pana Szczerbiaka to do Krajenki trzeba, a tutaj mowa o burmistrzu Welniaku, ktory nie pojawila sie wcale znikad w momencie przemian ustrojowych, bo juz na dlugo przed byl naczelnikiem miasta.
A za kogo upadła nasza siatkówka? Za Pulita? E, chyba nie.
Jakby nie przeszkadzał (bo ma wiedze) to trwalyby może 10 minut. A tak to siedzą i siedzą i radzą
Pan Wełniak myśli analitycznie. Pan Pulit to marzyciel...
Mów za siebie.
zgadzam się z opinią, bo byłym burmistrzu spodziewałam się więcej klasy... Dziwi mnie jedynie fakt, że Aktualności takie dłuższe wywiady publikują z płatnym dostępem do dalszej części, a teraz cały jest opublikowany... kampania trwa... niezależne media... eche... na pewno :)
Dróg już mamy dość. Dziękujemy panu. Teraz trzeba zająć się ludźmi żeby mieli gdzie pracować za godne pieniądze.
W 2010 roku: 5200 głosów do 1475. Wynik pewnie niewiele by się różnił teraz.
"Pożyteczny idiota" tylko psuje reputację klubu. Był częstym gościem na darmowych obiadkach i kawkach gdy zapadały decyzje w sprawie kształtu boiska. Jak sam twierdzi - za starego zarządu było lepiej bo w klubowej kawiarni mógł przyjść codziennie coś zjeść. Teraz na darmową herbatkę musi iść do swojego "Pana" w magistracie, który jak od dawna wiemy o klubie Sparta Złotów mówi że to nie jego klub. Nareszcie ktoś publicznie odważył się obnażyć całą prawdę o złotowskim kloszardzie internetowym.
Pulit w mediach mówi "jakby był nakręcony. Po jakimś kursie. Ma utarte slogany, które pasują do każdej sytuacji. Współpraca, konsultacje, przyjazne miasto, dajemy szansę, mamy pasje, fabryka świeżego powietrza. To jest nowomowa, która być może dla ludzi bez rozeznania jest atrakcyjna, ale z tego nic nie wynika. A jakby te hasła wyrzucić, to reszta jest jednym wielkim bełkotem." - Nic dodać nic ująć!
W sumie racja :-D Może lepiej w tym czasie dobry film obejrzeć lub książkę poczytać.
Wywiad jak wywiad. Nikt nikomu nie każe czytać.
"Nie jesteś taki" a nie "Żeś taki nie". Akurat jestem podejrzliwy. Nie lubię jak ktoś na siłę mi coś wciska - obojętnie jakiej opcji politycznej to dotyczy. Jakoś nie pamiętam wywiadu z Pulitem w którym nazywa kogoś idiotą. O jednych piszą lepiej o innych gorzej. "Wszystkie zwierzęta są równe ale niektóre są równiejsze od innych". Żeby nie było gazeta jest prywatna i może popierać kogo chce, tylko po co tak bocznymi drzwiami ? :-)
Zacznijmy od tego, że zbudowanie za małego boiska to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tak jak piszesz, w samym powiecie wiele zespołów skorzystałoby z możliwości rozegrania sparingu przy sztucznym oświetleniu. To niesamowite, że podjęto taką inwestycje bez sprawdzenia minimalnych wymiarów uprawniających do rozgrywania spotkań.
Racja - literówka. Na drugi raz się poprawię.
Adam P ma piękne słownictwo i co z tego. Wolę prosto z mostu niż owijać, zamydlać i gadać aby gadać. Tu jest swojsko ale przynajmniej konkretnie.
Nie wogole
Gdyby nie przeszkadzał trwałyby pewnie 20 minut. Co za brak wychowania!
Są za to wielkopolskie zdroje!
Żeś taki nie podejrzliwy jak patrzysz na wszystkie informacje na portalu z Pulitem
A Ty już nie wiesz komu robić ... Skołownyś jakiś.
A tak wogóle to widać, że wybory samorządowe już niedługo i kampania wyborcza się rozpoczyna. Tylko może nie tak nachalnie. Albo zaznaczcie chociaż, że "Materiał sponsorowany" jak przy innych artykułach :-)
Obecny to jest zapatrzony w siebie, bardziej niż w gołębie jajka.
To jak na wiele rzeczy nas nie stać to róbmy raz a porządnie. Na tym stadionie nawet szkolny sprawdzian z WF trudno przeprowadzić bo bieżnia nie ma 400 m. Więc nie tylko piłkarze na stadion narzekają. Fajnie, że jest sztuczna płyta ale może zamiast wyzywać ludzi od idiotów pan Wełniak by powiedział dlaczego stadion o takich akurat wymiarach został zbudowany ? Kasior ma racie, i nie chodzi tu tylko o koszty Sparty.
I tu się z Panem zgodzę. Pozdrawiam serdecznie
Idiota??? Działa to też w drugą stronę. Sądzę że jednego jak i drugiego Pana troszkę poniosło w doborze słów.
Zgadzam się. Skoro radzie i burmistrzowi chodzi o dobro miasta to na pewno powinni czynić to wspólnie bez względu na swoje racje.
Hud- zgadzam się Pan Wełniak dużo zrobił że miasto jest ładne i zadbane nikt mu tego nie odbierze. Chodzi mi też o sport w tym mieście który jest traktowany jak kula u nogi. Sparta ma mnóstwo wychowanków którzy do dzisiaj promują nasze miasto : Kuba Wawrzyniak, Wojtek Golla , Paweł Buzała , Paulina Maj , Agnieszka Bednarek, Katarzyna Wellna , Paweł Fertikowski. Chciałbym aby miasto więcej stawiało na sport aby byli następcy. Są akademie w Złotowie nie tylko piłkarskie ale także tenisa stołowego, siatkówki i mam nadzieje że z nich wyrosną następcy: Kuby. Pawła. Pauliny,Agnieszki,Katarzyny,Wojtka.
Chciałoby się wszystlo. Kino, stadion, żłobek. Długo można by wymieniać. Tak krawiec kraje na ile mu materii staje. Trzeba wiele rzeczy pogodzić. Nie wolno mówić że z tego tytułu ma ktoś siedzieć
To, że obecny burmistrz dostanie wilczy bilet w następnych wyborach to jasne jak słońce. Teraz pytanie, kto będzie startował? Stawiam, że Pani Wegner, Pan Jaskólski, Pan Chmielewski, Pan Cyranek, no i może Pan Fidurski.
Bardzo trafna diagnoza .
Wełniak " zastał Złotów drewnianym zostawił murowanym" można mówić co się chce ludzie po 20 latach gdy wracają do Złotowa nie poznają miasta. Facet ma doświadczenie i nikt tego nie podważy . Czy ma ktoś inną kandydaturę na burmistrza????????? ja nie znam. Takich "Pulitów" jest wokół pełno tylko, że żaden nie wie o czym mowa, ale każdy się uważa, że podoła , tylko miasto na tym straci. Czy jest obecnie jaka duża inwestycja w mieście?- NIE. Panie Wełniak niech Pan kandyduje bo mnie szlag trafi jak widzę, pieniądze wydane na herbatki i inne zdroje.
Dla mieszkańców, ale dodatkowo miasto może mieć z tego pieniądze.. Wszystkie obiekty są budowane z myślą o mieszkańcach ale niech spełniają ich przeznaczenie w 100%.
To ma być boisko pod wynajem czy dla mieszkańców? Nie samą piłką ludzie w tym mieście żyje. Tak myśli wielu
To jest rada pożytecznego idioty. I koniec.??? Wynajęcie boiska w Wałczu lub Chojnicach kosztuje około 300zł do rozegrania sparingu plus koszty dojazdu plus sędziowie to około 1000zł. Owe kwota mogłaby zostać w kasie klubu ale nie gdyż boisko jest za małe -TAKA JEST PRAWDA!!! i nikt nie chce tu rozgrywać meczy woli jechać do wyżej wymienionych miast. Miasto miałoby dodatkowe wpływy i z wynajęcia boiska gdyż w powiecie jest mnóstwo drużyn które by z niego chętnie korzystało!!! Śmiem twierdzić że niezadowolonych z takiego wymiaru boiska jest znacznie więcej ludzi niż Pan myśli!
Żenujący wywód, to prawda. Całość opiera się na tym, że facet nie dostał spodziewanej odprawy i będzie do końca życia szukał okazji do zemsty, by ugryźć młodego. Wełniak jako burmistrz z długim stażem miał w tamtych latach okazję zrobić dużo dla miasta i zrobił, ale nie można zapomnieć, że dużo inwestycji już po krótkim czasie wymagało... remontu i jeszcze remontu, gdyż wykonawcami robót na zlecenia UM były najtańsze firmy, co nadmieniały nawet "Aktualności" tamtych czasów. Przykłady? Niefachowo wykonana elewacja budynku UM z "pajączkami" przy oknach, usuwające się swego czasu chodniki na Jastrowskiej, problemy z odprowadzaniem wody deszczowej na Wojska Polskiego, obciachowy folklor na Kaczym Dołku przypominający bramę suwnicową w porcie- projekt i wykonanie skopane (choć idea była niezła), itd, itd. Chcąc kogoś uderzyć (nawet w wywiadzie) należy pamiętać, że kij ma dwa końce. Brzydki wywiad ale nie z winy redaktora Opłatka.
Taki miał być SUKCES w wyborach do powiatu. I nic. Tzn. prawie nic, oprócz przeszkadzania w sesjach.
A co robi Pulit jak się nudzi??? ;) hahahaha
Po przeczytaniu tego artykułu i wypowiedzi byłego Pana Burmistrza z pełnym szacunkiem - dziwi mnie słownictwo Pana Radnego Powiatowego który reprezentuje Radę Powiatu. Taka osoba z takim doświadczeniem powinna dawać przykład w dobieraniu odpowiednich słów. Jak widać to co mówi świadczy o nim samym. Jak się Pan emeryt nudzi to czas najwyższy wyjechać na wakacje do ciepłych i słonecznych krajów.
Nie do końca zgadzałbym się z Panem Wełniakiem ponieważ każdy człowiek robi coś dobrego n.p Pan Wełniak upiększył miasto a ten parzy chyba dobrą herbatę no i potrafi patrzeć na gołębie jajka albo może widział swoje :)
Sama prawda. Z burmistrzem Pulitem mam styczność sporadycznie, ale nie trzeba być spostrzegawczym, żeby zauważyć jego malostkowosc, zadufanie w sobie i brak konkretnego planu na miasto. Tak jakby celem jego rządów było pokazanie poprzedników w złym swietle. Nie dając w zamian nic poza medialnymi atrakcjami. I chociaż młodość może być zaletą, to moim zdaniem to po prostu niedojrzalosc. I brak chęci uczenia się na błędach, a to źle rokuje
Żenujący wywód przegranego gościa. Chciał rządzić powiatem i miastem z tylnego siedzenia i nic mu z tego nie wyszło. Wstyd panie Welniak i obłuda !
Zgadzam się. Jak jestem w Złotowie na urlopie i sobie tak przejdę przez to miasteczko to jak dla mnie szaro ponuro i smutno. Uważam że pan Szczerbiak utrzymał się tyle lat na stanowisku bo trafił w odpowiedni moment transformacji w Polsce. Parę nowych chodników i krzaczków załatwiło mu stołek na więcej niż jedną kadencje
z panem Wełniakiem nie ze wszystkim się zgadzam.Słaby obecny Burmistrz to fakt nic dla miasta nie buduje tylko same "głupawe pomysły bezrobotnych".. ale myślę,że to się zmieni bo jeśli dalej tak będzie jak jest to koniec jego kadencji. Panie Wełniak O Spółdzielniach trzeba pomyśleć inaczej niż Pan myśli. Sółdzielnie Mieszkaniowe jak i powiaty nie mają prawa bytu,SM muszą stać się Współnotami Mieszkaniowymi aby lokatorzy płacili dużo,dużo mniej.Obecnie przy tak rozbudowanej Administracji i jeszcze rada nadzorcza to tylko wzrost kosztów dla mieszkańców bloków i na zimę podwyżki czynszów. jeśli pan zostanie tam Przew.rady nadzorczej to nic to nie zmieni.pana nazwisko nie zmieni kosztów SM Piast. I W Spółdzielni Mieszkaniowej Piast i w Urzedzie Miejskim muszą być natychmiastowe zmiany aby miasto prawidłowo funkcjonowało i szło do przodu ,do zmniejszenia bezrobocia ,wiecej tanich mieszkań ,więcej mieszkań na wynajem,przedszkoli,żłobków i zlikwidowanie tych zardzewiałych płotów i brudu koło niektórych posesji.Policjantów z "drogówki" na ulicach miasta.Wybudowania piętrowego parkingu ,nawet nie jednego w mieście.oto priorytety na obecny czas.
Jedno czego mogę pogratulować to promenada wokół jeziora Miejskiego. Jak dla mnie to naprawdę trafna inwestycja. Nie chcę być jak większość komentujących, którzy pod każdym artykułem narzekają, ale niestety muszę to napisać. Złotów za kadencji obydwóch Panów wypiękniał, ale niestety nic więcej. Panowie obraliście taki kierunek zarządzania aby upiększyć nasze miasto oraz je zmodernizować, ale ja oczekiwałbym czegoś więcej. Obecny burmistrz zapowiadał w debacie troskę o nowe miejsca pracy, a ja się pytam co się zmieniło???Gdzie są te obiecane "szklane domy". Tysiące osób pracujące poza granicami naszego kraju, setki młodych wyjeżdżających do większych miast.Co ich tu ma trzymać??? Praca z pensją 2000 brutto o którą i tak ciężko.Gdyby nie ci co wyjeżdżają to Złotów byłby biedny. Kto kupuje te mieszkania za 3500 za metr?, kto wydaje setki złotych w supermarketach,kto tankuje na stacjach paliw???A wam to pasuje!!! Może czas aby pomyśleć o nich i dać im perspektywy do powrotu, zapewnić więcej miejsc pracy, za godne pieniądze.Stworzyć warunki godne do życia tu na miejscu. Nie inwestować w kolejne siłownie na powietrzu, puste baseny, imprezy na które nikt nie chodzi. Praca,praca, praca aby rodziny ze Złotowa żyły w końcu razem.Odkąd pamiętam w temacie bezrobocia przez kilka lat nie widać poprawy. Jak się patrzy na Złotów można by pomyśleć że nie jest źle, nowe mieszkania, piękne domy a przed nimi eleganckie samochody na zagranicznych tablicach. To nie za złotowskie pensje wybudowano. I to nie jest zasługa żadnego z Panów Burmistrzów.Jak dla mnie przez ostatnie 20 lat nie zmieniło się nic w tym temacie. Pozdrawiam.
Dlaczego ten artykuł jest udostępniony w całości? Rozumiem że cel jest jeden. Wy już macie swojego kandydata :))))
No i pięknie. W końcu gość, który nie owija w bawełnę.
Trafna opinia ze strony Burmistrza Welniaka. Z obserwacji moich wynika, ze obecny burmistrz uwaza, ze wszystko co jest zwiazane z Panem Welniakiem jest zle. Nie mam wyrzutow sumienia, bo glosowalem na Pana Jaskulskiego, szkoda, ze nie wygral, bo to spokojny czlowiek, bez kompleksow, nie musi robic kabaretu zeby zaistniec.
Stary pryk, miesza jak zawsze wygralby? -(komuniści?) marzyciel -nie zna się jak zawsze, udaje głupiego, gdzie honor? a nigdy go nie miał. Kolesiostwo też miesza bo nic innego nie umieją.
"burmistrz tłumaczył radnym, że nie można trzymać kredytu skoro nie jest potrzebny" -oczywiście chodzi o obecnego burmistrza i błędy też musi naprawiać obecny