Nie wiadomo, gdzie w naszym powiecie będzie można zaszczepić się przeciwko Covid–19. W zdecydowanej większości gabinetów lekarskich może to być niemożliwe.
Małgorzata Paluszak Jutrzenka, z którą rozmowę można przeczytać na 8 stronie tego wydania AL, nie jest jedyną osobą, którą w ostatnich dniach pytaliśmy o szczepionki związane z pandemią koronawirusa. Co na jej temat mówią inni lekarze czy farmaceuci? Spośród tych, z którymi się skontaktowaliśmy, tylko niektórzy zabrali głos i jedynie nieliczni oficjalnie.
– Mamy swoich pacjentów. Jeżeli do tego mamy zająć się szczepieniem, to kto ma to robić? To wszystko jest jeszcze w powijakach, a problem, jaki jest związany z koronawirusem, naprawdę nie jest łatwy – usłyszeliśmy od jednego spośród kilku lekarzy, u których zabiegaliśmy o wypowiedź.
– To jest nowość. Nie wiemy, czy szczepionki mają jakieś uboczne skutki. Szczególnie ta, która ma być przechowywana w temperaturze –70 stopni Celsjusza. Kto u nas ma takie możliwości? Nikt. Żadna przychodnia – to kolejna odpowiedź.
– To jest też zupełnie nowy rodzaj wirusa. Niejednokrotnie nie jest wcale tak, że przechorowanie trwa 4–5 dni i się kończy, a problem znika. Nie wiadomo, jakie mogą być długofalowe następstwa – dodaje kolejny z naszych rozmówców.
Rozmawialiśmy również z Urszulą Stępień z przychodni „Panaceum”. Jeszcze przed tym, jak w piątek ogłoszono kolejne wytyczne dla podmiotów, które będą chciały prowadzić szczepienia, mówiła o tym, że ta przychodnia jest gotowa prowadzić szczepienia.
– Jesteśmy ostrożni, choć zawsze byliśmy proszczepienni i w przypadku koronawisura będzie podobnie – zapowiedziała. Urszula Stępień przyznała, że „Panaceum” zgłosiło już gotowość prowadzenia szczepień. Nie sądziła, żeby problemem było przechowywanie szczepionek, nawet w najniższych minusowych temperaturach.
– W ciągu kilku dni przed podaniem w zasadzie wszystkie te szczepionki można przechowywać w temperaturze od 2 do 8 stopni. W przypadku tych, gdzie wymóg temperatury będzie na pewien czas najniższy, jak przypuszczam, rozwiązanie będzie leżało w gestii państwa. Szczepionki prawdopodobnie będą dostarczone razem z przenośnymi lodówkami, w których, jak sądzę, będzie zastosowane zabezpieczenie ciekłym azotem – podkreślała, że dalej o sprawności akcji będzie decydować prowadzenie już samych szczepień.
– Sedno będzie tkwić w tym, żeby racjonalnie pobierać dawki, żeby w terminie, jaki będzie wskazany dla danej szczepionki, dać radę nią wyszczepić – wskazywała. Przyznając, że problem pojawi się, jeśli uzgodnione zostaną terminy, a później okaże się, że jednak w tym momencie dani pacjenci nie będą się kwalifikować, np. ze względów zdrowotnych albo po prostu nie przybędą na szczepienie.
– Z informacji jakie posiadam, Polska będzie podzielona na sektory i każdy otrzyma inną szczepionkę. Nie będzie tak, że w Złotowie będą dostępne trzy rodzaje szczepionek – dodała Urszula Stępień.
W poniedziałek znacząco zaktualizowała jednak informację – otóż „Panaceum” nie jest w stanie spełnić stawianych przed punktami wymagań. W przychodni musiałby się pojawić m.in. dodatkowy lekarz i pielęgniarka. Poza tym, aby spełnić wymogi lokalowe (rozdzielność od dotychczasowej pracy POZ), przychodnia musiałaby zostać przebudowana.
– W zasadzie niemożliwym dla nas do spełnienia jest wymóg dotyczący zespołów wyjazdowych, działających niezależnie od stacjonarnej pracy – zdaniem pani Urszuli, zdecydowanej większości lokalnych gabinetów trudno będzie spełnić takie wymogi.
– Technicznie, logistycznie to będzie z pewnością spory problem, ale nastawienie ludzi do szczepionek jest pozytywne – tak w skrócie ocenia sytuację złotowski farmaceuta, Radosław Brózda. Trudno mu stwierdzić, na ile lokalne gabinety będą w stanie spełnić wymogi prowadzenia szczepień na koronawirusa.
– Z takimi temperaturami przechowywania, jak w przypadku jednej z tych szczepionek, nie mieliśmy jeszcze do czynienia. Co po otwarciu? Czy to będą ampułkostrzykawki, czy ampułki? Wątpliwości będzie zapewne wiele, bo technicznie to będzie wielka nowość. Dlatego procedury i instrukcje muszą być bardzo precyzyjne, żeby personel medyczny mógł do tego zdecydowanie i pewnie podejść – ocenia Brózda.
Na podstawie kontaktów z pacjentami wie, że choć wątpliwości również wśród nich jest sporo, większość czeka na szczepionkę, są pozytywnie nastawieni.
– Te informacje, które dostaje społeczeństwo, że szczepionki są w miarę bezpieczne, raczej przekonują ludzi, żeby je zastosować. Na pewno są nadzieją na całą tę sytuację, która dla wielu jest po prostu gehenną – złotowski aptekarz, który na co dzień ma do czynienia z wieloma pacjentami, jest przekonany, że poczucie nadziei przeważa nad społecznymi obawami.
– Ludzie mają już dość tej sytuacji – farmaceuta przyznaje, że wielu z trudem sobie radzi z pandemią. Radosław Brózda potwierdza, że coraz większa ilość pacjentów kupuje środki, które mają im pomóc znosić obecną sytuację.
– Ludzie zdecydowanie częściej sięgają po leki nasenne, uspokajające, widać, że ta sytuacja wiele ich psychicznie kosztuje. Wdarła się jakaś depresja. Czy sam zaszczepi się na koronawirusa?
– Na grypę się nie szczepię, ale w tym przypadku raczej to uczynię.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mamy być królikami doświadczalnymi?
Jiee. Będziemy kurka znoszące złote jajka. Jak się kupuje miliony szczepionek to gdzieś trzeba je wcisnąć. Przepis na złote ciasto - baza strachu, szczypta nadzieji na zmianę, dwie łyżki ściemy, kostka gównianych informacji. dobrze wymieszać . I gotowe. A druga sprawa na razie i covid i szczepionki sieja nie spustoszenie ale wrogość w środy ludzi i zabijają zwykłe ludzkie odruchy. A najstarsza zasada brzmi - dziel i rządź....
Chyba o to im chodzi, sami niech się szczepią
Ludzie mają dość narzekania przez telefonicznych medyków i cwanych farmaceutów którzy bojąc się szefa nie farmaceuty wcisną chorym ludziom każdy szajs. Tak ludzie są zmęczeni straszeniem i utyskiwaniem kiedy wokół widzą tyle przychodni i lekarzy. Choroba w którą ci sami co teraz mają problem nie wierzyli, jest i nazywa się KORONAWIRUS a nie Rząd ani PiS. Mamy dosyć robienia polityki na chorobie. Technika poszła do przodu a lekarze narzekają jak partia każe. Stąd rodzi się pytanie kim oni by byli 50 lat temu kiedy też były pandemię a w powiecie tylko felczerzy i jedna przychodnia! . Coś tu nie tak bo zamiast podtrzymywać społeczeństwo na duchu to media starają się je dołować bez przerwy. To naprawdę jest męczące kiedy widzi się tysięczne marsze a jednocześnie żąda testów na granicy z Polską. To jakaś choroba przewrotności rozumienia sytuacji a może też zmutowana odmiana Covid19 padająca na rozum niby wyuczonych mądrali Tak mamy dosyć tej negatywnej propagandy, jesteśmy tym zmęczeni.
Wiele osób przechodzi covid bezobjawowo albo jako objawy grypopodobne. A w mediach koronawirus = respirator = śmierć. Ludzie boją się iść do szpitala bo mogą wylosować kiepski numerek i wypadnie na nich dodatni test. Zamykają takiego w izolacji bez telefonu bez kontaktu. Straszą. Przekonują i kłamią. A ludzie się tym strachem żywią i chorują na inne choroby których nikt nie leczy bo teraz to tylko covid się opłaca.
nowy projekt pisu osoba nieszczepiona nie bedzie miec mozliwosci leczenia, ale skladki zus nfz plac. ozdrowiency nie musza sie szczepic wiec wiecie po co duda i moraw i inni chorowali niby na covid ?
A gdzie jest napisane że ozdrowieńcy nie muszą się szczepić?
Zużyła i Adek, jednak do was nikt i nic nie dotrze. Jak już czego wam nie życzę będziecie pod właściwą maską to napiszcie jak tam jest. Naprawdę, miejcie szacunek dla osób które walcząc i także o takich jak wy tracą swoje życie. Czas skończyć z głupimi komentarzami w obliczu wielu tragedii. Co wy byście pisali jakby trzeba było bronić kraju przed wojną lub już w czasie wojny. Też byście schowali się pod stół?
Szczepienie nie chroni przed zarazaniem innych. Maski i tak trzeba będzie nosić. I traktować cię będą teoretycznie jaki osobę zakaźną. Jak do tej pory. Po za tym już wirus mutuje ( o ile to prawda prylnaca z Wysp) więc szczepionka psu na budę. Nikt nie wie jakie ma długo falowe skutki. Jak wpływa na płodność . Jak działa na rozwijajacy się organizm. Nie powinno się szczepic jak przyjmuje się jakieś leki, bo nie zna się interakcji szczepionka / lek. A najlepsze że państwo i producent zwolnieni są od ponoszenia odpowiedzialności z skutki uboczne... Jak ma.ufak komuś kto sam daje cos. Zaleca coś. A nie bierze za to odpowiedzialności.... Wiec zaszczepia a i tak się nic nie zmieni. Państwo będzie wykorzystywać tą sytuację do oporu żeby kontrolować skutecznie obywateli.
Czy naprawdę uważasz, że lepiej się nie zaszczepić, zachorować i bać się, czy nie znajdę się wśród ok. 500 przypadków śmiertelnych przy ok. 10 tys. chorych?! Mogą się zdarzyć przypadki śmiertelne po szczepieniu, ale to bardzo, bardzo mało prawdopodobne.
Osoba przed zaszczepieniem powinna mieć zrobiony test najpierw czy nie ? Jaki śmietnik ha ha zmyslony wirus który zabija tylko starych i słabych szczepionki które są niby skuteczne. Ktoś wie co one zawierają? Jaki będą miały skutek te szczepienia za kilka lat. Na przyszłe mamy czy ojców. Młody człowiek przechodzi okres zakażenia jak zwykła grype. Lub bez objawowo,więc czy jest sen szczepienia i za kilka lat ponoszenia konsekwencji tego np. Posiadając chore dziecko. Jeśli przebyles chorobę twój organizm sam wytwarza przeciwciala i twoje dziecko również samo obroni się przed tym wirusem. A osoby starsze umierają i będą umierać dlatego to im polecam szczepienia bo mogą sobie tylko pomóc. Nie zaszkodzić jak ludzie młodzi.
Szczepienie chroni tylko na głupotę nie ma leku
Nie będe się szczepił ani ja ani cała moja rodzina, dzieci nigdy nie chorują bo maja dobry układ odpornosciowy po rodzicach , takze wyp.....lac ze szczepionką!
Do krytyków. Nie szczepcie się i wracajcie do czasów średniowiecza kiedy nie było szczepionek a panowały dżuma i cholera.
Pani Von Ursula, jak napisano ludzie biorą leki nasenne i uspakajające bo mają dość kręcenia w tak ważnej sprawie. Dobrze, skoro trzeba to niech pani przebudowuje przychodnie a my poczekamy. Coś ,,PO"dobnego, trzy dni minęło i jaka nowa dezinformacja, tylko przyklasnąć. Tak, cały kraj jest chory a z ludzi robi się idiotów.
Urszula ? Bo mi się wydaje że Joanna
Joanna jest lekarzem,a Urszula kierownikiem administarcji Widać od razu,ze nie jesteście pacjentami tej przychodni.
No właśnie, każdemu się wydaje a jak podano w relacji to jednak Urszula. Też myślałam że Joanna ale nie, nie. A kto się w tym dzisiaj połapie gdy jazdy ciągnie w swoją stronę.
A ja się zaszczepię! bezwzględnie! Lepiej zaryzykować powikłanie (zresztą, bardzo mało prawdopodobne), niż znaleźć się w 10 tys. zarażonych i bać się, że znajdę się także w pięciuset przypadkach śmiertelnych! Miałem pozytywny wynik, więc będę się starał zaszczepić dopiero pod koniec wiosny. A mój znajomy (nie ze Złotowa)... nie żyje. Zmarł w Poznaniu. A jeszcze na początku listopada razem piliśmy piwo, potem razem zachorowaliśmy...
Mamy być królikami doświadczalnymi?
Jiee. Będziemy kurka znoszące złote jajka. Jak się kupuje miliony szczepionek to gdzieś trzeba je wcisnąć. Przepis na złote ciasto - baza strachu, szczypta nadzieji na zmianę, dwie łyżki ściemy, kostka gównianych informacji. dobrze wymieszać . I gotowe. A druga sprawa na razie i covid i szczepionki sieja nie spustoszenie ale wrogość w środy ludzi i zabijają zwykłe ludzkie odruchy. A najstarsza zasada brzmi - dziel i rządź....
Chyba o to im chodzi, sami niech się szczepią