Do zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej 189. Kierujący pojazdem ciężarowym marki Scania 60-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego w wyniku gwałtownego hamowania wpadł w poślizg. W rezultacie zjechał na przeciwległy pas ruchu i wpadł do rowu, doprowadzając do wywrócenia się naczepy.
Przyczyny wypadku na chwilę obecną nie są znane. Na miejscu zdarzenia byli obecni policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego i PSP.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi KPP w Złotowie.

Fot. PSP Złotów.

Fot. PSP Złotów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cały czas walą na tej trasie samochody Oryniaka z torfem lub bez i zapierdalaja jak pojeby,więc wcale się nie dziwie że wypierdzielil
miejmy nadzieję że już długo nie pojeździ, dla naszego bezpieczeństwa.
Na tej trasie jeżdżą ciężarówkami jak poj*by nie ma się co dziwić że w końcu któryś w rowie skończył.
Jeśli trzeba wyklepać maskę to w UM w Złotowie ponoć dobrze to robią.
Za remont drogi, który parę lat temu został przeprowadzony metodę wylej smołę posyp grys powinien ktoś iść siedzieć. Po tamtym pseudo remoncie nie ma śladu. Została tylko smoła, która niestety ale podczas deszczu jest śliska. Ta droga w ogóle nie ma zjawiska tarcia, przyczepności.
Ten kierowca może was wszystkich uczyc jak sie jezdzi duzym autem bo tez ma długi staż za kierownica
Znam pana Zbyszka i wiem ze gość umie jeździć dużym autem a rowerzyści bez oznakowania do wiezienia powinni byc zamykani a lewacy ktozy pisza glupoty żal was bo nie znacie sytuacji
Trzeba koniecznie wrocic do szkoly i przypomniec sobie ortografie, a glownie zasady pisowni "z" z krokpa i "rz"( ja pisze niestety bez pol.znakow na cudzym komp. bo nie jestem chwilowo w Polsce).
Taaa, o 6 rano oślepił mały samochód kierowcę dużego tira.
Znam tego pana osobiscie i wiem ze jest to kierowca z wieloletnim starzem i ze jest rozsadnym kierowca do swojego zawodu podchodzi z duza rozwaga.Ale niestety tak bywa na naszych drogach ze "rodzina jadaca na wymarzony urlop nie dojerzdza na miejsce bo wjerzdza w nich burak bez wyobrazni w szybkim aucie "Takich przypadkow mozna by wymieniac bez liku i w tym tez tak bylo . Jadac wczesnie rano (szarowka i mrzawka) oslepiany przez jadace z na przeciwka samochody na swiatlach (a zdarza sie ze jada do konca na dlugich) w ostatniej chwili dostrzegl "menelkarowerzyste" i zeby nie zabic czlowieka wykonal gwaltowny manewr z chamowaniem i sam zostal ofiara (konczac w przybocznym rowie) bo (menelekrowerzysta ktory woli wypic tanie wino niz kupic kamizelke odblaskowa) woli uciec z miejsca wypadku bez udzielenia czy chociarz wezwania pomocy nie mowiac juz do przyznania sie do winy bo doskonale byl swiadomy tego co spowodowal. A pozatym widze ze te opisy wystawiaja sami rowerzysci bo jezeli ktos jezdzi duzo na codzien to zrozumie bo pewnie chodz raz mial podobne zdarzenie ktore zjezylo mu wlos na glowie przez takich nieodpowiedzialnych uczestnikow ruchu drogowego.
Kierujący pojazdem powinien dostosować styl prowadzenia pojazdu nie tylko do przepisów (znaki drogowe, prędkość, pierwszeństwo itp) ale do panujących warunków na drodze. W przypadku ekstremalnych zatrzymać się i kontynuować jazdę do czasu gdy te umożliwiają dalszą jazdę. Praktyka pokazuje, że im większy tym uważa się za ważniejszego. i że ma większe prawa, a potem w sądzie ,,ja nie chciałem lub nie przewidziałem"". Jadąc pojazdem trzeba stale myśleć, przewidywać i mieć wyobraźnie a nie fantazje.
Wina kierowcy, zapewne... Niestety ta droga jest wadliwa. Ja nie szaleję, ale widzę, że asfalt jest fatalny, po deszczu jest strasznie ślisko. Mój dziewięćdziesięciokonny diesel potrafi buksować czasem na trzecim biegu, a to nie jest normalne... Tak stało się po rzekomej naprawie drogi kilka lat temu, gdy nie wiedzieć czemu firma wykonawca w ramach gwarancji naniosła na asfalt warstwę jakby smoły, od tego czasu zaczęły się cyrki...
zgadza sie nie jest kamizelka obowiazkowa w ciagu dnia od zmierzchu do switu juz tak co nie zmienia faktu ze debil jadacy rowerem widzacy jakie sa warunki rowniez mogl to przewidziec nie tylko kierowca, kamizelki powinny byc obowiazkowe i rowniez w dzien jak i w nocy jak w innych cywilizowanych krajach co nie zmienia faktu ze jadac nawet 70 czy 80 przy takiej masie, drodze kierowca zachowal sie nieodpowiedzialnie i niech sie cieszy ze nie sprzatnal rowerzysty bo tokierowca bylby poviagniety do odpowiedzialnosci
a ta droga jakas ,taka pochyła.na prostej nie przewróciłby się..
Zgadza się maja ograniczniki powinien jechać 70/h ale dobrze wiemy,że tak to jakoś robią ,że TIR i 130/h jedzie nie wiem ile ten pan jechał kamizelka na rowerze nie jest obowiązkowa ale oświetlenie już tak atak poza tym ten odcinek powinien być częściej kontrolowany przez policję a nie DK22.
Co wy za głupoty piszecie. W takich samochodach są ograniczenia i niemożna lecieć jak wariat a pozatym jest to kierowca z wieloletnim stażem. Jeszcze was na świecie niebylo jak on jeździł tirem. Niechcial zabić rowerzysty, który jechal bez świateł i kamizelki. Ryzykował swoim życiem.
przejezdzalem obok juz po fakcie, od kolegi tego kierowcy wiem ze wpadl w poslizg zgadza sie ale z dwoch powodow: zapieprzal jak glupi wiedzac ze droga ze zlotowa do jastrowia to "droga smierci" :) tymbardziej ze bylo mokro to przed nim jechal rowerzysta bez kamizelki, z na przeciwka nadjezdzalo auto wiec musial gwaltownie hamowac i efekty widac...fakt jego wina bez sprzecznie bo sie nie zapieprza po takiej drodze na zlamanie karku a z drugiej strony to musza minac lata zanim tepy polak sie nauczy ze kamizelka ma byc na plecach aby kretyn byl widoczny...oczywiscie policja robi akcje sprawdzania czy "olej nie kapie" badz stoja z lizakiem jak patafiany i pogaduszki urzadzaja zamiast sie zajac pozyteczna robota !!
Może się nauczy w końcu jeździć wolniej. Już nie raz widziałem jak wyciska ile fabryka dała.
grubo poszedł
Cały czas walą na tej trasie samochody Oryniaka z torfem lub bez i zapierdalaja jak pojeby,więc wcale się nie dziwie że wypierdzielil
miejmy nadzieję że już długo nie pojeździ, dla naszego bezpieczeństwa.
Na tej trasie jeżdżą ciężarówkami jak poj*by nie ma się co dziwić że w końcu któryś w rowie skończył.