Do zdarzenia doszło około godziny 14:00 w Ratajach przed Łobżenicą, przy drodze wojewódzkiej numer 242. - Dyżurny otrzymał informację, że pracownik, wykonujący prace polowe wpadł do maszyny rolniczej - mówi mł. asp. Żaneta Kowalska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pile.
- Na miejscu interweniowali strażacy z OSP w Łobżenicy oraz z JRG nr 2 w Pile. Do poszkodowanego wezwany został śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował go do szpitala w Bydgoszczy. Mężczyzna w czasie akcji ratunkowej był przytomny - dodaje mł. bryg. Zbigniew Szukajło, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pile.
- Czynności na miejscu, mające ustalić przyczyny i okoliczności tego wypadku jeszcze trwają. Na tę chwilę nie mamy informacji w jakim stanie jest poszkodowany - wyjaśnia mł. asp. Żaneta Kowalska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest 30 kwietnia 2018 roku, godzina 20:35, Pan Jasiu C. żyje.
No to bardzo dobrze że żyje, ciekawiło mnie to czy to prawda czy nie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Taki z Ciebie "ratownik" jak z koziej.... Ludzie nie macie pojęcia a się wypowiadacie! karetkami dysponuje dyspozytornia z Piły! Tak się składa, że nawet na szpitalną w Złotowie może przyjechać karetka z Okonka!!! Doczytajcie ustawy...
Pan Jasiu żyje po co piszecie jak nie wiecie dokładnie
Może wałek przekaźnika go złapał.
Jak to padł gdzie w rozrzutnik? czy co?
kłucicie się o km , a człowiek nie żyje!!!!!!!
Fakt w Złotowie to słabo wygląda jedna karetka jak masz pecha to czekasz na tę z jastrowia 20-30minut
Niestety zmarł po 3 h
Do Świętej Jastrowie jeździe to czemu do łobrzenicy piła nie może ☺
Człowieku w Złotowie to 3 km na kujańska jadą pół godziny. Niech będzie lepiej ta Pila
Na pewno bliżej ,ale powiat ma granice !! A granicy nie wolno przekroczyć nawet o trzy palce !
Współczuhe temu panu i zycze szybkiego powrotu do zdrowia. A panom z jrg pila to jestem za kazdym razem podziw ze z pily do lobzenicy musza gnac mogli by to zrobic panowie z zlotowa maja blizej ;)
Jest 30 kwietnia 2018 roku, godzina 20:35, Pan Jasiu C. żyje.
No to bardzo dobrze że żyje, ciekawiło mnie to czy to prawda czy nie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Taki z Ciebie "ratownik" jak z koziej.... Ludzie nie macie pojęcia a się wypowiadacie! karetkami dysponuje dyspozytornia z Piły! Tak się składa, że nawet na szpitalną w Złotowie może przyjechać karetka z Okonka!!! Doczytajcie ustawy...