W piątkowy wieczór na ul. Ogrodowej w Sypniewie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mieszkaniec miejscowości jadąc rowerem stracił równowagę i uderzył w przydrożny słup. Jego stan był poważny. Na pomoc ruszyli miejscowy strażacy, którzy o wszystkim dowiedzieli się pocztą pantoflową
Mimo, że nie było wezwania, na miejscu zjawili się prawie wszyscy strażacy OSP Sypniewo. W piątek około godz. 20:00 na ulicy Ogrodowej w Sypniewie doszło do wypadku z udziałem rowerzysty. Poruszający się jednośladem mieszkaniec miejscowości stracił równowagę i spadając uderzył w słup.
Świadkowie natychmiast wezwali do mężczyzny pomoc. Zanim jednak karetka zdążyła przyjechać na miejsce, drogą pantoflową rozeszła się informacja o leżącym na ulicy mężczyźnie. Natychmiast na to zareagowali lokalni strażacy, którzy pomimo braku oficjalnego wezwania, ruszyli na pomoc.Każdy w takim odzieniu, jakie akurat miał na sobie. Jeden z druhów po drodze na miejsce zabrał z remizy torbę medyczną. Okazało się, że poszkodowany mężczyzna najprawdopodobniej doznał złamania podudzia.
Strażacy zabezpieczyli go w tlen, ogrzali i wsparli psychicznie do czasu przyjazdu ZRM. Poszkodowany został prawidłowo zabezpieczony, a następnie przekazany ratownikom. Druhowie mogli wrócić do domów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawie wszyscy czyli kogoś z magicznej szóstki zabrakło ????????
Magiczna czy nie, ważne , że są i pomagają. Oby więcej takich osób.
Pewnie pani prezes, no bo przecież powinna pełnić tylko funkcje reprezentacyjną.
Czytam raz, drugi, trzeci i nie widzę informacji, od której redaktorzy uwielbiają zaczynać artykuł, a która jest niezbędna dla rzeszy czytelników. Mianowicie, ile lat miał poszkodowany??
Nakupował im burmistrz samochodów i tera mają czym jeździć na akcje , to nie dziwota że jeżdżą
piszecie nieprawde w jaki slup o slup to zostal postawiony rower a tak rzeczy samej to lezal na srodku drogi
To naprawde szokujace !!! Bez alarmu ruszyli na pomoc . Prawdziwi bohaterzy . Medale im wreczyc i nowa motopompe . Trzeba tylko sprawdzic czy nie przekroczyli przepisow - bo tak bez alarmu !!!
Prawie wszyscy czyli kogoś z magicznej szóstki zabrakło ????????
Magiczna czy nie, ważne , że są i pomagają. Oby więcej takich osób.
Pewnie pani prezes, no bo przecież powinna pełnić tylko funkcje reprezentacyjną.