Kibice piłki nożnej w naszym powiecie będą musieli poczekać z powrotem na boiska swoich ulubionych drużyn we wszystkich klasach rozgrywkowych. Decyzję o przesunięciu startu rundy wiosennej podjął Zarząd Wielkopolskiego ZPN.
W związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem COVID-19 wszystkie rozgrywki w województwie Wielkopolskim zostały ODWOŁANE do 24.03.2020 r. Przy podjęciu decyzji Wielkopolski ZPN brał pod uwagę zalecenia i decyzje władz lokalnych oraz państwowych. Choć organizatorami meczów pozostają kluby-gospodarze, Związek jako organizator rozgrywek - mając na względzie skalę piłkarskiej rywalizacji w regionie - czuje się szczególnie zobowiązany do podjęcia działań ograniczających ryzyko zachorowań.
Co to oznacza dla klubów naszego powiatu? Sparta Złotów na boiska V ligi miała wrócić już w najbliższy weekend, 14 marca i rozegrać swój mecz w Pobiedziskach. Do tego jednak nie dojdzie, tak samo jak do spotkania u siebie z GLKS Wysoką za tydzień. Rundę być może uda się zapoczątkować pod koniec marca meczem w Czarnkowie.
W ten weekend miała ruszyć również okręgówka. Tarnówka szykowała się do meczu w Dziembowie, a tydzień później nie ugości na własnym obiekcie rywali z Pęckowa.
A klasa miała zainaugurować dopiero w kolejny weekend, dlatego na chwilę obecną odwołana zostaje tylko jedna kolejka. Niestety wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na derbowy pojedynek Włókniarza Okonek z Polonią Jastrowie i na jakiś czas będą musieli obejść się smakiem. Nie zagra także Iska Krajenka, która miała podjąć zespół Gryfu Zofiowo.
Na ten moment decyzja WZPN nie ugodzi w kluby B klasy, w której start rozgrywek zaplanowany jest na 28 marca, czyli dzień w którym kończy się aktualna kwarantanna Związku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Smiech na sali u nas na meczach tlumy na trybunach
przygotowania jak do Apokalipsy a ty człowieku nic nie kupuj, Nie rób żadnych zapasów, żadnych makaronów i niczym się nie przejmuj bo przecież nic się nie dzieje....
Najgorsza jest niewiedza i ciemnota społeczeństwa. To odbicie ciemnogrodu państwa. Podam wiadomość za Szwajcarską służbą zdrowia. Ten typ grypy wirusowej będzie musiała przejść prawie co 3 osoba jak nie co druga osoba. Nie ma przed nią ucieczki. Różnica polega na tym, że od razu atakuje dolne drogi oddechowe a przejście w stan obustronnego zapalenia płuc jest zatrważająco krótki, choć nie występuje on u wszystkich chorych. Drugą złą wiadomością jest to, że stacje epidemiologiczne nie miały w swoim arsenale do czynienia z tym rodzajem grypy wirusowej. Kraje zamożne lecza ta chorobę antybiotykami z grupy Beta-Lactam wbrew temu co niektórzy lekarze opowiadają, że nie ma lekarstw. Docelowo nie ma ale sa inne pośrednie antybiotyki. Koszt leczenia około 7000 €. Na razie eksperymentują. Wynik taki, że umieralność w Szwajcarii, Niemczech , Austrii, Holandii czy Dani jak na razie w stosunku do zarazonych jest na poziomie 0,02. To genialna informacja choc może sie to zmienić na niekorzyść. Bardziej martwcie się o wasz NFZ bo ja widze, ze Polscy anestezjolodzy będą odłaczać pacjentów od respiratorów w tempie błyskawicy bo dla nich liczy się kasa. Nikomu tego nie życzę.
Chiny za tego wypuszczonego w świat Koronawirusa powinni odszkodowanie każdemu państwu zapłacić +koszty leczenia.
Od kiedy antybiotyki działają na wirusy ???
do powyżej: według ciebie zapalenie płuc leczy się witaminą C.
Smiech na sali u nas na meczach tlumy na trybunach
przygotowania jak do Apokalipsy a ty człowieku nic nie kupuj, Nie rób żadnych zapasów, żadnych makaronów i niczym się nie przejmuj bo przecież nic się nie dzieje....
Najgorsza jest niewiedza i ciemnota społeczeństwa. To odbicie ciemnogrodu państwa. Podam wiadomość za Szwajcarską służbą zdrowia. Ten typ grypy wirusowej będzie musiała przejść prawie co 3 osoba jak nie co druga osoba. Nie ma przed nią ucieczki. Różnica polega na tym, że od razu atakuje dolne drogi oddechowe a przejście w stan obustronnego zapalenia płuc jest zatrważająco krótki, choć nie występuje on u wszystkich chorych. Drugą złą wiadomością jest to, że stacje epidemiologiczne nie miały w swoim arsenale do czynienia z tym rodzajem grypy wirusowej. Kraje zamożne lecza ta chorobę antybiotykami z grupy Beta-Lactam wbrew temu co niektórzy lekarze opowiadają, że nie ma lekarstw. Docelowo nie ma ale sa inne pośrednie antybiotyki. Koszt leczenia około 7000 €. Na razie eksperymentują. Wynik taki, że umieralność w Szwajcarii, Niemczech , Austrii, Holandii czy Dani jak na razie w stosunku do zarazonych jest na poziomie 0,02. To genialna informacja choc może sie to zmienić na niekorzyść. Bardziej martwcie się o wasz NFZ bo ja widze, ze Polscy anestezjolodzy będą odłaczać pacjentów od respiratorów w tempie błyskawicy bo dla nich liczy się kasa. Nikomu tego nie życzę.