Zdecydowanie nie. Nie kończymy działalności, o czym można się było przekonać m.in. na dożynkach gminnych, gdzie przygotowaliśmy własną, dużą i w mojej oraz wielu innych ocenie jedną z ładniejszych delegacji. Samorząd to przede wszystkim mieszkańcy Łobżenicy, którzy o tę jednostkę wspomagającą działania burmistrza zabiegali i wybierali zarząd. Inna sprawa, że choć zaangażowanie moje i mieszkańców w SM nie maleje, w naszej działalności od 2013 roku doszliśmy do takiego punktu, gdzie jasno trzeba było sobie powiedzieć, kto w tym zarządzie zostaje i chce pracować dalej, a kto nie.
Powody były różne Nie wymieniając nikogo z nazwiska: niektórym pojawiły się nowe obowiązki zawodowe, niektórych to przerosło. Jeszcze inni postanowili działać na własne konto. Ważne, że przy tym rozejściu nie było negatywnej atmosfery. Szczera rozmowa i decyzja: zostaję albo odchodzę.
Reklama
Możliwe, ale nie chcę tego komentować i oceniać za innych. Z mojej strony wiązało się to z tym, że od kiedy na stałe wróciłam z Niemiec do Polski w 2010 roku, mój kontakt z mieszkańcami był bardzo bliski. Tak wtedy jak i teraz dzwonek do moich drzwi często nie milkł. Ktoś potrzebował pomocy prawnej, ktoś inny tłumaczenia, rozwiązania jakiejś sprawy. Samorząd, a później praca w radzie jest moją odpowiedzią na to, czego mieszkańcy ode mnie oczekują.
Nie mogliśmy patrzeć obojętnie jeśli naszym zdaniem coś było robione źle, nieudolnie. Teraz jest zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim jest normalna rozmowa, która przynosi efekt. Choć z drugiej strony, gdy w tym roku zgłosiłam trzy projekty w ramach tzw. „inicjatywy lokalnej” żaden z nich nie zyskał aprobaty urzędowej komisji oceniającej. Chodziło o konkurs na najładniejszą elewację w mieście, zabawę integracyjną „Seniorzy witają wiosnę” oraz na wydatki okolicznościowe. Na przyszły rok przygotowałam też kilka propozycji do budżetu, jednak nie chciałabym o nich na razie mówić, bo też nie wiadomo, jak zostaną rozpatrzone.
Reklama
Głównie liczne inicjatywy dla mieszkańców Łobżenicy, np. kurs komputerowy 50+, spotkanie „Seniorzy witają wiosnę” dla niezrzeszonych w PZEiR, wigilia czy ostatnio delegacja na dożynki gminne. Była to też skuteczna interwencja w 2014 roku o przeprowadzenie sieci wodociągowej na Ratajach dla pięciu rodzin. Z drobniejszych rzeczy: liczne monity, wnioski w sprawach zgłaszanych przez mieszkańców. Wiele z nich zrealizowaliśmy z pozytywnym skutkiem.
Od początku staramy się o wydzielenie funduszu obywatelskiego. W sąsiedniej gminie Wyrzysk coś takiego funkcjonuje. Mieszkańcy miasta zgłaszają swoje pomysły, a na ich realizację jest 10 tys. złotych rocznie. Chcielibyśmy, żeby i u nas coś takiego działało. Chętnie jako SM pomożemy w realizacji takiego projektu. Rozumiem, że burmistrz dba o miasto i bardzo dobrze, że to robi, ale niech też pozwoli wykazać się nam – mieszkańcom, tak jak ma to miejsce na wsiach przy wsparciu Funduszu Sołeckiego.
Reklama
Termin został wyznaczony na 15 października. Wybory odbędą się w sali Gminnego Centrum Profilaktyki, czyli w dawnym „Kwadracie” w parku miejskim. Szczegóły takie jak godzina i temat spotkania ogólnego mieszkańców, które odbędzie się przy tej okazji, będą ogłoszone na plakatach, jakie pojawią się w mieście. Liczę na to, że frekwencja dopisze. Przy organizacji ekipy na dożynki przekonałam się, że są w tym mieście ludzie, którym chce się pracować dla innych. Jeśli dołączą do Samorządu, działać będziemy jeszcze lepiej niż do tej pory.
Nie mówię tak, nie mówię nie. To ciężka praca i jak na razie to zbyt odległa przyszłość, choć mieszkańcy też mnie o to pytają i namawiają. Zobaczymy...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze