Już 25 lat minęło, gdy mieszkałem i pracowałem w Złotowie – wspomina Stanisław Krząkała, który wraca w te strony z letnimi obozami dla młodzieży
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Krząkała, 25 lat temu to był Złotów. Teraz o nim można powiedzieć że to wielkie ,, Sanatorium " Złotowskich Zdrojów. Tu nie Harcerze są najważniejsi a ,, Deweloperzy ", oni robią interes w mieście nie do poznania. Jak można było zrobić to miastu, kto do tego dopuścił. To wiedzą wszyscy, pan pewnie jeszcze nie.
O! Wyjechał księżulkiem, wrócił harcerzykiem. Nie wiem co było powodem zrzucenia sutanny, ale brawo dla pana za odwagę. Wrócić do rzeczywistości spod kościółkowego parasola nie jest łatwo.
25 lat minęło jak jeden dzień a po zapamiętanym Złotowie, pozostał tylko cień. To dzieło Pulita, co zrobił niech nikt nie pyta. Wystarczy PO-patrzeć.
A tobie znowu słońce przegrzało ten pusty kacapski łeb ruski trolu?
"Bóg honor ojczyzna..." oj...oj...nie ładnie!!!Nie ładnie!!!Trzeba wyszorować języczek szarym mydłem bo ewidentnie mowe kaleczysz.A szare mydło ma właściwości lecznicze.Doucz się...są wakacje,masz czas!!!
Do Bóg honor ojczyzna. Rok szkolny się zakończył i wyłażą takie potworki jak Ty ;/
Tak tak, Bóg Honor Ojczyzna, zawsze z dużej litery. No cóż tłumoków coraz więcej.
Zapewniam, Stanisław nigdy nie był i nie jest harcerzem. Na terenie zlotowszyzny są także obozy cywilne.
Panie Krząkała, 25 lat temu to był Złotów. Teraz o nim można powiedzieć że to wielkie ,, Sanatorium " Złotowskich Zdrojów. Tu nie Harcerze są najważniejsi a ,, Deweloperzy ", oni robią interes w mieście nie do poznania. Jak można było zrobić to miastu, kto do tego dopuścił. To wiedzą wszyscy, pan pewnie jeszcze nie.
O! Wyjechał księżulkiem, wrócił harcerzykiem. Nie wiem co było powodem zrzucenia sutanny, ale brawo dla pana za odwagę. Wrócić do rzeczywistości spod kościółkowego parasola nie jest łatwo.
25 lat minęło jak jeden dzień a po zapamiętanym Złotowie, pozostał tylko cień. To dzieło Pulita, co zrobił niech nikt nie pyta. Wystarczy PO-patrzeć.