Reklama

Za dzieckiem - przestępcą stoi dorosły

04/05/2015 08:01
To jedno ze spostrzeżeń Anny Marii Wesołowskiej. Najsłynniejsza sędzina w Polscemówiła w Złotowie: ''wy dorośli nic nie wiecie, w jakim dzieci żyją świecie''

Nieznajomość prawa szkodzi. To banał? Niekoniecznie.
Nastolatek, harcerz, ma 3 złote. Przypomina sobie, że jest Dzień Kobiet, a on nie kupił dziewczynie róży. Chwyta chłopca z podstawówki, wciąga do bramy, wyrzuca jego rzeczy z plecaka i zabiera mu 5 złotych. Gdy ten krzyczy, ciska w jego kierunku finką. Zostaje aresztowany. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu do 12 lat więzienia. „Ale ja nie wiedziałem. Nie miałem świadomości.” Takie są najczęstsze tłumaczenia dzieci i młodzieży popełniających przestępstwa. To tylko 5 zł? A nóż był tępy? Nie szkodzi. Sędzia Anna Maria Wesołowska skazała go na więzienie, ale wypuściła po ośmiu miesiącach.
Takich przykładów gość Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa w Złotowie podać może mnóstwo. I podaje podczas spotkań z dziećmi, rodzicami, nauczycielami, kuratorami. Jedno z takich seminariów odbyło się w środę 15 kwietnia w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej.

Powrót do świata wartości

Z doświadczeń A.M. Wesołowskiej wynika, że coraz częściej dzieci i młodzież zamiast w szkolnych ławkach zasiadają na ławach oskarżonych. Kradną, biją, wykorzystują seksualnie. - Mnie najbardziej przerażają zdarzenia, które dla naszych dzieci są normą. Granice się zacierają. Nie ma znaczenia, jaka to jest rodzina - mówiła sędzina. Ciągłe powtarzanie dziewczynie ze szkoły, że śmierdzi, doprowadza ją do próby samobójczej. Sprawcą nękania jest chłopak z bogatego, dobrego domu.
Izolowanie kolegi z klasy, bo ubiera się gorzej niż inni jest prześladowaniem, na co jest paragraf. Na to zwracała uwagę prawniczka – nasze dzieci powinny poznać granice, za którymi łamie się już przepisy. By to zrobić, muszą znać prawo. One i my - ich rodzice, wychowawcy. - Kodeks Karny to tak naprawdę powrót do świata wartości – uważa Anna Wesołowska.

Dzieci do sądu – w prezencie

Dlatego od lat ta pracownica łódzkiego wymiaru sprawiedliwości prowadzi edukację prawną dzieci i młodzieży, od przedszkola poczynając. Do historii przeszły już jej lekcje na sali sądowej. Od 2000 roku na prowadzonych przez nią rozprawach gościło kilkanaście tysięcy młodych ludzi. Gdy na ławie oskarżonych zasiadał ich rówieśnik, młodzież inaczej patrzyła na popełniane przez siebie czyny. Gdzie indziej stawiała granice. - Warto iść z 18-letnim synem, żeby zobaczyć, jak wygląda życie po błędzie. Warto zabrać trzecioklasistów z gimnazjum w prezencie na koniec roku do sądu na sprawę dotyczącą narkotyków, przemocy, bo to ich dotyczy. To jest najtańsza profilaktyka – A.M. Wesołowska dopytywała słuchaczy, czy takie lekcje mogą się odbywać w sądzie w Złotowie. Jeśli nie, to i tak każdy ma prawo wejść na rozprawę, która jest jawna.

Nie kochaj za bardzo

Dziś sędzina Wesołowska wie, że edukacja dzieci i młodzieży to za mało. Wychowania prawnego potrzebują także dorośli. - Za każdym dzieckiem – przestępcą stoi dorosły. Bo kochał za bardzo albo skrzywdził, bo sam był skrzywdzony – stwierdziła prelegentka, której widać nieobce są zagadnienia z psychologii. Jednym z elementów pomocnych w tej edukacji są skrzynki korczakowskie (podobne istniały w sierocińcu prowadzonym przez Janusza Korczaka), umieszczane głównie w szkołach. Dzieci, ale i rodzice czy nauczyciele wrzucają do nich kartki ze swoimi problemami. Dzięki temu można je rozwiązywać.

[[reklama]]

Zasługą sędziny jest też powstawanie w urzędach, bibliotekach i szkołach kącików prawnych. Znaleźć w nich można nie tylko przepisy dotyczące życia nas i naszych dzieci, ale również ich tłumaczenie „z polskiego na nasze”. - One zapobiegły wielu próbom samobójczym w szkołach – mówiła o kącikach A. Wesołowska. Jej zdaniem każda szkoła powinna mieć opiekę psychologiczną. Również dla nauczycieli. W trakcie blisko trzygodzinnego spotkania najsłynniejsza sędzina w Polsce (choć produkcję programu „Sędzia Anna Maria Wesołowska” wstrzymano kilka lat temu) wymieniła kilka ważnych przepisów regulujących życie dzieci i rodziców: Rodzice i dzieci są zobowiązani do wzajemnego szacunku Sąd ma obowiązek wysłuchać dziecka w sprawach go dotyczących i uwzględnić jego rozsądny wniosek (np. w sprawach rozwodowych)
Dzieci są zobowiązane pomagać w gospodarstwie domowym („Gdyby rodzice mieli świadomość tego przepisu, nie wychowywaliby okaleczonych dzieci”)
Dzieci mieszkające z rodzicami, a pracujące mają obowiązek dzielić się z rodziną w potrzebie.
Za największe współczesne zagrożenia dla dzieci i młodzieży A.M. Wesołowska uznaje: grooming (uwodzenie dzieci on-line), bo rodzice nie wiedzą, co ich pociechy robią w sieci; zbyt wczesną inicjację seksualną (poniżej 15 roku życia) oraz cyberprzemoc (prześladowanie, zastraszanie, nękanie, wyśmiewanie innych osób w internecie, przez sms, na forach).
Pierwsze efekty wizyty Anny Marii Wesołowskiej już widać. Skrzynka korczakowska stanie w kąciku prawnym, który powstanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Złotowie. Opatrzona ona zostanie napisem „Dziecko ma prawo do poważnego traktowania jego spraw, do sprawiedliwego ich rozważania”. Jest to cytat z Janusza Korczaka.
Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama