Po przerwie spowodowanej pandemią coronavirusa na cmentarz w Łobżenicy powróciły zaduszki poetyckie
„Co znaczy słowo umarł? Czym jest śmierć?
Podróżą Z biletem bezpowrotnym, który każdy ma raz...
Dorośli na ten temat nie chcą mówić dużo.
Śmierć to jest nieobecność W wielu miejscach na raz…”
Zaduszki poetyckie wróciły na cmentarz w Łobżenicy po przerwie spowodowanej pandemią. Mini spektakl słowno – muzyczny zgromadził 2 listopada niemała widownię. Czytano wiersze poetów mówiące o ludzkiej egzystencji, tęsknocie, przemijaniu, życiu i śmierci.
To było pół godziny poświęcone refleksji, zadumie, pochyleniu się nad sensem życia. Czas na wspomnienie zmarłych, zastanowienie się nad tym, co po nas zostaje…
Na zakończenie programu wspomniano i modlono się za parafian, którzy w minionym roku skończyli już swój pobyt na ziemi. A była to długa lista, aż 88 imion i nazwisk osób, które były dla kogoś niezwykle ważne.
W spektaklu udział wzięły K. Kalita, M. Szcześniak, I. Matejczyk – Obremska. Wykorzystano wiersze oraz utwory muzyczne (Zegarmistrz światła, Łzy w niebiosach, Panie który jesteś i Do kołyski). W modlitwie za zmarłych zgromadzonych wspierał ksiądz Piotr Pieniążek
Organizatorzy dziękują za obecność również wiceburmistrzowi J.Lewandowskiemu, a za pomoc w przygotowaniach L. Duszyńskiej, Marcinowi, Dawidowi i Szymonowi.
info/foto: Gminne Centrum Kultury w Łobżenicy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście kolejna uroczystość (spotkanie) na smutno. Bo po co wspominać ciesząc się, że byli z nami, i że za niedługi czas się z nimi spotkamy i znowu będziemy razem. Smucimy się, że odeszli jakbyśmy byli tym zdziwieni i sądzili, że my to nieśmiertelni. Nie umiemy inaczej z dziada pradziada. Powspominajmy raz z uśmiechem tych naszych kochanych przodków.
Oczywiście kolejna uroczystość (spotkanie) na smutno. Bo po co wspominać ciesząc się, że byli z nami, i że za niedługi czas się z nimi spotkamy i znowu będziemy razem. Smucimy się, że odeszli jakbyśmy byli tym zdziwieni i sądzili, że my to nieśmiertelni. Nie umiemy inaczej z dziada pradziada. Powspominajmy raz z uśmiechem tych naszych kochanych przodków.