W poniedziałkowy wieczór na ul. Bocznej w Złotowie zaginęła kotka. Właściciele proszą o pomoc w odnalezieniu.
Kotka wabi się Raja i było to jej pierwsze wyjście poza dom. Jest to typowo domowy kotek o umaszczeniu szaro-białym, z charakterystyczną białą "plamką na brodzie". Kotka wyszła z domu w poniedziałkowy wieczór, ostatnio widziana na ul. Bocznej, w pobliżu złotowskiego szpitala. Jest bardzo strachliwa.
Każdego, kto ją zobaczy, właściciele proszą o kontakt pod numerem - 604 625 508.
Dla uczciwego znalazcy przewidziana jest nagroda!
[AKTUALIZACJA]
Jak informuje właścicielka, kotka się odnalazła. Bardzo dziękujemy za udostępnianie tej informacji.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kto takiego kotka wypuszcza na dwór. Domowy, a tyle samochodów. Szok.
Skoro jest napisane "było to jej pierwsze wyjście poza dom" to chyba nie trudno się domyślić, że nikt takiego kota nie wypuszcza celowo na dwór jak Pan/Pani rozumiem twierdzi, pisząc "to chore"... szok :D
Bardzo dobrze napisane. Sama mam koty i pilnuje je jak oka w głowie. Jak się ktoś decyduje na zwierzę w domu, to przyjmuje za nie odpowiedzialność. Biedny kotek:/
Matko .O co wam chodzi? Kot uciekł i trzeba pomóc go odnaleźć. Nie trzeba się wymądrzać jakim się jest odpowiedzialnym i super hodowcą..Koty chodzą swoimi drogami i nie upilnuje się ich .Czmychną między nogami w najmniej spodziewanym momencie.Jak go Psy nie dopadną ( mało prawdopodobne i jak go auto nie przejwdzie - bardzo prawdopodobne) to wróci za 2- 3 dni.I tego życzę właścicielom pięknego kotka.
Panie redaktorze niech pan jako autor artykułu przygarnie tę kotkę. Żenujące są te wasze artykuły.
Panie Redaktorze bardzo dziękuję za artykuły o zaginionych zwierzętach. Świadczy to o człowieczeństwie, wrażliwości i inteligencji człowieka. Bardzo dziękuję i proszę nie poprzestawać .Mam nadzieję, że dzięki wam wiele braciniejszych się odnajdzie. Właścicieli proszę o napisanie, czy kotek się odnajdzie
Braci mniejszych, przepraszam za błędy
Czy kot się odnalazł???
Kotek się odnalazł. Osobom zaangażowanym w poszukiwaniu bardzo dziękuję
Na pewno szczęście nieocenione, że się odnalazł. Te komentarze typu "kto wypuszcza kotka" to po prostu żenada. Grunt to się oszołomami nie przejmować.
A kto takiego kotka wypuszcza na dwór. Domowy, a tyle samochodów. Szok.
Skoro jest napisane "było to jej pierwsze wyjście poza dom" to chyba nie trudno się domyślić, że nikt takiego kota nie wypuszcza celowo na dwór jak Pan/Pani rozumiem twierdzi, pisząc "to chore"... szok :D
Bardzo dobrze napisane. Sama mam koty i pilnuje je jak oka w głowie. Jak się ktoś decyduje na zwierzę w domu, to przyjmuje za nie odpowiedzialność. Biedny kotek:/