Młody mieszkaniec Krajenki wrócił do domu po dwóch dniach od zgłoszenia zaginięcia.
Podano, że ostatni kontakt z mężczyzną miał miejsce 11 sierpnia, przebywał wtedy w Poznaniu. Policjanci z Krajenki, widząc post w mediach społecznościowych, skontaktowali się z rodziną mężczyzny, zachęcali do oficjalnego zgłoszenia zaginięcia. Początkowo mieliśmy informację z KPP w Złotowie, że do tego nie doszło. Około godziny 13 do komisariatu policji w Krajence wpłynęło oficjalne zgłoszenie o zaginięciu Andrzeja Króla.
Chłopak wrócił do domu 16 sierpnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo łby, wyglada to jakby to chodziło o poszukiwanie przestępcy a nie osoby zaginionej
Złotowiak, widziałem ciebie jak nago latałeś po lesie i jakoś nikt ciebie nie szukał.W krzakach się schowałeś na długo i jakoś cie nie szukali.
No popatrz jacy dociekliwi Policjanci!Ukłony w ich stronę...nie każdy tak dobrze patrzy i doradza.Oby tylko Pan Andrzej się znalazł cały i zdrowy.
Chłop sobie w melanż poszedł, a szuka go połowa powiatu ????
Pobakuje por...a i wróci jak się kasa skończy na melanż ????????????
Brawo łby, wyglada to jakby to chodziło o poszukiwanie przestępcy a nie osoby zaginionej
Złotowiak, widziałem ciebie jak nago latałeś po lesie i jakoś nikt ciebie nie szukał.W krzakach się schowałeś na długo i jakoś cie nie szukali.
No popatrz jacy dociekliwi Policjanci!Ukłony w ich stronę...nie każdy tak dobrze patrzy i doradza.Oby tylko Pan Andrzej się znalazł cały i zdrowy.