Rodzice przedszkolaków przechodzą przez ulicę w niedozwolonym miejscu. - Dobrze, zatwierdźmy to
Taką propozycję składa Stanisław Wojtuń. - Czy można wykonać przejście dla pieszych na alei Mickiewicza na wysokości przedszkola? Rodzice łamią tam przepisy, może to usankcjonować? - pyta członek Rady Miejskiej Złotowa. Radny chciałby stworzenia nowego przejścia na wysokości samego przedszkola. Złotowianie bowiem parkują samochody w ulicy Zduny lub przy sklepie z odzieżą i nagminnie skracają sobie drogę do placówki opiekuńczej, ucząc przy tym dzieci łamania przepisów.
Przejściowa aleja
Wniosek w tej sprawie trafił do naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Złotowie podinsp. Jarosława Dobrzyńskiego. - Przeprowadzimy analizę, czy byłoby to dobre rozwiązanie pod względem bezpieczeństwa – mówi rzecznik KPP Złotów st. sierż. Maciej Forecki. Policjanci przypominają, że w 2014 roku w tym rejonie był jeden wypadek z udziałem pieszego. Został on potrącony na oznakowanym przejściu. Rozważając propozycję St. Wojtunia policja na pewno weźmie pod uwagę, że w rejonie Publicznego Przedszkola nr 3 znajdują się trzy przejścia dla pieszych (przed skrzyżowaniem z Bohaterów Westerplatte, na wysokości Zespołu Szkół Ekonomicznych i przy rondzie Harcerzy Złotowszczyzny).
Koniec lania oleju
Na pewno jednak naprzeciwko placówki powstanie parking z prawdziwego zdarzenia. Obecnie rodzice przedszkolaków parkują m.in. na początku ulicy Zduny. Wzdłuż jezdni, na kamieniach i w błocie. - Kierowcy rozbijają tam miski olejowe. Tak być nie może, więc przymierzamy się do utwardzenia tego miejsca – zapowiada burmistrz Złotowa Adam Pulit. Na myśli ma on wyłożenie zwyczajowego parkingu płytami ażurowymi. W przyszłości może miasto rozszerzy ten parking, gdyż teren przy ulicy jest jego własnością.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze