Reklama

Żartowniś złapany

05/04/2017 17:00
Policja zidentyfikowała osobę odpowiedzialną za fałszywe zawiadomienie o pożarze

W przeciągu ostatniego miesiąca strażacy dwukrotnie wyjeżdżali do pożaru budynków mieszkalnych w Nowej Świętej. Po raz pierwszy zawiadomienie o takim zdarzeniu odebrali 21 lutego. Do akcji ruszyły zastępy ze Złotowa oraz OSP Święta i Kleszczyna. Na miejscu pojawiła się także policja oraz zespół ratownictwa medycznego. Ani na wskazanym w zawiadomieniu miejscu, ani w okolicy nie stwierdzono jednak żadnego pożaru czy innego zagrożenia, więc strażacy wrócili do swoich jednostek. Scenariusz powtórzył się 17 marca. Zaalarmowani o pożarze budynku mieszkalnego strażacy po godz. 16 wyjechali do Nowej Świętej. Tym razem w akcji wzięły udział 3 wozy ze Złotowa oraz auta z OSP Blękwit i OSP Święta. Ponownie zawiadomienie okazało się fałszywym alarmem, a raczej złośliwym i głupim żartem.

Sprawą zajęła się złotowska policja. W krótkim czasie namierzyła mieszkańca Nowej Świętej, który, dzwoniąc na alarmowy nr 112, podawał się za kogoś innego. Najprawdopodobniej stanie przed sądem. Zgodnie z art. 66 kodeksu wykroczeń: „Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł”. Ponadto, jeżeli wykroczenie doprowadziło do podjęcia niepotrzebnej czynności możliwe jest orzeczenie dodatkowo nawiązki do wysokości 1000 zł. Złotowska straż pożarna oszacowała natomiast, że orientacyjny koszt jednego półgodzinnego wyjazdu do Nowej Świętej dla wszystkich jednostek biorących udział w akcji to 260 zł. Są to koszty paliwa dla czterech pojazdów bojowych i jednego operacyjnego oraz ekwiwalent dla druhów z OSP. Nie dodano do tego wyliczeń związanych z amortyzacją pojazdów.

Reklama

Choć niepotrzebne koszty, na które naraził strażaków nierozsądny żartowniś nie są aż tak duże, to jednak za takimi fałszywymi alarmami kryje się inne zagrożenie: co by było, gdyby w tym czasie rzeczywiście palił się dom w innej miejscowości? Straż pożarna straciłaby cenny czas, nim stwierdziłaby, że w jednym przypadku to był fałszywy alarm i może się udać do akcji ratunkowej do miejsca rzeczywistego zagrożenia. Trudno zrozumieć motywację ludzi żartujących sobie w ten sposób ze służb dbających o nasze bezpieczeństwo. Całe szczęście w tym przypadku dowcipniś–sabotażysta został szybko wykryty i nie uniknie odpowiedzialności.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ab - niezalogowany 2017-04-06 09:27:47

    Idiota jakis. Widzialam ta cala akcje jak policja i karetka jechala i szukala a inne osoby czekalay na pomoc karetkki.Ja to bym mu dala do sprzatniecia wioske.swoja i sasiednia i to przez caly rok bez wyjatku nauczylby sie ze sie czegos takiego nie robi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Evil11 - niezalogowany 2017-04-06 08:15:42

    Powinno byc glosno powiedziane kto to.niech kazdy daje mu ostro popalic za taka glupote

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    aser - niezalogowany 2017-04-05 21:40:59

    Przez 365 dni powinien czyścić wozy bojowe, remizy i buty druhom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości