Obowiązek zapinania pasów jest notorycznie bagatelizowany. Kierowcy i pasażerowie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo jest to istotne. Nie dopuszczają do siebie myśli, że zapięcie pasów może ich uchronić przed poważnym urazem, utratą zdrowia, a nawet śmiercią. Do udziału w akcji zaangażowano 13 funkcjonariuszy złotowskiej komendy.
W trakcie działań policjanci skontrolowali łącznie 57 kierowców i po raz kolejny okazało się, że na drogach powiatu złotowskiego zdarzają się kierowcy, którzy nie respektują podstawowych przepisów Prawa o Ruchu Drogowym.
Funkcjonariusze złapali 24 kierowców oraz 1 pasażera, którzy podróżowali bez zapiętych pasów.
Gdyby każdy z kontrolowanych kierowców tego dnia brał udział w wypadku, blisko połowa z nich trafiłaby do szpitala z obrażeniami skutkującymi poważnym uszczerbkiem na zdrowiu lub nawet śmiercią.
Mandat za niestosowanie się do obowiązku jazdy w pasach przez kierowcę wynosi 100 zł i 2 punkty karne. Jeżeli to pasażer zignorował przepis, wówczas karę ponosi zarówno kierujący, jak i pasażer. Mandat w takiej sytuacji wynosi również 100 zł.
Policyjna akcja „Pasy” w powiecie będzie prowadzona cyklicznie.
Jeśli kogoś nie przekonują prewencyjne działania policji zapraszamy do obejrzenia poniższego materiału filmowego pokazującego, co dzieje się podczas zderzenia z osobami, które nie zapinają pasów w samochodzie.
Oprac. na podst. inf. KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdybyś był trochę mądrzejszy to wiedziałbyś, że taka osoba bez pasów może w trakcie wypadku swoim ciałem zabić innego pasażera.
Albo nie stwarzać państwa policyjnego gdzie wszystko musi być kontrolowane, mądry człowiek zapnie pasy sam... ale nie powinien być to obowiązek, jak będzie miał wypadek to jego "problem" a po takim wypadku i hospitalizacji kierowca bez pasów powinien płacić całkowicie za swoje leczenie. Po co zmuszać, dać wybór. Tak jak z przejściem na czerwonym, chcesz idź, ale jak ktoś Cie potrąci na czerwonym to TY zapłacisz mu za lakiernika.
Procedura wygląda tak: policjant określa miejsce kontroli, ustawia bezpiecznie radiowóz, wychodzi i ocenia nadjeżdżające pojazdy do kontroli. Zatrzymuje pojazd, przeprowadza podstawową kontrolę dokumentów i następnie ocenia, czy kierujący/pasażer ma zapięte pasy lub czy jest w stanie nietrzeźwości, aby móc poddać go testowi na trzeźwość. Jeśli wszystko ok, to oddaje dokumenty i sporządza notatkę. Całość trwa około 10 minut. W przypadku wykazania przekroczenia przepisów, kierowca jest zapraszany do radiowozu i tam sporządzony jest protokół winy i spisany mandat. Po całości procedury policjant pisze notatkę. Całość trwa 15-20 minut. W tym czasie obok radiowozu przejedzie nieokreślona liczba samochodów, którzy zwolnią, zapną pasy, zapalą światła ściszą muzykę na widok radiowozu - prewencja. W ciągu godziny taka procedura kontroli może mieć miejsce 3-5 razy maksymalnie. Inaczej jest tylko, jak są akcje sprawdzania trzeźwości, wtedy kontroluje się każdy pojazd i kontrola o ile pozytywna, trwa maksymalnie 4 minuty. Co do Twoich wyliczeń, to też sporo błędów. patrol składa się z dwóch lub w jednym przypadku 3 osób, więc patroli było łącznie 6. 57 / 6 = 19 na patrol, więc akcja trwała około 3-4 godziny na patrol.
A to, że służba zdrowia straci więcej na Twoje leczenie. Więc policja robiąc taką akcję chroni budżet służby zdrowia! Ale ja uważam, że to karanie za to, że stwarzam zagrożenie dla siebie co jest kontrowersyjne! Moje zdrowie - moja sprawa. Nie stwarzam przecież zagrożenia dla innych!
Tak myślę... 13 funkcjonariuszy, skontrolowało 57 samochodów, akcja trwała cały dzień... wychodzi, że każdy patrol skontrolował ~4 samochody! Podobnie z tą średnią. Przecież pewno stali i... patrzyli. Jeżeli z daleka zatrzymywali te, których kierowcy nie mieli zapiętych pasów to tę statystykę należy rozbić o kant d...
Cytat "Obowiązek zapinania pasów jest notorycznie bagatelizowany. Kierowcy i pasażerowie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo jest to istotne ...." Dlaczego Złotowska drogówka jest pobłażliwa co do emerytowanych policjantów w dodatku niegdyś pracujących w tym samym wydziale? Jeden co niecałe dwa lata temu odszedł na tzw. zasłużoną emeryturę notorycznie jeździ bez pasów. I jego żona również. Ale kolesi się nie kara.
Ja bezpiecznik wyjolem i nie piszczy tylko pali się kontrolka
Skandal!! Pewien Złotowianin jechał w korku z Piasta pod biedronkę bez pasów!!Tym samym stworzył śmiertelne zagrożenie i dlatego trzeba mu dowalić mandat bo facet przegiął niemiłosiernie -na upomnienie nie może być miejsca!! Do więzienia
To pozostaw informację w aucie, że w razie wypadku mają Ciebie nie ratować. Co za debilizm.
U mnie w aucie piszczy przeraźliwie, jeśli nie zapnę pasów, a u Was nie? Następca mojego modelu samochodu ma opcję, gdzie po ruszeniu z miejsca bez pasów, wyskakuje łapa, która leje po pysku.
nie zapinam pasa i robię to na własne ryzyko,co komu do tego?!!!
Po co zapinac pasy?! :-)
podwyższyć mandat za jazdę bez pasów do 1000zł może wtedy ci "kierowcy" zaczną je zapinać.
Gdybyś był trochę mądrzejszy to wiedziałbyś, że taka osoba bez pasów może w trakcie wypadku swoim ciałem zabić innego pasażera.
Albo nie stwarzać państwa policyjnego gdzie wszystko musi być kontrolowane, mądry człowiek zapnie pasy sam... ale nie powinien być to obowiązek, jak będzie miał wypadek to jego "problem" a po takim wypadku i hospitalizacji kierowca bez pasów powinien płacić całkowicie za swoje leczenie. Po co zmuszać, dać wybór. Tak jak z przejściem na czerwonym, chcesz idź, ale jak ktoś Cie potrąci na czerwonym to TY zapłacisz mu za lakiernika.
Procedura wygląda tak: policjant określa miejsce kontroli, ustawia bezpiecznie radiowóz, wychodzi i ocenia nadjeżdżające pojazdy do kontroli. Zatrzymuje pojazd, przeprowadza podstawową kontrolę dokumentów i następnie ocenia, czy kierujący/pasażer ma zapięte pasy lub czy jest w stanie nietrzeźwości, aby móc poddać go testowi na trzeźwość. Jeśli wszystko ok, to oddaje dokumenty i sporządza notatkę. Całość trwa około 10 minut. W przypadku wykazania przekroczenia przepisów, kierowca jest zapraszany do radiowozu i tam sporządzony jest protokół winy i spisany mandat. Po całości procedury policjant pisze notatkę. Całość trwa 15-20 minut. W tym czasie obok radiowozu przejedzie nieokreślona liczba samochodów, którzy zwolnią, zapną pasy, zapalą światła ściszą muzykę na widok radiowozu - prewencja. W ciągu godziny taka procedura kontroli może mieć miejsce 3-5 razy maksymalnie. Inaczej jest tylko, jak są akcje sprawdzania trzeźwości, wtedy kontroluje się każdy pojazd i kontrola o ile pozytywna, trwa maksymalnie 4 minuty. Co do Twoich wyliczeń, to też sporo błędów. patrol składa się z dwóch lub w jednym przypadku 3 osób, więc patroli było łącznie 6. 57 / 6 = 19 na patrol, więc akcja trwała około 3-4 godziny na patrol.