68 skontrolowanych pojazdów, 22 przypadki przekroczeń prędkości, zatrzymane 5 praw jazdy to efekt zrealizowanej 23 kwietnia 2021 roku policyjnej akcji "Prędkość"
Policyjna akcja skierowana była w szczególności do tych kierowców, którzy poruszali się z nadmierną prędkością.Funkcjonariusze złotowskiej „drogówki” szczególnym nadzorem objęli główne drogi drogi naszego powiatu, a pracę ich wspomagały nieoznakowany radiowóz wyposażony w wideorejestrator, radarowe mierniki prędkości oraz alkotesty. W trakcie działań policjanci sprawdzili trzeźwość kierujących, ale także stan techniczny pojazdów, osoby i pojazdy pod kątem poszukiwań, oraz sprawdzali czy kierowcy i pasażerowie w czasie jazdy stosują pasy bezpieczeństwa.
Efektem tych działań było ujawnienie 22 przypadków przekroczenia prędkości, 5 kierowców straciło prawo jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o co najmniej 51 km/h. Ogólnie funkcjonariusze skontrolowali 68 pojazdów.
Działania pod kryptonimem „Prędkość” będą prowadzone cykliczne w różnych częściach powiatu złotowskiego. Kierowców, którzy będą łamać przepisy w zakresie bezpieczeństwa na drogach policjanci będą dyscyplinować mandatami i punktami karnymi.
KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I po co to straszenie, ludzie boją się policji już bardziej niż milicji w komunie. Z milicją jeszcze szło porozmawiać, wyjaśnić, z policją to jak z sanacyjną żandarmerią. Przepisy, przepisami ale człowiekiem zawsze trzeba być. Przecież okres komunistyczny to nie samo zło, ludzie w najtrudniejszych czasach w Złotowie żyli w zgodzie. Cały czas mowa o Złotowie. Teraz jak widać nie do pomyślenia, ludzie jak wilki do siebie a policja żadnych ustępstw do pechowców np z przepalona żarówką nie stosuje. Każdy gdzieś przekracza prędkość, nawet policjant w cywilu a może przede wszystkim. Ciekawe dlaczego tak nie kontroluje się tych którzy palą opony w mieście. Policja jako służba powinna być dla ludzi i ludzie nie powinni się jej bać. Powinni czuć się bezpieczni w razie potrzeby a nie że statystyki mówią o zaufaniu do policji a w życiu jest zupełnie odwrotnie. Wszyscy jej wypatrują nie z potrzeby a z obawy. Czy tak nie jest i czy tak musi być.
Człowieku, ile Ty masz lat?! Że takie bzdury piszesz. Mój kolega został znaleziony martwy w rowie pod Złotowem - wracał do domu z pracy. Do dzisiaj nie wykryto sprawcy a kilka osób widziało w pobliżu samochód milicyjny tzw. 'Sukę" i jak go wciągali do samochodu. I było podejrzenie, ze to milicjanci zrobili! Wracałem kiedyś o 23-ciej z pracy - na kaczym dołku nadjechała "suka". kazali mi wsiąść i wypytywali skąd idę , gdzie itd. W pewnym momencie słyszę: A, puśćmy go. Czyżbym uniknął podobnego losu?! O drobniejszych nalotach nie wspomnę jak rewizje w domach, bo produkował bimber, bo handlował dolarami, czy papierosami, bo "babka" chciała sobie dorobić sprzedając alkohol poza oficjalnymi godzinami, bo kierowca "na lewo" kupił państwowe paliwo albo jechał bez ładunku a nazywano ich spekulantami. To tylko kilka przykładów, które miały miejsce także w Złotowie.
Czemu tak mówisz , że w komunie bali się milicji. Podpalaliśmy im samochody, stodoły, wybijaliśmy szyby, uwodziliśmy ich żony i córki. Słowem było ciekawie.
Radny, czytaj z zrozumieniem bo w komentarzu zaznaczono; dotyczy ,,w Złotowie". Tu nikt nie podpalał samochodów MO, powiem więcej że nikt nie gonił ORMOWCÓW psów gończych milicji. Zresztą oni do dzisiaj mają się dobrze. W powyższym komentarzu nowa o zrozumieniu przy kontroli pojazdów. Choć było ich mniej, jednak ten kto był człowiekiem wtedy jest im i dzisiaj. Oczywiście wszyscy znamy ówczesne milicyjne skurwysyństwo stosowane przez niektórych sowieckich funkcjonariuszy. Jednak po zdradzie Bolka Wałęsy i czerwonej kresce Mazowieckiego nie ma to już takiego znaczenia, tym bardziej że niedawno poznaliśmy naszych sąsiadów z zaszczytnym i tytułami SB, TW, KO, ORMO. To prawda oni byli blisko nas i dzisiaj żyją wśród nas jak pączki w maśle a ich tzw, dzieci resortowe nadal korzystają z po komunistycznej znajomości ojców i matek. Jedno co powinno być dzisiaj ważne dla nas w społeczeństwie to zrozumienie i człowieczeństwo w tym co nowe. Nie można przyjmować nowych nazw służb i stosować metody tych którzy powinni odejść w niebyt. Nie oznacza to że należy o nich zapomnieć, wręcz odwrotnie trzeba o nich mówić nowym pokoleniom by chronić młodych adeptów służb porządkowych, przed zakusami do powrotu w przeszłość. Wszyscy wiemy że wtedy też działało prawo, jakie to wielu z nas poznało. Mimo że w Złotowie komunizm skończył się teoretycznie to jednak w praktyce władzy trwa i trwa. Jeśli taki system pasuje wyborcom to nic nie poradzimy ale możemy oczekiwać od każdej władzy zrozumienia licząc ponownie na to że i wśród nich, dzisiaj też znajdą się uczciwi ludzie. Kiedy mieszkańcy Złotowa to odczują, ponownie zaczną szanować siebie nawzajem.
Stefcio i ty myślisz że to zrobił normalny kierowca. No chyba że zaliczasz się do tych pijących głupców wsiadających za kierownicą samochodu. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem nie zabieraj głosu. Ofiary na drogach to najczęściej skutek tych którzy swoje ja, pokazują w miejscach zabudowanych. Tylko palant który wszędzie widzi wódkę tego nie zauważy. W tamtym komentarzu była mowa o zrozumieniu wobec tych ludzi którzy jadą zgodnie z przepisami a zdarzyło im się coś co od kierowcy jest niezależne. Oni wiele razy widzą że traktowani są gorzej, niż ci którzy ich przed chwilą wyprzedzili a policja nie zdążyła ich zatrzymać. Nie bądź ciemną masą która myśli że jest ktoś, kto będzie popierał uciekających zabójców drogowych. Tam jest napisane aby tych którzy w miastach, miejscach zabudowanych wyją i palą opony szczegolnie w nocy traktować surowo, tak jak przewidują przepisy o ruchu drogowym. Kontrole powinny pokazywać że są skierowane do piratów drogowych a nie przeciwko normalnym kierowcom. Tak jest na zachodzie i tam miejscowe społeczeństwo a nawet Polacy starają się jeździć tak jak ich przepisy przewidują. W razie potrzeby zawsze może zwrócić się do policji o pomoc lub wytłumaczenie dlaczego, co i za co, stąd zaufanie do policji. Że tak nie jest powie tylko ten co na zachodzie nie był. Przecież to prawda że w Polsce zaufanie do policji jest tylko na papierze, właśnie z powodów braku życzliwości na drogach a nawet w komendach. Tam powyżej w komentarzu napisano prawdę w której pokazano na co policja powinna zwrócić szczególną uwagę na drogach aby nie było tak tragicznych zdarzeń o których piszesz. Każdy kto kiedykolwiek jechał drogą 188 do Piły, jadąc cały czas z dopuszczalną prędkością 90 km/h, czuje się jakby stał w miejscu bo w tym czasie mijają go prawie wszyscy, którzy ta drogą jadą. To jest przyczyną wielu tragedii co powoduje że ci prawidłowo jadący kierowcy nieustannie zadają sobie pytanie, gdzie jest policja i dlaczego to mnie zatrzymali? .
To się widzę zrobił taki tygodniowy limit. Tydzień temu też 5 praw zabrano.
no to ja z innej beczki,ja jestem zadowolony ,co prawda tez pare mandatow zaplacilem,ale bez tego nie powstrzyma sie tych piratow drogowych,a policja bardzo dobrze robi niech zatrzymuja i kontroluja bo inaczej bedzie eldorado i nie wspominajcie tej komuny bo ja wiem co milicja robila i ZOMO i ROMO nie sa to chwalebne czasy polskiego spoleczenstwa,uwazajcie na siebie no i na kontrole,a policja niech robi swoje.
Słusznie Wiesiek, niech robi swoje dla bezpieczeństwa wszystkich. Zastanawia tylko dlaczego piszesz że zapłaciłeś sporo mandatów. Co to może w kontekście piratów drogowych lub pechowców oznaczać. Niech policja podczas kontroli rozmawia z użytkownikami dróg a nie w każdym postrzega pirata czy przestępcę, przybierając pozycję żandarma, wtedy i zaufanie napewno wzrośnie. Co do ORMO czy ZOMO to ciesz się że nigdy ich nie poznałeś. Nie wszyscy mieliśmy to szczęście.
na zachodzie postawia radar suszarke na stytywie i lapia. reka nie drgnie. u nas dzielni snajperzy celuja celnie z 500 m i wyniki super. pomiar bledu tolerancji nie istnieje w polskiej policji. nieomylni
I po co to straszenie, ludzie boją się policji już bardziej niż milicji w komunie. Z milicją jeszcze szło porozmawiać, wyjaśnić, z policją to jak z sanacyjną żandarmerią. Przepisy, przepisami ale człowiekiem zawsze trzeba być. Przecież okres komunistyczny to nie samo zło, ludzie w najtrudniejszych czasach w Złotowie żyli w zgodzie. Cały czas mowa o Złotowie. Teraz jak widać nie do pomyślenia, ludzie jak wilki do siebie a policja żadnych ustępstw do pechowców np z przepalona żarówką nie stosuje. Każdy gdzieś przekracza prędkość, nawet policjant w cywilu a może przede wszystkim. Ciekawe dlaczego tak nie kontroluje się tych którzy palą opony w mieście. Policja jako służba powinna być dla ludzi i ludzie nie powinni się jej bać. Powinni czuć się bezpieczni w razie potrzeby a nie że statystyki mówią o zaufaniu do policji a w życiu jest zupełnie odwrotnie. Wszyscy jej wypatrują nie z potrzeby a z obawy. Czy tak nie jest i czy tak musi być.
Człowieku, ile Ty masz lat?! Że takie bzdury piszesz. Mój kolega został znaleziony martwy w rowie pod Złotowem - wracał do domu z pracy. Do dzisiaj nie wykryto sprawcy a kilka osób widziało w pobliżu samochód milicyjny tzw. 'Sukę" i jak go wciągali do samochodu. I było podejrzenie, ze to milicjanci zrobili! Wracałem kiedyś o 23-ciej z pracy - na kaczym dołku nadjechała "suka". kazali mi wsiąść i wypytywali skąd idę , gdzie itd. W pewnym momencie słyszę: A, puśćmy go. Czyżbym uniknął podobnego losu?! O drobniejszych nalotach nie wspomnę jak rewizje w domach, bo produkował bimber, bo handlował dolarami, czy papierosami, bo "babka" chciała sobie dorobić sprzedając alkohol poza oficjalnymi godzinami, bo kierowca "na lewo" kupił państwowe paliwo albo jechał bez ładunku a nazywano ich spekulantami. To tylko kilka przykładów, które miały miejsce także w Złotowie.
Czemu tak mówisz , że w komunie bali się milicji. Podpalaliśmy im samochody, stodoły, wybijaliśmy szyby, uwodziliśmy ich żony i córki. Słowem było ciekawie.