W niedzielę 28 maja na jeziorkach w Podgajach odbyły się drugie w tym roku zawody wędkarskie koła Polskiego Związku Wędkarskiego Delfin z Okonka
W zawodach uczestniczyło dwudziestu czterech zawodników i jedna zawodniczka Klaudyna Lewandowska, biorąca udział niemal we wszystkich rodzajach zawodów organizowanych przez koło, co nawet wśród mężczyzn jest rzadkością. Ryby brały raczej chimerycznie, byli tacy zawodnicy, co nic nie złowili.
Zwyciężył Piotr Szpura z wynikiem 3.470 g, drugi był Grzegorz Żabik 2.730 g, a trzeci jego syn Michał 1.750 g. Czwarty Sławomir Sulima 1.400 g, a piąty Tomasz Dworzański 1.080 g.
Pierwsza piątka mogła sobie wybrać nagrody rzeczowe: sprzęt wędkarski oraz szlifierkę kątową ufundowaną przez prezesa koła, Ryszarda Teodorowicza, właściciela sklepu z materiałami i sprzętem budowlanym.
Zwycięzca Piotr Szpura wybrał szlifierkę do kolekcji - w zawodach spławikowych zorganizowanych 30 kwietnia na rzece Gwdzie również zwyciężył, wtedy nagrodą ufundowaną przez prezesa była wiertarka. Żartowano, że jak tak dalej pójdzie, to kolega Piotr nieźle wyposaży swój warsztat w atrakcyjny sprzęt.
Trzeci zawodnik tego dnia, a jednocześnie najmłodszy uczestnik, Michał Żabik, zrobił sobie z okazji urodził przypadających w tym dniu niezły prezent. Sędziami zawodów byli Andrzej Hordziejewicz oraz Tomasz Dworzański.
Złowione ryby po zważeniu trafiły oczywiście z powrotem do wody. Zawody tradycyjnie zakończył wspólny posiłek, zdaniem większości - główna atrakcja zawodów, ponieważ zwycięzca jest jeden, ale grochówkę dostali wszyscy.
info/foto: RM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli kolega pan Tomasz Dworzański, brał udział w zawodach, i jednocześnie był sędzią, to powinien oddać to miejsce Piąte.
Przecież był drugi sędzia
Widzisz problemy nie ram gdzie są. Popatrz wokół siebie.
Nie przejmować się głupimi komentarzami. To nie mistrzostwa świata. Ważne że aż tylu osobom chciało się w tych zawodach wziąć udział. Lepiej narzekać i siedzieć w domu z piwem i oglądać film jak jeden zabił 145 bandziorów i wyszedł z tego bez draśnięcia. A jeszcze żona jednego z zabitych została w ramach wdzięczności jego kochanką.
Jeśli kolega pan Tomasz Dworzański, brał udział w zawodach, i jednocześnie był sędzią, to powinien oddać to miejsce Piąte.
Przecież był drugi sędzia
Widzisz problemy nie ram gdzie są. Popatrz wokół siebie.