Do zdarzenia doszło dziś około południa na al. Mickiewicza
Przy skrzyżowaniu al. Mickiewicza z ul. Garncarską zderzyły się dwa volkswageny.
Ruch na alei został zablokowany, miejsce zdarzenia zabezpieczyli policjanci.
Z ustaleń policji wynika, że to kierujący volkswagenem lupo wymusił pierwszeństwo przejazdu i doprowadził do zderzenia. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy i wszczęli postępowanie w sprawie kolizji.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak się kończy jak ktoś nie potrafi poczekać chwilę i wymusza pierwszeństwo
Brawo dla Strażaków. Postawili pachołki i najważniejsze zamknąć drogę. Zamiast je postawić na wysokości skrzyżowania Al. Mickiewicza z Westerplatte to postawili na przejściu dla pieszych przy ulicy Krótkiej. Przez to samochody musiały zawracać. A na Gancarskiej jeszcze lepszy numer wycieli. Pachołki postawili na skrzyżowaniu Gancarska - Nowy Rynek. Końcówka ulicy Nowy Rynek jest jednokierunkowa. Samochody jeździły pod prąd, bo na Gancarskiej nie ma gdzie zawrócić. Żadnej osoby do kierowania ruchem. Totalna amatorka. Brak nadzoru osoby przeszkolonej do kierowania ruchem.Wysłano strażaka by postawił pachołki, to postawił. Myśleć nie kazano. Dwa radiowozy na miejscu zdarzenia do wypisania mandatu. Nic ich więcej nie obchodzi. Służby mają obowiązek zadbać w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo innych uczestników.
Potwierdzam to co napisał poprzednik. Opryskliwy strażak na pytanie gdzie mają zawrócić pojazdy jadące ulicą Gancarską odpowiedział "Co mnie to obchodzi".
Policja super zorganizowała objazd ludzie przejechwszy krzyżówka micka westa musieli zawracać albo wjezdzac pod prąd w ta mala uliczka przy sklepie na rogu obok wypadku Myslenie to policjanci wlaczaja jak widac
Nie pisz głupot. On nie wymusił on skorzystał z uprzejmości i najwięcej na tym stracił. Poza tym w zdarzeniu brały udział trzy samochody. Jedno co trzeba wziąć pod uwagę to przepisy i nie ustępować. Acha jeszcze jedno, kto dopuścił do tego żeby z podporządkowanej lokalnej ulicy wyjeżdżać na wojewódzką. Tam jak już to Garncarska jako jednokierunkowa powinna być w stronę Obr. Warszawy, nigdy odwrotnie. Cóż specjalistów od dróg u nas wielu którzy lubią się pokazywać a wtedy kiedy coś się wydarzy są wyrocznią zmian i to bez konsultacji z mieszkańcami.
Organizacja objazdu i blokada drog level master ale czy pies na 2 lapach mysli? Nie.. tylko skomle ze malo zarabia. Z myśleniem ciężko
Fachowcy znaleźli się, dupe ruszyć i na pieszo chodzić a nie jeżdzić samochodami bo sensacja się zdarzyła i muszę zobaczyć.... brawo zamykać drogę przy każdym zdarzeniu bezpieczeństwo przede wszystkim a nie skomlenie gapiów i kierowców którzy się wybrali na wycieczkę!!!
Macie wszyscy rację z tym że służby sobie nie poradziły byłem i widziałem zachowanie strażaków jeden siedział i słuchał sobie jakieś muzyki w wozie strażackim A z tymi obiazdami to tylko porażka nic więcej nie potrafią sobie poradzić z taką kolizja
Tyle pisaniny a nie padło to najważniejsze. Dlaczego pogotowie przyjechało ostatnie i to co najmniej po 20 minutach. To chore!!!!! Nie pierwszy raz do nagłych przypadków pogotowie przyjeżdża ostatnie. Ludzie tam na chodniku leżało dziecko a wy tu o strażakach. Oni za swoją odważną akcję znowu będą wyróżniani jak bohaterowie a tyłu ich dzisiaj mamy że niech każdy sobie dokończy.
Z tym pogotowiem to naprawde patologia a oni chcą wiecej kasy za co? Za to ze pacjenci na sorze umieraja bo czekaja 17h na przyjęcie.. Z jastrowia karetka czy skad byla? Strażacy maja u mnie 200% szacunku zawsze pomoga i sa 1. Policja nigdy jej nie ma gdy sa potrzebni. A pogotowie lepiej pasc trupem niz lezec i umierać powoli i czekac na nich
Profesjonalizm służb. Płacimy im wtedy gdy pracują.
Nieodpowiedzialny typ by jeszcze dziecko zabił pustka w głowie
Od kiedy strażacy maja porobione szkolenie z ratownictwa medycznego to służbom medycznym przestało się spieszyć do wypadków. Czarna robotę niech ktoś inny odwali. Oni przyjadą na gotowe albo papierek wypisać.
A zastanawialiście się dlaczego pogotowie jedzie tak długo? Ponieważ ludzie wzywają do byle czego (czytaj złamany paznokieć) . Może i jechała karetka z jastrowia dysponentem jest dyspozytor który siedzi w poznaniu. Jeżeli zadzwonisz na telefon straży ogniowej to najpierw wyjeżdżają do zdarzenia a dopiero powiadamiają inne służby ratunkowe (muszą być pierwsi na miejscu wypadku). A na sorze nikt nigdy nie czeka po kilkanaście godzin bez badań. Od robienia badań jest lekarz rodzinny, no ale tam trzeba czekać w kolejce.
Tak się kończy jak ktoś nie potrafi poczekać chwilę i wymusza pierwszeństwo
Brawo dla Strażaków. Postawili pachołki i najważniejsze zamknąć drogę. Zamiast je postawić na wysokości skrzyżowania Al. Mickiewicza z Westerplatte to postawili na przejściu dla pieszych przy ulicy Krótkiej. Przez to samochody musiały zawracać. A na Gancarskiej jeszcze lepszy numer wycieli. Pachołki postawili na skrzyżowaniu Gancarska - Nowy Rynek. Końcówka ulicy Nowy Rynek jest jednokierunkowa. Samochody jeździły pod prąd, bo na Gancarskiej nie ma gdzie zawrócić. Żadnej osoby do kierowania ruchem. Totalna amatorka. Brak nadzoru osoby przeszkolonej do kierowania ruchem.Wysłano strażaka by postawił pachołki, to postawił. Myśleć nie kazano. Dwa radiowozy na miejscu zdarzenia do wypisania mandatu. Nic ich więcej nie obchodzi. Służby mają obowiązek zadbać w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo innych uczestników.
Potwierdzam to co napisał poprzednik. Opryskliwy strażak na pytanie gdzie mają zawrócić pojazdy jadące ulicą Gancarską odpowiedział "Co mnie to obchodzi".