Reklama

Zgłębiali wojenną tajemnicę rzeki

19/07/2020 18:00

Nurkowie szukali zatopionych w Gwdzie wojskowych ciężarówek

Akcja miała miejsce w sobotę 27 czerwca. Była to próba odnalezienia pojazdów zatopionych podczas przeprawy po zamarzniętej Gwdzie. Miała ona mieć miejsce w drugiej połowie lutego 1945 roku. Organizatorami akcji, jaka odbyła się kilkadziesiąt lat później, byli kustosz Muzeum Militarno–Wojskowego w Bornem Sulinowie Andrzej Michalak, a także lokalni pasjonaci historii Tadeusz Grzesiak i Tomasz Zbylut. To właśnie organizatorzy określili prawdopodobne miejsce nieudanej, wojennej przeprawy. Pod wodę zeszli w sobotę nurkowie z gdańskiego Centrum Nurkowego „Tryton”. Akcję przeprowadzono pod okiem leśniczego Marka Zenflera.

– Prawdopodobne miejsce zalegania samochodów określono na podstawie zachowanych dokumentów i ukształtowania terenu – mówi T. Zbylut. Trwające około dwie godziny badania dna rzeki nie przyniosły jednak oczekiwanego finału.

Reklama

– Utrudniały je niska wizura wody oraz duże zamulenie dna – dodaje. Głębokość Gwdy w tym miejscu wynosi około 4,5 metra. Organizatorzy zapowiedzieli jednak możliwą kontynuację poszukiwań. Kiedy?

– Na razie termin nie został ustalony. Nie wiem, czy będzie to możliwe w tym roku – mówi Tadeusz Grzesiak, podkreślając, że najwięcej będzie zależało od kustosza z Bornego Sulinowa. T. Grzesiak przyznaje, że początkowo myślał o wyznaczeniu innej lokalizacji na miejsce poszukiwań.

– Około półtora kilometra od miejsca, gdzie szukaliśmy w sobotę – jeśli dojdzie do kolejnej akcji, być może tam będzie warto zejść pod wodę.

Reklama

Weryfikacja notatki

Co wydarzyło się w tej okolicy w 1945 roku? – We wczesnych latach powojennych kierownik elektrowni wodnej w Ptuszy wysłał do Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych notatkę, że z opróżnionego zalewu rzeki Gwdy ponad lustro wody wystają cztery niemieckie półciężarówki. Właśnie ten dokument stał się po 71. latach przyczynkiem do podjęcia próby weryfikacji tej informacji – wyjaśnia Zbylut.

– Srogą zimą, 17 lutego 1945 roku, wycofując się przed frontowym wrogiem z oblężonej Piły, wzdłuż pasma Gwdy, podążało blisko 15 tys. żołnierzy armii niemieckiej. Z powodu uszkodzonego mostu w Ptuszy zdecydowano się przeprawić na drugi brzeg po zamarzniętej rzece, aby otworzyć drogę na zachód. Ostrzał z linii drugiego brzegu rzeki zmusił żołnierzy Hitlera do podjęcia ryzykownej próby ucieczki na odcinku nieopodal Piecewka. Efektem tego stało się pęknięcie pokrywy lodowej i utrata sprzętu wojskowego. Wiadomym jest także, że po wojnie wycofująca się spod Berlina armia radziecka wydobyła niemiecki pojazd opel blitz, załadowany konserwami mięsnymi. Co stało się z pozostałymi trzema pojazdami i jaki ładunek zawierały, do dziś owiane jest tajemnicą – wspomina historię mieszkaniec Tarnówki. Stąd organizatorzy akcji mają plan powrócić do poszukiwań.

Reklama

Piotr Steffen,
fot. Redakcja Wędrówki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-20 18:40:41

    Tam już nic nie ma dawno rozkradzione.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości