Reklama

Złombol wyruszył w trasę

28/06/2019 12:57

Wojciech Deja najpierw na aukcji WOŚP kupił „poldka”, dzisiaj razem z dwoma przyjaciółmi wyjeżdża nim do Irlandii. Także w szczytnym celu

Zrobimy tak: wsiądziemy we trzech i ruszymy na Katowice. Tam pokażemy kasę, weźmiemy numer i ruszymy na Zachód. Chociaż w jedną stronę. A jak coś się stanie, to tym lepiej.

Zaczęło się od Jurka Owsiaka. Zawsze chciałem coś od niego kupić. A po tym zabójstwie prezydenta Gdańska jeszcze bardziej. No i w aukcji na Allegro trafił się polonez, rocznik 1998. Żona chyba nie wierzyła, że to zrobię. Stanęło na 5530 zł – to najlepiej wydane pieniądze w moim życiu. Kiedy się o tym przekonałem? Chwilę po wygraniu aukcji. Syn zachorował i z zapaleniem ucha trafił do szpitala w Pile. Brzydkiego, obskurnego, szkoda gadać. I wie pan co tam było ładnego? Łóżko od Owsiaka. Wtedy poczułem, że dobrze zrobiłem. Wydałem pieniądze, by przeciwstawić się złu. A wie pan, że po „poldka” pojechałem z kolegą do Krakowa? Inny kolega dał mi lawetę za friko, jakby sam poczuł chęć pomagania. Chęć bycia częścią WOŚP.

Reklama

Historia tego poloneza mnie natchnęła. Poprzedni właściciel był nim dwa razy na rajdzie. Nie, nie takim zwykłym, nie ścigał się. Jeździł po Europie dla dzieci z domów dziecka. Też uważam, że to super. I to on mnie natchnął. Zapytałem sam siebie: czy to może być alibi, żebym w końcu zrobił sobie wakacje? Na co dzień prowadzę firmę budowlaną i pracy mam full. Jeśli wyjeżdżam, to najdłużej od czwartku do niedzieli. A w Złombolu trzeba liczyć tydzień najmniej. Największym wyzwaniem będzie znalezienie wewnętrznego spokoju...

I tu pana zaskoczę. Umiem dom postawić, ba, nawet rozebrać i zbudować go w innym miejscu, ale na mechanice to się nie znam. Tak, wiem, że polonez to szczyt techniki nie jest. Nawet od poprzedniego właściciela dostałem bagażnik zapasowych części. Tylko co z tego, jak ja nadaję się do tankowania, ewentualnie naładowania akumulatora. Widzi pan, na wszystko jest sposób. W trasę do Irlandii pojadą ze mną dwaj koledzy. Łukasz i Patryk z „poldkiem” sobie poradzą. Wiem, że w ubiegłym roku na trasie raz rozleciała się w nim ośka i raz mu tłumik odpadł.

Reklama

Co z tym pomaganiem, pan pyta. Złombol jest tak pomyślany, że aby wziąć w nim udział trzeba zebrać co najmniej 2 tys. zł. Nie, nie można samemu wpłacić, darczyńców trzeba mieć. Musi się w końcu jakoś to dobro rozrastać. I tu jest propozycja: jeśli ktoś chce się dołożyć, to oddam mu cześć karoserii „poldka” pod reklamę. Dzięki temu o nim i jego firmie usłyszy pół Europy. To jak, umowa stoi? Potwierdzeniem wpłat na konto Fundacji Nasz Śląsk muszę okazać się na starcie w Katowicach. W tym roku, a Złombol pojedzie po raz trzynasty, pieniądze ze zbiórki trafią do domów dziecka w całej Polsce, nie tylko na Śląsku. Nie zgadnie pan, ile uzbierali w ubiegłym roku. No, ile? Gdzie tam. Ponad 1,86 mln złotych. Pięknie, co? I jak tu nie wziąć w tym udziału. Ponad 800 samochodów ma ruszyć z tych Katowic. Nie wiem, jak to zrobimy.

A żeby pan wiedział, że to będzie przygoda życia. 1500 – 1600 km 21–letnim polonezem na koniec Francji, a potem promem na metę do Irlandii. Tam już czeka na nas łąka. Tak, łąka, nie ma się czemu dziwić. Pod górami Wicklow, na południe od Dublina nie ma parkingu ani kempingu na tyle aut rodem z peerelu. Zwieńczeniem rajdu będzie impreza wszystkich ekip.

Reklama

Już myślimy z kolegami o trasie, szukamy kempingów, myślimy, co zabrać. Kalkulujemy, bo za wszystko musimy zapłacić sami. Jeszcze jeden znajomy się doprasza, żeby z nami jechać, ale ze względów technicznych ruszymy we trzech. Może za rok zrobimy coś większego.
O, dobrze, że pan przypomniał. Jakby ktoś chciał wspomóc dzieci, to wpłatę może zrobić na konto Fundacji Nasz Śląsk im. gen. Jerzego Ziętka PL 72 1050 1214 1000 0023 2153 3859 w tytule wpisując Złombol i numer ID mojego auta: PR 10063.

Już nie mogę się doczekać. Organizatorzy rajdu napisali, że w Irlandii będziemy wypatrywać Leprechauna. Podobno wie on, gdzie znajduje się zakopany skarb w glinianym garnuszku… Mamy jednak uważać, bo łatwo nie będzie! Po skarb pośle nas na drugą stronę tęczy...

Reklama

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-28 19:13:48

    A może wypadałoby zapytać JAK I Z CZEGO żyje owsik.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-29 00:15:13

    Czy Owsiaka i jego fundację interesuje inicjatywa chłopaków że Złotowa?... Pozdrowienia dla chłopaków Złotów Wam Kibicuje

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-29 00:56:42

    Star 266 to była fura........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości