Pytana osoba: Katrin Belen
Kim Pani chciała zostać w dzieciństwie? strażakiem lub psychologiem.
Pani wiek podczas tworzenia pierwszej kreacji? 10 lat.
Pani modowy idol: CoCo Chanel (kochała kapelusze, podobnie jak ja).
Czas tworzenia stroju: kilka tygodni.
Miejsce pierwszego pokazu: Linnich-Korrenzig w Niemczech.
Kiedy patrzę w lustro myślę: KACHA JESTEŚ WIELKA!
Moja przygoda z projektowaniem zaczęła się całkiem przypadkowo. Miałam problem ze zdrowiem i nie mogłam realizować pracy moich marzeń. Z zawodu jestem strażakiem i to moje ukochane zajęcie, ale z powodu trudności zdrowotnych kontynuacja pracy w straży pożarnej stała się niemożliwa. Pomyślałam, że jeśli nie mogę być strażakiem, zostanę projektantką mody. Udało się.
Reklama
Od dziecka. Pierwsze kreacje stworzyłam dla swoich lalek Barbie.
Szycia nauczyła mnie moja babcia Regina, od której również dostawałam materiały, nici, sprzęty, wszystko, co jest potrzebne w krawiectwie. Inspiracje czerpię sama z siebie. Gdybym podpatrywała innych, byłabym tylko naśladowczynią. W mojej głowie rodzą się najbardziej oryginalne koncepcje. Pomysły przychodzą nagle, niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie. Czasami nawet pod prysznicem, ale najczęściej w łóżku, wieczorem, kiedy umysł odpoczywa i się relaksuje. Praktycznie cały czas myślę o nowych projektach
Reklama
Pomysł powstał za sprawą przyjaciółki Ewy. Ewa w owym czasie przeprowadzała się do innego miasta. Widząc u niej wiele kreacji zaczęłam łączyć rożne style. Nie dość, że świetnie się przy tym bawiłam, to jeszcze okazało się, że zgrabnie mi to wychodzi. Czułam, że robię coś dobrego. W ten dzień po powrocie do domu stworzyłam swoją pierwszą kreację. Był to kostium składający się z sukienki i bluzeczki.
Najważniejszym sukcesem jest dla mnie to, że znalazłam w życiu swoją pasję i mogę robić to, co kocham. Do moich zawodowych osiągnięć należą przede wszystkim pokazy mody w Niemczech, np. pokaz w konsulacie Rzeczpospolitej Polski w Köln, ale też pokaz mody w Polsce, poza tym współpraca z muzykami takimi jak Zibby Krebs, Elizabeth Krebs, praca dla teatrów w Niemczech i dla polonijnej telewizji Pepe, współpraca ze sztabem WOŚP w Oberhausen, praca na rzecz Gminy Polskiej Piast w Essen pod dyrekcją pana Jozka Wantulok, współpraca z muzykami polskimi i niemieckimi, a także z grupą VirtualiaART, której przewodzi Yvette Popławska. Szyję też kostiumy sceniczne dla artystów estradowych. Stąd taka różnorodność odbiorców moich kreacji.
Reklama
Każdy pokaz mody wygląda bardzo podobnie, są to tygodnie przygotowań i bardzo dużo stresu. Stres udziela się i mnie, i organizatorom, i modelkom. Ponadto pokaz w Polsce rożni się od pokazów w Niemczech poziomem rozpropagowania, wypowiedzi i współpracy z miastem, w którym odbywa się to modowe święto.

Projekty strojów stworzone przez Katrin Belen
Zaczyna się od rozmowy z klientką i wysłuchania przeze mnie, jakiej kreacji sobie życzy, potem przygotowuję paletę barw, propozycję materiału, z którego ma być uszyta kreacja i przykłady dodatków, np. guziczki, zameczki, ozdoby. Gdy wszystko jest wybrane robię szkic kreacji na papierze i wysyłam go do grafika, pana Radka Grabosza. On przygotowuje obraz kreacji komputerowo. Dalej pozostaje mi zamówienie odpowiedniego materiału i dodatków. Po uzyskaniu akceptacji projektu przez klientkę/klienta zostaje tylko uszycie stroju. Robi to moja krawcowa. Potem czas na przyjemności, czyli przymiarkę gotowej kreacji przez klientkę/klienta. Wtedy oczywiście pojawia się też obustronna satysfakcja z wykonanej pracy i jej efektów. Dbam o zadowolenie swoich klientów.
Reklama
Kreacje projektuję dla kobiet i mężczyzn w rożnym wieku. Nie mam żadnych przedziałów wiekowych swoich klientów. Każdy, kto ma życzenie kupienia oryginalnego stroju może do mnie przyjść. Właśnie szyję strój dla prezentera telewizyjnego.
Samodzielnie zaprojektowanie i uszycie strojów dla „KATY PERRY TRIBUTE SHOW”. Stroje musiały być wiernymi kopiami oryginałów z koncertu znanej piosenkarki Katy Perry. To było duże zlecenie, uszyłam 80 strojów. Wszystkie wykorzystano w widowiskowym show. Taka ilość ubrań stanowiła dla mnie duże wyzwanie.
Reklama
Mój projektancki debiut miał miejsce w Niemczech w 2016 roku. Wspominam ten czas z wielkim sentymentem. Towarzyszyły mi wtedy wielkie emocje, byłam niezmiernie dumna. Po policzkach ze szczęścia popłynęły mi łzy.
Wsparcie mam w mojej kochanej rodzinie. Mąż Artur, syn Filip i wielu przyjaciół, którzy są ze mną od początku dają mi poczucie bezpieczeństwa. Oni zawsze wspierali i wspierają mnie dobrym słowem. Cieszę się, że po prostu są przy mnie. Ich obecność utwierdza mnie w przekonaniu, że cokolwiek się stanie mam w nich nieocenioną pomoc. Moja rodzina w pełni popiera moją pasję.
Reklama
Różnicy nie ma praktycznie żadnej. Dla mnie każda klientka (lub klient) jest kimś wyjątkowym, dla kogo mogę zaprojektować coś wyjątkowego, strój jedyny w swoim rodzaju. To indywidualna praca z daną osobą. Trzeba poznać jej gust, upodobania, charakter. Przy okazji rodzą się przyjaźnie, niekiedy na całe życie.
Stroje szyje moja wieloletnia współpracownica, krawcowa, pani Halinka Jankowska, której niezmiernie ufam. Czasami sama szyję ubrania. Kreacje na najbliższą sesję zdjęciową zostaną zaprojektowane i uszyte przeze mnie.
Reklama
Pokaz mody w Niemczech, dwie duże sesje zdjęciowe i gala w Brukseli. Poza tym na realizację czeka wiele pomysłów na nowe kreacje. Jestem w ciągłym ruchu, rozwijam się, tworzę.
Bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od tego, jakich ludzi spotykamy na naszej drodze. Do spełnienia marzeń czy realizacji swej pasji potrzeba wiele pracy i trochę szczęścia. Sukces można osiągnąć wszędzie. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że do pewnych spraw trzeba dojrzeć. Mnie łatwiej było spełnić się w zawodzie projektantki mody w Niemczech wśród niemieckiej Polonii.
Reklama
Kochani Czytelnicy „Aktualności Lokalnych”, zawsze wierzcie w siebie i swoje marzenia. Wyrzućcie ze swoich słowników stwierdzenia: „nie potrafię”, „nie dam rady”. Wystarczy otworzyć się na ludzi, wtedy na pewno pojawi się ktoś, kto Wam pomoże i wesprze. Ja także zaczynałam od zera. Żeby zarobić na mój pierwszy pokaz mody musiałam wiele tygodni ciężko pracować przy całodobowej opiece. Oczywiście kosztem rodziny. Było ciężko, ale wyznaczyłam sobie cel i go osiągnęłam. Nie poddawajcie się, jeśli spotkają Was niepowodzenia. Na początku ludzie wyśmiali moje plany. Ignorowano mnie, ale nie poddałam się, wierzyłam w siebie i nie porzuciłam swoich marzeń. Dzięki temu wygrałam swój los. Drodzy Czytelnicy, otaczajcie się ludźmi, którzy patrzą w tę samą stronę co WY. Z takimi osobami możecie osiągnąć wszystko co zamierzycie. Wierzcie w siebie i nie słuchajcie ludzi, którzy chcą w Was zabić Wasze marzenia. Najważniejsze jest, by uwierzyć w siebie i mieć do siebie szacunek. Jeśli pozwolicie deptać po swoich marzeniach ludzie z przyjemnością to zrobią. I jeszcze jedno: zawsze bądźcie sobą i nie naśladujcie innych. Każdy z Was ma do zaoferowania światu coś zupełnie nowego.
Z Katrin Belen rozmawiała Małgorzata Modrak[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze