Kobieta wpadła do wody po skoku ze spadochronem. Zginęła także jej koleżanka.
Do tragedii doszło w poniedziałek 5 sierpnia. Około 19:30 z lotniska Kołobrzeg - Bagicz wystartowała cessna. Na jej pokładzie było czworo skoczków. W trakcie skoku wykonali figurę akrobatyczną - złapali się za ręce – a potem oddalili od siebie. Wylądować mieli na plaży. Niestety silny wiatr zepchnął ich w stronę morza. Cała czwórka wpadła do Bałtyku na wysokości kołobrzeskiego osiedla Podczele.
Dwaj mężczyźni stosunkowo płytko, dzięki czemu wydostali się na brzeg. Dwie kobiety znacznie dalej - ok. 300 metrów od brzegu. Nie udało się ich uratować. Jedna z tragicznie zmarłych, 29-latka, pochodziła ze Złotowa, druga - 33-letnia, z Wyrzyska. Więcej informacji w dzisiejszym wydaniu Aktualności Lokalnych.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!