Wszystko działo się 4 czerwca br., kiedy to pracownica Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrała telefon, w którym rozmówca poinformował ją, że dokonał samookaleczenia i zamierza popełnić samobójstwo, po czym zakończył rozmowę. Jak się wkrótce okazało, mężczyzna telefonował z terenu powiatu złotowskiego. Natychmiast po otrzymaniu tej informacji asp. sztab. Jarosław Ciężki skontaktował się z pracownicą Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wypytując szczegółowo o przebieg rozmowy z mężczyzną, ustalając fakty, które pozwoliły zawęzić obszar poszukiwań desperata. Próbował również nawiązać kontakt z mężczyzną, lecz jego telefon znajdował się poza zasięgiem. Dzięki znajomości topografii terenu oraz doświadczeniu dyżurnego asp. sztab. Jarosława Ciężkiego, który na podstawie szczątkowych informacji w bardzo krótkim czasie podjął decyzję, gdzie prawdopodobnie należy szukać mężczyzny udało się zapobiec tragedii. Niezwłocznie w wytypowane przez oficera dyżurnego miejsce zostali skierowani policjanci prewencji, którzy kilkadziesiąt minut po zgłoszeniu znaleźli zdesperowanego 34-latka. Decyzja o prowadzaniu poszukiwań w rejonie Głomska okazała się jak najbardziej słuszna i trafna. Zaangażowani w poszukiwania mężczyzny policjanci rozpytywali mieszkańców miejscowości, a ustalone fakty przekazywali asp. sztab. Jarosławowi Ciężkiemu, który na tej podstawie ustalił miejsce pobytu mężczyzny. Na szczęście policjanci odnaleźli 34-latka zanim podjął tak desperacki krok. Mieszkaniec gminy Zakrzewo dzięki szybkiemu działaniu złotowskich funkcjonariuszy jest już bezpieczny. Znajduje się w szpitalu pod opieką lekarzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak też chciałam powiedzieć, to było wołanie o pomoc. W ten sposób chciał na siebie i swoje problemy zwrócić uwagę. Dlatego prośba. .bądzcie czujni. Życzę powodzenia
Dziwny sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Nie można poprostu iść do lekarza rodzinnego po skierowanie do specjalisty od depresji? Szkoda mi tego gościa , ale niestety po tej akcji zawsze będą o nim mówić -(to ten który chciał się zabić).Takie są uroki życia w małej społeczności. ŻYJ I CIESZ SIĘ TYM, ŻE KTOŚ JEST SZCZĘŚLIWY ŻE ŻYJESZ.POWODZENIA.
No oczywiste że tak właśnie było. Ale mimo wszystko nie należy robić z policjantów bohaterów a z niego kogoś kto na pewno by się zabił :/ szkoda gościa, niepotrzebny rozgłos
Ej kurde nie róbcie z niego bohatera.. To jest jego robota.... To tak jakby lekarz uratował komuś życie. Chciał być policjantem to musi wywiazywac się ze swoich obowiązków...
A nie pomyśleliście o tym, że może miał problemy, z którymi sobie nie radził i właśnie tym czynem chciał powiedzieć bliskim i znajomym, że tej pomocy bardzo potrzebuje??? Myślę, że to najbardziej realna odpowiedź.
Tak samo też pomyślałam. Jeśli ktoś naprawdę tego chce, to nie oznajmuje tego oficjalnie i nie wzywa pomocy, a już pod żadnym pozorem nie wybiera numeru alarmowego. Chciał zwrócić na siebie uwagę, może sprawdzić jak szybko zostanie udzielona pomoc, może ogarnął go strach. A jeśli już raz spróbował, to prawdopodobnie spróbuje jeszcze raz, tylko, że tym razem... Proszę rodzinę i znajomych o czujność.
Miło coś dobrego przeczytać o Policji a jeszcze bardziej o doświadczonym funkcjonariuszu :)
Wydaje mi się że gdyby serio chciał popełnić samobójstwo to nie dzwoniłby na numer alarmowy :D a potem nie czekał aż przyjedzie policja tylko odrazu chlus do końca. Ale niech będzie że uratowali ;)
Sierżant klasy mistrzowskiej !
Brawo, Jarek!
Tak też chciałam powiedzieć, to było wołanie o pomoc. W ten sposób chciał na siebie i swoje problemy zwrócić uwagę. Dlatego prośba. .bądzcie czujni. Życzę powodzenia
Dziwny sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Nie można poprostu iść do lekarza rodzinnego po skierowanie do specjalisty od depresji? Szkoda mi tego gościa , ale niestety po tej akcji zawsze będą o nim mówić -(to ten który chciał się zabić).Takie są uroki życia w małej społeczności. ŻYJ I CIESZ SIĘ TYM, ŻE KTOŚ JEST SZCZĘŚLIWY ŻE ŻYJESZ.POWODZENIA.
No oczywiste że tak właśnie było. Ale mimo wszystko nie należy robić z policjantów bohaterów a z niego kogoś kto na pewno by się zabił :/ szkoda gościa, niepotrzebny rozgłos