W Złotowie obchodzono 81. rocznicę Krwawej Niedzieli, punktu kulminacyjnego tragicznych wydarzeń znanych jako Rzeź Wołyńska.
To dzień, który przypomina nam o bolesnej historii i ogromnej stracie, jaką ponieśli Polacy w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów. Według różnych źródeł, w masakrach dokonanych w 99 miejscowościach na Wołyniu, zginęło nawet 120 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci.
W Złotowie, pamięć o ofiarach tej tragedii uczczono w szczególny sposób. Starosta Złotowski, Patryk Wruk, wraz z Wicestarostą Złotowskim, Danielem Sztychem, oraz Dyrektorką Wydziału Organizacyjnego i Promocji, Beatą Piechowską, złożyli wiązanki kwiatów pod Dębem Pamięci przed budynkiem Starostwa Powiatowego. W uroczystości uczestniczył również Jakub Pieniążkowski, Burmistrz Miasta Złotowa. Symboliczne wiązanki złożono również pod Dębem Pamięci na terenie Zagrody Krajeńskiej.
Te gesty pamięci są nie tylko hołdem dla ofiar, ale również przypomnieniem o potrzebie zachowania historii i przekazywania jej kolejnym pokoleniom. Skromne, ale wzruszające uroczystości w Złotowie podkreślają, jak ważne jest, abyśmy nigdy nie zapomnieli o tragedii, która dotknęła tak wielu naszych rodaków.
Obchody rocznicy Krwawej Niedzieli w Złotowie były pełne symboliki i szacunku. Złożenie kwiatów pod Dębem Pamięci stanowiło wyraz hołdu dla tych, którzy zginęli w bezsensownej przemocy, a także dla tych, którzy przetrwali i niosą dalej pamięć o tamtych strasznych wydarzeniach.
W kontekście współczesnych relacji polsko-ukraińskich, pamięć o Rzezi Wołyńskiej jest szczególnie istotna. Przypomina nam o potrzebie dialogu, zrozumienia i pojednania między naszymi narodami. Tylko poprzez szacunek dla historii i wspólne działania na rzecz pokoju możemy budować lepszą przyszłość.
Foto: Starostwo Powiatowe w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Sztych w takich sytuacjach należy zapinać marynarkę na jeden guzik.
W jakich "sytuacjach"? W Złotowie mamy jednego wnuka powstańca wielkopolskiego i jednego urodzonego na Wołyniu, który nienawiścią do Ukraińców będzie się żywił do końca życia. Pamiętać - niekoniecznie znaczy składać kwiaty tu i tam. Pamiętać, a najlepiej przebaczyć, trzeba w sercu, bo rachunek krzywd wcale nie jest jednoznaczny.
Te pucybuty Tuska ze starostwa razem z tym naszym grosikiem tylko się reklamują. Do roboty kłamczuchy.
Dlaczego mamy przebaczać jeśli tamta strona nie wyraża skruchy? Dlaczego chcesz przebaczać w imieniu ofiar? Kto cię upoważnił? My im wszystko a oni nie chcą się zgodzić na ekshumacje ofiar. I mamy przebaczyć? No wolne żarty.
Jacy ci ,, radni " smutni. Płacą to i smutni, tego wymaga etykieta. Komuniści, postkomuniści a jacy wrażliwi. Koniec świata.
A gdzie to się podział jeden wpis??? Ktoś dzwonił?
Panie Sztych w takich sytuacjach należy zapinać marynarkę na jeden guzik.
W jakich "sytuacjach"? W Złotowie mamy jednego wnuka powstańca wielkopolskiego i jednego urodzonego na Wołyniu, który nienawiścią do Ukraińców będzie się żywił do końca życia. Pamiętać - niekoniecznie znaczy składać kwiaty tu i tam. Pamiętać, a najlepiej przebaczyć, trzeba w sercu, bo rachunek krzywd wcale nie jest jednoznaczny.
Te pucybuty Tuska ze starostwa razem z tym naszym grosikiem tylko się reklamują. Do roboty kłamczuchy.