W poniedziałek podczas akcji zmarł strażak Stefan Widawski, były naczelnik OSP w Augustowie
Śmierć nastąpiła w momencie, kiedy strażacy z OSP Augustowo i Głubczyn zakończyli akcję gaszenia poddasza w Skórce i mieli udać się do swoich jednostek. W pewnym momencie Stefan Widawski źle się poczuł. Koledzy przystąpili do udzielania mu pierwszej pomocy, w międzyczasie przyjechał zespół ratownictwa medycznego. Strażak stracił przytomność. Niestety, długotrwała akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatów, Stefan Widawski zmarł. Prawdopodobną przyczyną zgonu był atak serca.
W gaszeniu pożaru poddasza w Skórce, do którego doszło w ostatni poniedziałek, wzięły udział jednostki JRG z Piły i ze Złotowa oraz OSP z Krajenki i Augustowo – Głubczyn. Stefan Widawski był wieloletnim naczelnikiem OSP w Augustowie. [[reklama]] Andrzej Martin, prezes OSP w Krajence. - Znaliśmy się bardzo dobrze. Zapamiętam Go jako człowieka oddanego całym duchem straży. Mimo że nie był już naczelnikiem, zawsze Go do akcji ciągnęło. Oceniam Go bardzo wysoko.
Piotr Gniot, strażak i radny Rady Miejskiej Krajenki - Umarł w boju – tak mogę krótko określić Jego śmierć. Mimo że Stefan brał udział pewnie w groźniejszych akcjach, ale stres się nakłada i w pewnym momencie serce nie wytrzymuje. Mile Go wspominam jako człowieka, strażaka i kominiarza, bo tym się prywatnie zajmował. Jest już w drużynie św. Floriana.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze