Film fabularny Jerzego Hoffmana w znakomitej polskiej obsadzie. Historia znanego kardiochirurga, który po opuszczeniu przez rodzinę, traci pamięć i zostaje włóczęgą. Po wielu latach tułaczki odnajduje sens życia
"Znachor” jest filmem, który przeszedł do historii i zna go prawie każdy Polak. Ja sama osobiście uważam za wstyd, że obejrzałam go dopiero w zeszłym roku, przy okazji emisji w publicznej telewizji. Jakie było zdziwienie rodziny, kiedy otwarcie przyznałam się, że nie znam chyba już kultowych słów : „ Co ja zrobil! Co ja zrobil! Ratuj ich panie i mą duszę utraconą!”.
Fabuła filmu opiera się na powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza i w latach trzydziestych, po ekranizacji okazała się hitem kasowym. Po latach "Znachor" znów wszedł na ekrany kin, tym razem już dzięki Jerzemu Hoffmanowi. Doborowa obsada, w tym : Anna Dymna, Jerzy Bińczycki czy Tomasz Stockinger sprawiła, że film podzielony na dwa odcinki (pierwszy „Antoni Kosiba”, drugi „Maria Jolanta Wilczur”) ogląda się jednym tchem.
Głównym bohaterem filmu jest znany profesor Rafał Wilczur, którego poznajemy w przełomowym momencie życia. Był znanym, cenionym medykiem, miał piękną żonę i uroczą córeczkę, bogaty dom. Kiedy w dzień ósmej rocznicy ślubu profesor zjawia się w domu by wraz z żoną uczcić swoje święto, okazuje się, że żona odeszła od niego, zabierając też ich dziecko. Zrozpaczony bohater opuszcza pusty i cichu dom aby utopić smutki w alkoholu. W podrzędnym barze dopadają go miejscowi złodzieje i pijacy, najpierw upijając go do nieprzytomności, później bijąc i porzucając gdzieś poza obrzeżami miasta. Gdy się budzi, nic nie pamięta. Ani kim jest, ani gdzie mieszka, nie wie w którą stronę się udać. Znany i bogaty chirurg staje się więc włóczęgą i przez piętnaście lat objeżdża wioski, imając się różnych zajęć byle zarobić na jedzenie i dach nad głową. Kiedy w końcu trafia na policję jako bezdomny bez dokumentów, pod nieuwagę jednego z policjantów kradnie metrykę urodzenia jakiegoś mężczyzny i od tej pory nazywa się już Antoni Kosiba.
[[reklama]]
Jego losy bywały różne. W końcu jednak trafia do pewnej wioski, gdzie dostaje pracę w młynie. Okazuje się, że syn młynarza jest ciężko chory po wypadku i lekarze nie wróżą szybkiego powrotu do zdrowia, a tym bardziej odzyskania władzy w nogach. Uśpiony instynkt chirurga budzi się samoistnie i pomaga rodzinie. Z czasem wychodzi na jaw, że w tej samej wiosce mieszka jego, dorosła już córka. Żadne z nich nie podejrzewa, że są sobie tak bliscy, dopóki nie dochodzi do tragedii. Dziewczyna ulega wypadkowi i Wilczur wbrew prawu przeprowadza trepanację czaszki. Miejscowy lekarz, upokorzony własną ignorancją i nieznajomością medycyny, pozywa bohatera do sądu oskarżając o znachorstwo. Jak kończy się wzruszająca historia chirurga ?
Poniżej obejrzyjcie film, na Youtube zamieszczony w częściach. Naprawdę polecam. Klasyka polskiego kina.
Agnieszka Piec
Cały film :
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze