Reklama

Znacie Lotyń lepiej ode mnie

08/03/2013 00:00
Dokończenie budowy sali gimnastycznej, powstanie przedszkola i świetlicy wiejskiej, sprawa "Hipokratesa", świadczenia usług medycznych, gminne drogi - to tylko niektóre tematy poruszane na spotkaniu burmistrza z mieszkańcami Lotynia

Na spotkanie przyszła spora liczba mieszkańców Lotynia i okolic. Nic dziwnego, skoro właśnie w tej miejscowości, jak w soczewce skupiają się wszystkie problemy, które dotykają gminę Okonek. Kiedyś były radny i dyrektor miejscowej szkoły Włodzimierz Choroszewski powiedział, że Lotyń jest solą w oku gminnych władz. Tak przynajmniej odczuwają to jego mieszańcy. Dlatego też poruszano sprawy, zdawało by się, że już zapomniane. Tak było m.in. w sprawie „Hipokratesa”.

Burmistrz wyjaśnił, że w tej chwili przygotowywana jest dokumentacja na dokończenie budowy sali sportowej, jednak jest to procedura dosyć skomplikowana i czasochłonna. Trudno w tej chwili dokładnie określić, kiedy wykonawca wszedłby na budowę.

- Proszę o podanie propozycji pomieszczeń, w których moglibyśmy zrobić przedszkole lub świetlicę. Państwo znacie Lotyń lepiej ode mnie – zaproponował Mieczysław Rapta.

Z byłą, prywatną przychodnią zdrowia „Hipokrates” sprawa jest bardziej skomplikowana. Kilka miesięcy temu gmina stała się w drodze przetargu właścicielem tego obiektu z zamiarem sprzedania go. Jednak burmistrz chce, aby miał wgląd w całościową dokumentację dotyczącą budowy. – Sprawa notarialna jest uregulowana, ale chciałbym wiedzieć, czy w trakcie remontu były wszystkie pozwolenia na budowę. Co zostało odebrane, a co nie, czy pozwolenia na budowę można wygasić i zamknąć budowę w takim stanie jaki jest. Jak odzyskamy te dokumenty, to ogłosimy przetarg na sprzedaż budynku - tłumaczył zebranym.

Mieszkańcy Lotynia otrzymali zapewnienie, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży „Hipokratesa” zostaną przeznaczone na potrzeby Lotynia. – Oczywiście, jeśli radni to zaakceptują – zastrzega jednak.
[[reklama]]
Co do dróg gminnych, to zdaniem Mieczysława Rapty, zaniedbania w tej sprawie sięgają wielu lat. W gminnym budżecie można wygospodarować około 100 tysięcy rocznie na ten cel, ale jest to kropla w morzu. Dużo zależy również od samych rolników, bo nigdy nie da się zrobić drogi w polu odpowiadającej standardom dróg utwardzonych. – Rolnicy sami muszą o te drogi dbać – apelował burmistrz.

Pytano również o inne sprawy dotyczące życia mieszkańców Lotynia i okolic. Oprócz tego, co mówił burmistrz na spotkaniu, na wszystkie pytania zainteresowani dostaną pisemne odpowiedzi.

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama