Reklama

Zrobić rewolucję

29/12/2019 16:40

– Potrafię płynąć pod prąd – Marta Lasota uważa się za charakterną i konsekwentnie chce realizować swoją wizję. Z dyrektorką nowego Złotowskiego Domu Kultury rozmawia Piotr Steffen

Jak to jest? Rozmawiamy z dyrektorką Złotowskiego Domu Kultury w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej…
Złotowski Dom Kultury formalnie funkcjonuje od 30 października, ale nie przejął jeszcze siedziby od ZCAS. Na razie mam do dyspozycji to pomieszczenie, w którym rozmawiamy. To w nim powstają podwaliny pod działalność domu kultury. Na tym etapie w zupełności ono wystarcza, ponieważ zajmuję się głównie wprowadzaniem zarządzeń i stanowieniem regulaminów, co jest niezbędne w dalszej pracy ZDK. Gdy formalnie wszystko będzie dopięte, cały budynek ZCAS zostanie przekazany ZDK. Oczywiście, zostałam włączona także w realizację bieżącego kalendarza imprez. Biorę udział w spotkaniach i wydarzeniach kulturalnych.

Ile będzie kadry?
Na razie tworzę ZDK jednoosobowo. Z początkiem nowego roku, poza mną, tę instytucję tworzyć będzie pięć osób. Trzy przejdą ze ZCAS – będą to akustyk, animator i pracownik obsługi. Kolejne dwie wyłonimy w drodze konkursów, które aktualnie trwają. Jedna z nich zajmować się będzie sprawami związanymi z organizacją działalności kulturalnej, z naciskiem na obsługę komputera, prowadzenie strony www oraz social mediów, sprawami związanymi z tworzeniem foto– i videorelacji z imprez oraz dotyczącymi promocji wydarzeń kulturalnych w Złotowie. Zarówno tych, jakie chcemy organizować w ZDK, jak i tych tworzonych przez inne podmioty w regionie. Druga osoba, od spraw administracyjno–organizacyjnych, będzie miała zakres obowiązków związany z wynajmami, kancelarią i archiwum, szeroko pojętą administracją i organizacją, kasą oraz prowadzeniem akt osobowych.

Reklama

Przecież macie być włączeni do obsługi przez Złotowskie Centrum Usług Wspólnych – te zadania nie będą się powielać?
Nie. ZCUW będzie pełniło w tym układzie rolę głównego księgowego, zajmie się wyłącznie obsługą księgowo–płacową.

Czyli z panią ZDK ma tworzyć od nowego roku sześć osób. Nie za dużo?
Myślę, że to optymalna ilość.

Po co druga osoba od działań kulturalnych? Jest już przecież animator, który przejdzie ze ZCAS–u.
Osoba, o której pan mówi, zasili nasz zespół jedynie na kilka miesięcy. Dobrze, aby w tym czasie mogła podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniami.

Reklama

Rozumiem, że po odejściu tej osoby można byłoby zorganizować konkurs, ale teraz? Obowiązki nie będą się niepotrzebnie dublować?
Nie sądzę. Poza tym nie wyobrażam sobie, byśmy nie zachowali płynności w tym względzie. Tak czy inaczej, nie uważam, aby sześć osób to była za duża ilość. Chociażby ze względu na godziny otwarcia obiektu, a ten działa od 8 do 22, trzeba mieć kadrowe zaplecze do jego obsługi. Nie mogą to być trzy czy cztery osoby. Ktoś zawsze musi być tutaj obecny. Poza tym, jeżeli już rozmawiamy o stanie zatrudnienia, muszę przypomnieć, że kulturę tworzą ludzie.

Właśnie – przeciwni reaktywowaniu ZDK to właśnie podnosili: po co tworzyć nową instytucję, skoro w Złotowie jest wielu ludzi i wiele organizacji, którzy tę kulturę kreują na co dzień?
Ciężko być sędzią we własnej sprawie. Nie będę udowadniać, jaki jest sens, żebym tutaj była, dlaczego należało powołać ZDK oraz bronić zasadności jego powstania. Mam nadzieję, że ZDK będzie instytucją, która będzie spinać, koordynować takie działania oraz udzielać pomocy w ich realizacji. Już się cieszę na współpracę z tymi organizacjami.

Reklama

Skoro każdy w kadrze tej instytucji będzie miał swoje zadania, a wszystkie już pokrótce wskazaliśmy, pozostaje pytanie: co Pani będzie robić?
Zarządzać placówką, w szerokim rozumieniu tego pojęcia. Najpierw, o czym już wspomniałam, trzeba przygotować formalne ramy jej działalności, a to pochłania wiele czasu i energii, ponieważ wszystkie dokumenty tworzę od podstaw. Kolejnym krokiem będzie typowa dla tego rodzaju instytucji praca, opierająca się na kierowaniu załogą, koordynowaniu wszelkich inicjatyw i organizowaniu działalności kulturalnej.

Rozumiem, że potrzeba kilku miesięcy, może nawet roku na budowę podwalin, ale co później będzie Pani robić, gdy jest tyle osób do pracy?
Proszę mi wierzyć, że w prężnie działającej instytucji kultury zawsze jest mnóstwo pracy. Co chwilę pojawiają się pomysły, które chce się natychmiast zrealizować. Czasami doby brakuje.

Reklama

Dlatego tak długo musieliśmy czekać na tę rozmowę? Próbowaliśmy się umówić od kilku tygodni.
Chciałam, żeby do tej rozmowy doszło w momencie, gdy będę mogła pochwalić się już czymś konkretnym. Chciałam móc przekazać jak najwięcej precyzyjnych informacji i chociaż mamy już grudzień, jeszcze wiele kwestii wymaga dookreślenia.

Kiedy zakończy Pani tę budowę fundamentów? Kiedy ZDK będzie funkcjonować na sto procent?
Mam wprowadzoną część dokumentacji, niektóre regulacje również. W pierwszej kolejności zajęłam się tymi, które są niezbędne. Strona www ZDK jest w budowie. Dopinam imprezy, które odbędą się w styczniu. Rozmawiam również z instruktorami, którzy mają zacząć działalność z początkiem nowego roku. Nie będą to osoby na etatach, ale zatrudnione w oparciu o umowy cywilnoprawne. Raz, że jest to bardziej ekonomiczne rozwiązanie, a dwa, że oferta instytucji będzie bogatsza i bardziej wyspecjalizowana. Liczę, że od nowego roku ruszymy z kopyta.

Reklama

Gdy wygrała Pani konkurs, co powiedzieliście sobie z burmistrzem i jego zastępcą? Reaktywacja ZDK to była przecież ich inicjatywa.
Nie było specjalnych ustaleń, rozmowy o oczekiwaniach, po prostu zaczęłam wdrażać koncepcję, którą zaprezentowałam podczas konkursu. Ta koncepcja jest częścią umowy dyrektora z władzami miasta. Dokument, o którym mówimy określa sposób organizacji i finansowania instytucji kultury. Bo nie mam typowej umowy o pracę, tylko kontrakt, którym jestem zobligowana do realizacji tego, co zaprezentowałam podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Na czym ta koncepcja polega?
Bazując na swoich doświadczeniach z Okoneckiego Centrum Kultury, przedstawiłam koncepcję instytucji, która wpasowuje się w dzisiejsze czasy. Domu kultury otwartego na pomysły mieszkańca, z bogatą ofertą zajęć nie tylko tych klasycznych, ale też interdyscyplinarnych i idących z duchem czasu – czyli takich, które łączą dziedziny, np. wokal z tańcem. Również takich, które pozwalają na realizację różnych tematycznie, a zarazem współczesnych działań, np. z zakresu sztuk pięknych, w maksymalnie poszerzonym i współczesnym ujęciu, czyli poprzez malarstwo, fotografię, film, grafikę, etc. Chciałabym też wyjść poza mury tego budynku, żeby działalność była prowadzona w przestrzeni miasta. Podczas wakacji organizować zabawy oraz zajęcia wokół jeziora, gdzie przenosi się część życia społecznego czy przeprowadzać happeningi oraz gry na ulicach Złotowa. Moim marzeniem są tzw. kontenery kultury i OpenLab’y, czyli swego rodzaju pawilony, w których można organizować tymczasowe ekspozycje, wydarzenia czy warsztaty w sezonie letnim. Nie trzeba iść do domu kultury, można wejść do pomieszczenia, obok którego przechodzi się każdego dnia i skorzystać z oferty kulturalnej. Kolejnym sposobem na urozmaicenie oferty będzie zwiększenie liczby wydarzeń, również tych biletowanych, żeby działania kulturalne przynajmniej częściowo się finansowały. Oczywiście z nieodpłatnych wydarzeń całkowicie nie zrezygnuję.

Reklama

Ile planuje Pani takich wydarzeń?
Ciężko stwierdzić. Dużo będzie oczywiście zależało od naszych finansowych możliwości. Rynkowa oferta jest różnorodna nie tylko tematycznie, ale także cenowo – od kilkuset złotych po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Ile potrzebuje Pani pieniędzy na realizację tej wizji?
Projekt uchwały budżetowej na przyszły rok zakłada dotację dla ZDK w wysokości ponad miliona złotych.

Co zawiera ta kwota?
Wszystko: koszty zatrudnienia i organizację oferty kulturalnej, w tym także przyszłorocznego Euro Eco Festiwalu.

Reklama

Ile na co ma być przeznaczone?
W przybliżeniu po jednej trzeciej na te trzy rzeczy. Budżet płacowy mamy oszacowany na 330 tys. zł, około 300 tys. zł trzeba liczyć na EEF i pozostałą część budżetu na kolejne kulturalne działania.

Skoro o płacach mowa – ile będzie Pani zarabiać?
Ustaliłam z burmistrzem, że chcę zarabiać tyle, ile zarabiałam w Okonku.

Czyli?
Około cztery tysiące złotych netto.

Powiedział, że tyle będzie Pani otrzymywać?
Tak.

W zamian zrewolucjonizuje Pani kulturę w Złotowie?
Za rok, dwa, trzy mieszkańcy przekonają się, że to był dobry pomysł i że ta placówka wprowadzi nową jakość w zakresie kultury w mieście. Zapewniam, że będziemy mieli bogatą ofertę kulturalną oraz będziemy służyć pomocą w realizacji oddolnych inicjatyw. Będzie to kultura przez duże K.

Reklama

Powiedziała Pani, że ten milion oczekiwanego budżetu pokryje również EEF. Co z koncepcją, która ponoć tak znakomicie sprawdziła się w ubiegłym roku – zlecenie organizacji zewnętrznemu podmiotowi?
Tego nie chcę oceniać, nie byłam wtedy w Złotowie. Wiem natomiast, że ZDK będzie miało zleconą realizację tej imprezy. Dzisiaj trudno mi mówić o szczegółach. Rozważam wiele scenariuszy. Od realizacji EEF własnymi siłami, po możliwość włączenia w organizację festiwalu którejś ze stacji radiowych. Od stycznia, gdy będę już miała swoją ekipę, będziemy nad tym pracować.

Gdy wygrała Pani konkurs, usłyszała Pani od Adama Pulita i Małgorzaty Chołodowskiej, że wypadła w nim zdecydowanie najlepiej?
Skoro mnie wybrano, chyba tak było.

Reklama

Poziom mógł być przecież wyrównany, a wygrana nieznaczna.
O tym, że wypadłam najlepiej świadczy to, że mnie zatrudniono.

Pytam, ponieważ podczas jednej z komisji z udziałem radnych, jaka odbyła krótko po rozstrzygnięciu konkursu, kwestionowano jego jakość. Podkreślano małą ilość uczestników konkursu, ale też kwestię wyboru nowego dyrektora – podkreślano, że nie pracuje już Pani w Okonku i w związku z tym zastanawiano się nad jakością Pani pracy w poprzednim miejscu.
Po prostu skończył mi się czteroletni kontrakt. Ani jedna, ani druga strona, czyli ja i burmistrz, nie byliśmy zainteresowani przedłużeniem współpracy. Mieliśmy z burmistrzem Andrzejem Jasiłkiem zupełnie różne wizje funkcjonowania kultury.

Reklama

Na Złotów zdecydowała się Pani, ponieważ…
Dzwoniły do mnie osoby, które przekonywały, że powinnam spróbować. Po kilku takich telefonach i komentarzach, że robiłam w okoneckiej kulturze dobrą robotę, stwierdziłam, że skoro tyle osób we mnie wierzy, to spróbuję. Przypomnę, że w Okonku zaczynałam od tego, że na wydarzeniach, poza tymi organizowanymi przez Chór Sonata, często była pusta widownia. Z czasem wszystko się rozkręciło. Sama również włączyłam się, nie tylko organizacyjnie, w przedsięwzięcia artystyczne. Myślę, że podobnie będzie w Złotowie. Już dostałam propozycję udziału w spektaklu.

Tutaj nie ma specjalnych problemów z frekwencją, zdarza się, że brakuje miejsc na widowni.
Mam nadzieję, że mieszkańcy miasta będą korzystać z naszej oferty, która będzie coraz lepsza.

Ma Pani twardy charakter? Postawi się, jeśli trzeba będzie?
Chyba tak. Nie mam w zwyczaju płynąć z prądem tylko dlatego, że jest to wygodne. Potrafię bronić swojego zdania.

Nie brak opinii, że konkurs wygrała młoda osoba, która będzie uległa i będzie realizowała zalecenia z magistratu – przypomnę po raz drugi, że to tam powstała wizja reaktywacji ZDK. Stąd mówi się, że władze miasta zdecydowały się na powierzenie funkcji osobie, nad którą będzie można mieć kontrolę.
Ja będę realizować swoją koncepcję.

A jeśli góra zacznie się wtrącać?
Będę próbowała przekonać do swoich pomysłów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość boże - niezalogowany 2019-12-29 16:59:22

    Co za jednostronny dziennikarz zadawał te pytania? Nie ma kogoś obiektywnego w tej firmie? Ja nie jestem dziennikarzem a lepiej bym przygotowała pytania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sandra PP - niezalogowany 2019-12-29 17:42:43

    Pani Marto trzymam kciuki za Panią całym sercem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2019-12-29 17:49:48

    Dziennikarz ewidentnie nastawiony negatywnie w stosunku do rozmówczyni. Dziennikarstwo powinno być stronnicze, obiektywne...nieprawdaż? Powodzenia Pani Dyrektor. Proszę rozruszać tą kulturę bo mizernie jest.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama