Jeszcze w tym roku jednostka ma otrzymać nowy ciężki wóz bojowy. Konieczność jego zakupu była uzasadniana m.in. tym, że wysłużony jelcz, zdaniem strażaków, nie spełniał już swojej roli. Przekonując w maju radnych do dołożenia pieniędzy na nowe auto komendant gminny OSP Oskar Dąbrowski uzasadniał, że dotychczasowy wóz jest awaryjny i co jakiś czas trzeba wkładać w niego kilka tysięcy.
Trzymanie go jest ekonomicznie nieuzasadnione
– tłumaczył podczas sesji. Ostatecznie rada miejska zgodziła się przeznaczyć na ten cel pół miliona złotych, drugie tyle zostało pozyskane z budżetu państwa za pośrednictwem Państwowej Straży Pożarnej. Część gminnych wydatków miały pokryć pieniądze zarobione na sprzedaży starego jelcza. Już podczas majowej sesji ze strony komendanta oraz burmistrza padała kwota nawet 150 tys. zł, ale wielu nie dawało wiary w to, że auto, które dla druhów z Jastrowia jest już za stare i nieekonomiczne w utrzymaniu, uda się za tyle sprzedać.
Tymczasem zainteresowanie aukcją zaskoczyło nawet Oskara Dąbrowskiego, który odbierał w tej sprawie wiele telefonów. 20–letni jelcz model 442 GCBA 014R 4x4 o przebiegu 37 tys. km został wystawiony za 120 tys. zł, a ostatecznie znalazł się kupiec, który zaoferował za niego 154 tys. zł. Wóz pojedzie do gminy Wasilków pod Białymstokiem, gdzie najwyraźniej uznano, że będzie z niego jeszcze pożytek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
hahahah bez komentarza, 150 za kupe zlomu
Komuś żal cztery litery ściska że za tyle poszedł. Spadać leszcze na szczaw.
Tak został poinformowany i otrzymał kompletną książkę serwisową. Strażacy płakali jak sprzedawali.
Typowe Polskie cwaniactwo. Sprzedali samochód przykładowo z "wadami" i cieszą się , że zrobili innych w ch....a. Ach szkoda cokolwiek mówić.
Przecież ty też możesz zadzwonić.
37000km i już ruina?
adi - zadzwoń i im powiedz.
Czy nowy nabywca został poinformowany, że auto sprawia problemy i koszty? Czy może jak to w naszym kraju bywa zataja się takie informacje byle pozbyć się problemu?
Z tymi poważnymi awariami Jelcza to trochę ściema. Dopadały go na ogół drobiazgi i zrobili wielki problem. Taki propagandowy trik.
Tam na wschodzie dadzą sobie radę. Nie takie maszyny jeżdżą na zapych.
Biedna gmina kolo Białegostoku kupila Jelcza który sie psuje.To tez sa druhowie i beda mieli tem sam problem co w Jastrowiu.Historia jak z komisu.
Brawo zuchy druhy.
hahahah bez komentarza, 150 za kupe zlomu
Komuś żal cztery litery ściska że za tyle poszedł. Spadać leszcze na szczaw.
Tak został poinformowany i otrzymał kompletną książkę serwisową. Strażacy płakali jak sprzedawali.