Zryw Sypniewo wrócił po raz pierwszy po zimowej przerwie na własne boisko i nie zawiódł swoich kibiców, wysoko pokonując Iskrę II Krajenka
Podopieczni Łukasza Cyruka mocno rozpoczęli to spotkanie, bo już w 3 min. Piotr Wachowski wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Świetnym podaniem, które otworzyło P. Wachowskiemu drogę do bramki, popisał się Daniel Szymański, który skrzydła rozwinął w pełni dopiero w drugiej połowie.
Do przerwy jednak spotkanie było dosyć wyrównane, z okazjami po obu stronach.
Po zmianie stron spotkanie z każdą minutą coraz bardziej dominowali gospodarze. Zawodnicy Zrywu mieli kilka świetnych okazji na podwyższenie wyniku, ale albo fatalnie pomylił się Bartłomiej Kogucik, albo w bramce drugiej Iskry znakomicie spisywał się Michał Michałek. Dopiero w 80 min. D. Szymański wykorzystał dobre, prostopadłe podanie i po minięciu golkipera Iskry skierował piłkę do pustej bramki. Dwie minuty później napastnik Zrywu miał na swoim koncie już drugą bramkę, którą tym razem sam sobie wypracował mijając rywali niemal od połowy boiska.
Po kolejnych dwóch minutach D. Szymański zdobył kolejną bramkę, kompletując hat-tricka w niecałe 5 minut!
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Zryw utrzymał fotel lidera Proton B Klasy.
Zryw Sypniewo 4-0 Iskra II Krajenka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze