Strażacy z OSP Lotyń wygrali olimpiadę w Niemczech. W pokonanym polu zostawili osiem tamtejszych jednostek
Zawody odbyły się 1 września. Druhowie z Feuerwehr Mori przygotowali ćwiczenia, których wykonanie wymagało sprytu, siły i sprawności. Były to: przejście po wiszącej drabinie na rękach, zwinięcie i rozwinięcie linii gaśniczej zbudowaną z 6 odcinków w-75, budowa linii gaśniczych z zasilaniem z pompy oraz test wiedzy. Były także konkurencje rodem ze zmagań strongmanów - 8 - minutowy „spacer farmera” z 25 kg bańką i przeciąganie wozu strażackiego przy użyciu zestawu wyciągowego.

- Dla chętnych zawodników przewidziana była konkurencja specjalna, w której należało pokonać tor przeszkód, wykonać zadanie bojowe (rozwinięcie odcinków węży) i powrócić na linię mety również torem przeszkód. To zadanie wykonywane było w pełnym umundurowaniu bojowym z założoną butlą powietrzną na plecach – opowiadają druhowie z OSP Lotyń. Nasza jednostka wystawiła do rywalizacji dwie drużyny – męską i mieszaną. W pierwszej byli: Radek Chareński, Tobiasz i Michał Błaszkiewicz, Paweł Jaskółka-Stanisz i Krystian Kwiatkowski. W drugiej: Karolina Jażewicz, Mariusz Ciesielski, Ilona Walczak, Patrycja Padło. Nad całością ich poczynań czuwał Waldemar Sochacki, prezes jednostki.

Konkurencję specjalną wygrali Paweł i Tobiasz, z czasem 2:24! Drugie miejsce natomiast zdobyli Radek i Krystian, wolniejsi od kolegów zaledwie o 1 setną sekundy! W podsumowaniu całej olimpiady strażacy z Lotynia również okazali się bezkonkurencyjni. Ekipa męska stanęła na najwyższym stopniu podium. I, co podkreślają sami zawodnicy, wreszcie wygrała z odwiecznymi rywalami z Lubeki.

Drużyna mieszana OSP Lotyń zajęła przedostatnie miejsce. Brawa dla startujących w niej dziewczyn.
Łukasz Opłatek, na podst. inf. OSP Lotyń
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze