Reklama

- Nie jestem apodyktyczna - zapewnia nowa prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku

30/07/2018 18:00

Zarząd pod kierownictwem Anny Marciniak ma zabiegać o większe pieniądze dla UTW, na czym mają skorzystać głównie jego najubożsi słuchacze. - Ta sprawa spędza mi sen z powiek i dlatego będzie to jeden z kluczowych celów na rozpoczętą kadencję – przyznaje nowa prezes

Gdy rozmawialiśmy niedawno z panią Grażyną Komorowską wspomniała, że ma na oku osobę, która w jej ocenie byłaby dobrym prezesem Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Stwierdziła też, że są osoby, które w kimś innym widzą jej następcę. Którą z tych osób była Pani?

Żadną. Zastanawiałam się nad tym, czy w ogóle będę kandydować do zarządu, a funkcji prezesa absolutnie nie brałam pod uwagę. Kiedyś już nim byłam, przez bardzo krótki czas, zaraz po tym, jak powstał UTW. Prezesowałam dosłownie przez kilka dni, ale ze względów rodzinnych zrezygnowałam z funkcji. W tych okolicznościach stanowisko objęła Grażynka, która zresztą zgodziła się po bardzo wielu namowach. Niemniej przez wszystkie lata angażowałam się w moje obowiązki, wywiązywałam się z przypisanych mi zadań.
Podczas ostatnich wyborów do zarządu zgodziłam się kandydować niemal w ostatniej chwili.

Reklama

Dlaczego tak to wyszło?

Szczerze mówiąc, gdy na sali słyszałam, że kolejne osoby nie chcą kandydować do zarządu, było mi głupio, a jednocześnie przykro zostawić tak wszystko po ośmiu latach. Dlatego wyraziłam wolę, ale nawet w tym momencie absolutnie nie myślałam o funkcji prezesa.

Jak to się stało, że prezesem nie została żadna z osób, które rzekomo – powiedzmy umownie – „przymierzane” były do tej funkcji?

Nie wiem, czy i kto był przymierzany, tym bardziej, że u nas nie wybiera się prezesa czy innych funkcyjnych, ale skład zarządu, który dopiero później się konstytuuje. Wiem tylko tyle, ile widziałam na zgromadzeniu członków, czyli że wiele osób nie chciało podjąć się kandydowania do zarządu uniwersytetu. Z poprzedniego składu tylko ja i trzy inne koleżanki zdecydowałyśmy się kandydować. Tak się akurat stało, że dostałam największą ilość głosów.

Reklama

Choćby z tego względu było oczywistym, że Pani powinna zostać prezesem?

Gdy kilka dni po wyborach zebraliśmy się, żeby się ukonstytuować, ktoś z zebranych powiedział, że to właśnie wynik głosowania powinien decydować o tym, kto zostanie prezesem. Uznano, że wybierający jasno wyrazili w ten sposób wolę. Trzeba zaznaczyć, że gdy się tutaj spotykaliśmy absolutnie nikt nie wiedział, jaką przyjdzie mu pełnić funkcję w zarządzie. Ustaliliśmy, kto w czym czuje się najlepiej, co chce robić i tak podzieliliśmy obowiązki.

Reklama

Bez dyskusji przyjęto pomysł, aby Pani powierzyć rolę sternika?

Wszystko, co ustalaliśmy, przyjmowano jednogłośnie.

Przed ukonstytuowaniem się mówiono, że drugą silną kandydatką na prezesa będzie Zofia Korpusik-Jelonkowa. Nie padła propozycja jej kandydatury?


To tylko fragment artykułu.
Cały znajdziesz w tygodniku Aktualności Lokalne.

Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości