Każdy chciałby zaoszczędzić, nawet jeśli to tylko 6 złotych. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że może paść ofiarą oszustwa. Fałszywa firma telekomunikacyjna w powiecie złotowskim nabrała już kilkanaście osób
To był marzec. Pan Stefan Klinger ze Złotowa spokojnie odpoczywał w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Po drugiej stronie słuchawki miły, kobiecy głos proponujący wspaniałą ofertę – obniżenie abonamentu za telefon stacjonarny. - Ucieszyłem się, gdy pomyślałem o możliwości zaoszczędzenia tych kilku złotych – mówi pan Stefan. - Tym bardziej, że prawie nie korzystam z tego telefonu. Mam nawet darmowe minuty, których nie jestem w stanie wykorzystać. Ta oferta była atrakcyjna, więc się zgodziłem. Pani po drugiej stronie słuchawki nie wzbudziła podejrzeń złotowianina. Przedstawiła się jako obecny operator, poza tym posiadała dane osobowe pana Stefana. To wszystko utwierdziło go w przekonaniu, że tu nie może być żadnych przekrętów. Po dwóch tygodniach przyjechał kurier z umową. Pan Stefan tego dnia śpieszył się, więc przyznaje, że nie czytał tego, co podpisuje. - Wziął ode mnie jeszcze dane z dowodu osobistego i poprosił o ostatni rachunek za telefon. Gdy sprawdzał dokumenty, dał mi umowę do podpisania, prosił, abym się pośpieszył, bo ma kolejnego klienta i nie chce się spóźnić – wspomina pan Stefan. - Zanim zacząłem podpisywać upewniłem się, czy rzeczywiście jest przedstawicielem mojego operatora – mówi oszukany.
Również tego dnia nic nie wzbudziło podejrzeń złotowianina, nawet to, że kurier nie zostawił jemu ani jednego egzemplarza podpisanej umowy. Pan Stefan zaczął mieć wątpliwości dopiero po miesiącu, gdy otrzymał tajemniczą przesyłkę ze sprzętem medycznym. Było to tzw. teleekg, w instrukcji obsługi opisane jako przyrząd do pomiaru ekg za pomocą telefonu stacjonarnego. W jaki sposób to działa, jeśli w ogóle działa? Pan Stefan nie sprawdzał, tym bardziej, że należało najpierw zapłacić fakturę w wysokości 9 złotych, aby aktywować urządzenie. Po zasięgnięciu opinii od znajomych i lekarza złotowianin zwrócił sprzęt. Do dziś nie otrzymał potwierdzenia odbioru. Na jego adres przyszedł natomiast list. - Nadawca stwierdził, że zobowiązałem się w umowie do zapłacenia faktury za ten sprzęt. Co więcej, że jeśli chcę mogę wypowiedzieć umowę – tłumaczy pan Stefan. Złotowianin nie zamierzał jednak płacić. Zdenerwowany udał się do salonu swojego operatora po wyjaśnienia. Tam dowiedział się, że to są jacyś naciągacze...
Obecnie złotowska prokuratura, na wniosek powiatowego rzecznika praw konsumentów przy Starostwie Powiatowym w Złotowie, w sprawie pana Stefana i kilkunastu innych osób, które oszukała tajemnicza firma, prowadzi dochodzenie. - Firma ta świadczy nie tylko usługi komunikacyjne, to samo przedsiębiorstwo sprzedaje sprzęt medyczny, a także energię elektryczną – informuje Lucyna Grunau, powiatowy rzecznik praw konsumentów w Złotowie. Konsumenci indywidualnie nie są w stanie praktycznie nic zrobić. Oszuści dają do podpisania wszystkie wymagane dokumenty, w których mają wszelkie zgody od klienta.
[[reklama]]
Podejrzenia powinien wzbudzić już fakt, że kurier ma jeden egzemplarz umowy, który zabiera ze sobą. - Warto pamiętać, że konsument ma 14 dni na odstąpienie od umowy, bez żadnych skutków prawnych. Takie oświadczenie można napisać własnoręcznie na kartce i wysłać pod wskazany adres. W tym przypadku jednak oszuści działają tak, że klient ma trudności w ustaleniu, z kim tak naprawdę podpisał umowę – tłumaczy Lucyna Grunau. Oszuści wyłudzają pieniądze w momencie, gdy przychodzi paczka z teleekg. Wtedy dopiero klient orientuje się, że coś jest nie tak. Pan Stefan postanowił odesłać sprzęt, otrzymał jednak bardzo uprzejme pismo, w który został poinformowany o możliwości wywiedzenia umowy. - Wypowiedzenie umowy natomiast wiąże się już z jakimiś karami. W tym przypadku udało nam się ustalić, że konsument musiałby zapłaci ponad 500 złotych – mówi Lucyna Grunau.
Sprawa jest w toku. Do podobnych oszustw doszło również w powiecie pilskim, oszuści najprawdopodobniej działają jednak w całym województwie. Rzecznik praw konsumentów apeluje o ostrożność w zawieraniu tego typu umów. Co ważne, jeśli nawet zgodzimy się przez telefon na zmianę operatora, to cierpliwe przeczytajmy umowę, którą dostarczy nam kurier przed podpisaniem i żądajmy drugiego egzemplarza dla nas. Dzięki temu łatwiej będzie dochodzić nam swoich praw.
Pan Stefan obecnie cierpliwe czeka, na wyjaśnienia. Z telefonu ciągle korzysta, fakturę w wysokości 24 złotych płaci swojemu właściwemu operatowi.
***
W razie wątpliwości warto zgłosić się po pomoc do powiatowego rzecznika praw konsumentów przy Starostwie Powiatowym w Złotowie. Rzecznik przyjmuje w pokoju nr 109 od poniedziałku do piątku w godzinach pracy urzędu.
Klaudia Siekańska
fot. www.freeimages.com
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze