Reklama

Adrianna oko w oko z drapieżną przyrodą

10/04/2019 18:40

Od niektórych ptaków, my ludzie, możemy uczyć się cierpliwości, a od innych sprytu i dawania sobie rady w każdej sytuacji. O wielkiej pasji do ptaków z Adrianną Pawlak rozmawiała Julita Milczyńska.

Zakładam, że niewiele osób w Lipce i okolicy Panią zna. Kim jest Adrianna Pawlak?
Mam 20 lat, pochodzę z cudownych Borów Tucholskich, dokładnie z Warlubia, małej miejscowości koło Grudziądza. Z zamiłowania jestem przyrodniczką, uwielbiam las, ornitologię, sokolnictwo, lubię rysować oraz podróżować.

Jak to się stało, że została Pani leśnikiem w Lipce?
[Adrianna Pawlak ma staż w Nadleśnictwie Lipka – przy. red.]
O tym, żeby pójść do Technikum Leśnego marzyłam od czwartej klasy podstawówki. To marzenie urodziło się we mnie samo. Później zaczęłam odkrywać, że utożsamiam się z przyrodą, jak to się mówi – czuję ją. Uwielbiałam długie spacery do lasu, poznawanie nowych miejsc i powroty do domu, kiedy było już ciemno. Czteroletnia przygoda w szkole średniej, ciągłe obcowanie z naturą utwierdziło mnie w tym wszystkim. Myślę, że jest to moje wewnętrzne powołanie.

Reklama

Skąd staż akurat w Lipce?
Nadleśnictwo Lipka poznałam dzięki transmisji online z gniazda rybołowów, to od nich zaczęła się moja przygoda tutaj. Mój chłopak pochodzi z tych okolic, często wspólnie odkrywaliśmy nowe miejsca. Tak właśnie zakochałam się w tych lasach i postanowiłam spróbować swoich sił na stażu.

Jak tu się Pani podoba?
W Nadleśnictwie Lipka pracuję od listopada. Uwielbiam tę pracę i miejsce. Wcale nie czuję, że to tylko pół roku. Poznałam dużo wspaniałych ludzi i jeszcze więcej nowych terenów. Czuję się tu świetnie!

Reklama

Gdzie Pani mieszka?
Obecnie w Debrznie.

Czy o ptakach wie Pani wszystko?
Wiem na pewno, że nie wiem wszystkiego, ale to właśnie lubię – lubię uczyć się o ptakach ciągle czegoś nowego. Odkrywanie ich niesamowitego świata, poznawanie ich sylwetek, odgłosów, zachowań daje mi dużo radości.

Maluje je też Pani?
Niekoniecznie maluję, ale rysuję. Uwielbiam rysować, w szczególności przyrodę. Mogę wtedy przelać na papier utrwalony w mojej głowie obraz i podzielić się nim z innymi. Metoda, którą rysuję, jest bardzo czasochłonna, ponieważ do wykonania rysunków używam cienkopisów, ale dla efektów końcowych warto poświęcić ten czas [śmiech].

Reklama

Jakie są Pani ulubione gatunki ptaków?
Zaczynając od rybołowa, przez bielika, sokoła wędrownego, krogulca, pustułkę, pójdźkę, a także kraskę, strzyżyka, raniuszka i sójkę – wszystkie te ptaki mają w sobie coś wyjątkowego. Od każdego możemy się czegoś nauczyć, a także odnaleźć w nich nasze własne cechy.

Za to je Pani lubi, że mają ludzkie cechy?
Najbardziej tę grupę zwierząt lubię za tajemniczość, nie wszystkie gatunki można łatwo zaobserwować. I to właśnie daje dużą satysfakcję, to, gdy uda się podejrzeć w nocy puszczyka, czekającego na myszkę albo polującego na rybki zimorodka.

Reklama

Jakie cechy ptaków znajduje Pani u siebie?
Bardzo dużo gadam i wszędzie mnie pełno, całkiem jak sikorek [śmiech]. Dodałabym jeszcze, że wytrwale i cierpliwie dążę do postawionego sobie celu. Jestem nieustępliwa jak krogulec.

W czym ptaki są lepsze od ludzi?
Od niektórych ptaków możemy uczyć się cierpliwości, a od niektórych sprytu i dawania sobie rady w każdej sytuacji. Czy są lepsze od ludzi? Lepsze niekoniecznie, ale na pewno są tak samo interesujące.

Wie Pani, że ma Pani dar do mówienia o tym, co lubi? Czy to trening uczynił mistrza czy tak Pani po prostu już ma?
Myślę, że po części trening, a po części chęć podzielenia się ze światem tym, co wywołuje we mnie emocje, czyli możliwość mówienia o mojej pasji. To, że nie mam tremy przed wszelkimi występami czy przemówieniami to dlatego, że ćwiczyłam to, odkąd pamiętam. Od przedszkola lubiłam brać udział w konkursach recytatorskich, a w technikum często jeździłam na wszelkie prelekcje i promocje wraz z kolegami ze Szkolnego Koła Sokolników „Raróg”.

Reklama

Co Pani lubi robić po pracy?
Po pracy często rysuję, uczę się nadal, ponieważ jeszcze studiuję. Lubię czytać książki. Często spędzam czas aktywnie: biegam, pływam, spaceruję po lesie. Na pewno się nie nudzę! [śmiech]

Co Pani studiuje?
Rozwijam jedną ze swoich pasji – studiuję… leśnictwo.

Czy w Lipce zatrzymała się Pani na dłużej?
Mam taką nadzieję. Bardzo lubię atmosferę tu panującą, tutejsze lasy i przyrodę. Tak jak już wspomniałam, poznałam tutaj wielu nowych przyjaciół, co jeszcze bardziej przekonuje mnie o tym, żeby zostać tu na dłużej. Spędzam czas aktywnie: biegam, pływam, spaceruję w lesie. Na pewno się nie nudzę! [śmiech]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-11 09:35:00

    Szkoda, że artykuł taki krótki. Temat bardzo fajny. Pani Adrianno- prosimy o więcej!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-11 13:10:47

    Miło przeczytać,że są jeszcze młodzi ludzie, którzy mają inne zainteresowania jak TV i komputer. Życzę powodzenia w realizacji życiowych planów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości