Reklama

Ani Żacy, ani Lider

17/03/2014 13:18
Nauczyciele skarżą się, że nie ma pieniędzy na uczniowskie kluby sportowe. Dlaczego tak się dzieje, próbowali dowiedzieć się radni. Wnioski nie są zbyt optymistyczne

W informacji przedstawionej radnym na ostatniej sesji Rady Miejskiej Okonka z działalności w zakresie sportu w gminie za 2013 rok, znalazło się sprawozdanie nauczycieli wychowania fizycznego ze Szkoły Podstawowej w Okonku. Nauczyciele piszą, że od września 2013 roku w szkole nie ma godzin na działalność Uczniowskiego Klubu Sportowego Żacy. Przypominają, że uczniowie ze SP w Okonku biorą udział w różnego typu zawodach sportowych, nawet o zasięgu wojewódzkim, odnosząc znaczące sukcesy m.in. w Mistrzostwach Powiatu „Wielkopolski Orlik” zajęli I miejsce, w Mistrzostwach Rejonu – V, stanęli również na podium w Biegu Zawilca. Niestety, brak dodatkowych godzin powoduje, że przygotowania do zawodów muszą odbywać się jedynie w ciągu dwóch godzin obowiązkowych zajęć z w-f. Nauczyciele piszą również, że nie mają zabezpieczonych środków na takie wyjazdy.
Podobny problem istnieje w okoneckim gimnazjum, gdzie funkcjonuje UKS Lider. Zdaniem Jana Węglowskiego jest to stowarzyszenie i działające w nim osoby nie mogą pobierać wynagrodzenia. Chyba, że organ prowadzący, jakim jest gmina, przyznał w arkuszu organizacyjnym dodatkowe godziny na zajęcia wychowania fizycznego. – Tych godzin nie dostajemy. Poza tym co roku występuję o pieniądze na sprzęt, wyjazdy dla członków UKS Lider i nigdy takich pieniędzy nie otrzymałem. A przecież podział środków w gminie na sport jest i, moim zdaniem, wszystkie kluby i stowarzyszenia powinny takie pieniądze otrzymać. Dlatego też wszelkie wyjazdy na zawody w randze powiatu odbywają się w ramach wyjazdów szkolnych. Dalej nie jeździmy, bo nas po prostu nie stać – twierdzi dyrektor.

[[reklama]]

Kiedy nowa sala?
Są jeszcze dodatkowe bariery - zajęcia takie musiałyby odbywać się po południu lub w dni wolne od pracy. Nauczyciel powinien otrzymywać za to wynagrodzenie lub miałby możliwość odebrania sobie godzin. Według Jana Węglowskiego na to nie ma w szkole ani środków, ani możliwości. Inną barierą jest dojazd dzieci spoza Okonka na zajęcia pozalekcyjne. Sprawa ta może być uregulowana dopiero po rozstrzygnięciu kolejnego przetargu na dowóz dzieci do szkół, bo w obecnej umowie zapisów takich nie ma. Jest wprawdzie bus w Zespole Obsługi Placówek Oświaty, ale może on jedynie zawieźć zawodników na zawody i zaraz wrócić, bowiem ma inne zadania w gminie do wykonania.
– Nie stać nas natomiast na wynajęcie busa na kilka godzin. Jest jeszcze sprawa wynajęcia hali sportowej - okazuje się, że popołudniami i w dni wolne od pracy jest ona zajęta. O naszej sali przy gimnazjum nie chciałbym się wypowiadać – mówi Jan Węglowski. Szkoła od kilku lat występuje o środki na wybudowanie nowej, niestety bez skutku. Przeznaczanie pieniędzy na remont obecnej, pospinanej klamrami, z odpadającymi tynkami, mija się z celem. – Jest to najsłabszy punkt w szkole jeśli chodzi o bazę dydaktyczną. Mamy pracownie językowe, komputerowe, tablice multimedialne, ale uczniowie nie mają, gdzie normalnie ćwiczyć - mówi dyrektor.

Hala może za rok, może za dwa lata
Radni, którzy na ostatniej sesji przyjęli sprawozdanie z działalności w zakresie sportu, mieli jednak do niego sporo zastrzeżeń. O wyjaśnienie, dlaczego szkoły nie dostają dodatkowych pieniędzy na zajęcia pozalekcyjne z wychowania fizycznego, zapytała przewodnicząca komisji oświaty i sportu Nina Włodarczyk. Apelowała również, aby władze gminy zrobiły coś w sprawie sali gimnastycznej przy gimnazjum.
Przewodnicząca rady Lidia Sameć wyjaśniła, że godziny na dodatkowe zajęcia powinni przyznawać dyrektorzy szkół w ramach tak zwanych godzin karcianych (dodatkowe dwie godziny poza pensum). Ci z kolei tłumaczą, że owszem, przydzielają je, ale na inne zajęcia. Twierdzą, że skoro są pieniądze na finansowanie innych klubów i stowarzyszeń sportowych na terenie gminy, to na uczniowskie też powinny się znaleźć.
Z kolei burmistrz Mieczysław Rapta przyznał, że wie, w jakim stanie jest sala i obiecał, iż będzie robił wszystko, aby, jeśli nie w przyszłorocznym, to w kolejnym budżecie znalazły się pieniądze na wybudowanie nowej. W tej chwili jednak większość kosztów przeznaczonych na gminne inwestycje pochłania dokończenie budowy hali sportowej w Lotyniu. Jej koszt wynosi ponad dwa miliony złotych.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama