Święta Bożego Narodzenia to idealny czas na półgęsek ze Stołuńska. Arek Tomke opowiada jak przygotowuje to kulinarne to cudo
Arek Tomke od kilku lat zajmuje się hodowlą gęsi. W tym roku w gospodarstwie MaArkadia, który prowadzi wspólnie z Marcinem Wiśniewskim, było blisko 2 tysiące tych ptaków, hodowanych w najlepszych z możliwych warunkach.
Gęsina staje się w naszym kraju coraz bardziej popularna, między innymi dzięki takim ludziom jak Arek Tomke, który prowadzi nawet swój YouTubowy kanał, poświęcony hodowli.
Dziś hodowca ze Stołuńska w gminie Lipka rozpoczął wędzenie półgęsków. Półgęski to fantastyczny produkt z gęsiej piersi. Zanim trafi do wędzarni przez tydzień musi przejść proces peklowania – sól, pieprz, majeranek, czosnek.
Po siedmiu dniach zrolowana pierś trafia do wędzarni. Wędzenie trwa po sześć godzin przez 3 dni. Do wędzenia Arek używa drewna olchowego, ostatniego dnia dorzuca gałązkę jałowca. Mało kto jest w stanie oprzeć się zapachowi półgęska jaki roztacza się po wyjęciu z wędzarni. - Półgęski po uwędzeniu rozsyłamy po całej Polsce, z roku na rok coraz więcej. Podobnie mamy z okrasą, czyli tatarem z gęsiny – mówi.
Półgęski wędzi się w okresie jesienno-zimowym. - Ostatni rzut będzie w lutym, ale to będzie ich już naprawdę niewiele – mówi, przy okazji życząc wszystkim czytelnikom zlotowskie.pl smacznego i Wesołych Świat!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!