Zawsze chciałem zobaczyć Argentynę. To chyba przez uwielbienie dla piłki nożnej, dla Maradony. Potem doszła Patagonia, od której nie mogłem oderwać wzroku, gdy oglądałem filmy przyrodnicze. Po drodze było jeszcze Buenos Aires, miasto które przeszło moje najśmielsze wyobrażenia
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłem w Argentynie kilka lat temu.Potwierdzam; kraj piękny i boskie- jak śpiewała Kora-Buenos Aires. Jedna uwaga Panie Mariuszu: ta fotka z przepięknym widokiem wypełniona Panem, to plakat wyborczy? AL są pańskie( spółki) i może Pan zdobić każde zdjęcie, ale -bez obrazy- widoków szkoda.
Jak Pan był w Argentynie, to zapewne Pan wie, że od widoków bardziej kochają piłkę nożną. A że ja na zdjęciu? Tak, takie chciałem. Zdjęcia widoków i nie tylko, są w artykule.
Polecam stronę zak 4×4 .pl i cisza
No a jeden komentarz usunięto. Obraźliwy był?
Byłem w Argentynie kilka lat temu.Potwierdzam; kraj piękny i boskie- jak śpiewała Kora-Buenos Aires. Jedna uwaga Panie Mariuszu: ta fotka z przepięknym widokiem wypełniona Panem, to plakat wyborczy? AL są pańskie( spółki) i może Pan zdobić każde zdjęcie, ale -bez obrazy- widoków szkoda.
Jak Pan był w Argentynie, to zapewne Pan wie, że od widoków bardziej kochają piłkę nożną. A że ja na zdjęciu? Tak, takie chciałem. Zdjęcia widoków i nie tylko, są w artykule.
Polecam stronę zak 4×4 .pl i cisza