Wszystko za sprawą corocznego, karnawałowego balu przebierańców, organizowanego w miejscowej szkole podstawowej. W kwestii strojów spełnić należało pewien warunek - musiał mieć związek z którąś ze znanych i lubianych bajek, niekoniecznie napisanych przez patronkę szkoły Marię Kownacką. W ten właśnie sposób w sali gimnastycznej i na korytarzach zrobiło się bardzo kolorowo.

Czyżby to była kocia ferajna

Książniczki już są, a co z książetami
Widać też było, że w przygotowanie strojów dla najmłodszych mnóstwo pracy i serca włożyły całe rodziny. Peruka markiza wprost z epoki renesansu godzinami dziergana z wełny? Żaden problem. Peleryna superbohatera uszyta na miarę? To da się zrobić. - Olśniewająca suknia księżniczki - gotowe! Nauczyciele, którzy poprowadzili tę imprezę, także zmienili swoje oblicze podczas tego popołudnia. Ku uciesze swych podopiecznych wcielili się w role Królewny Śnieżki i siedmiu Krasnoludków. Na balu nie obyło się też bez wyborów króla i królowej. Ponieważ zdecydować, komu należy przyznać ten laur za najlepsze przebranie nie było łatwo, zyskały go dwie pary Wśród klas I-III zyskali go- Jagoda Bińkowska oraz Cyprian Kusa, z klas IV-VI- Michalina Owsianna oraz Jakub Deniskuk. Gratulujemy!

Czyżby Pinokio zmartwił się, że jego nos zrobił się za duży

Komisja konkursowa, oceniająca przebrania również wpasowała się w klimat balu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze