Reklama

Balin - najpiękniejszy pies świata

09/04/2018 12:30
Owczarek kataloński z hodowli państwa Anny i Sylwiusza Bronk z Augustowa zdobył tytuł „Najpiękniejszego psa na świecie”

Kiedy zaczęła się Pani przygoda z psimi championami?

Psy od zawsze były w mojej rodzinie, ale już jako dziecko marzyłam o rasowym psiaku. W domu rodziców były mieszańce, kundelki, jamniki. Miłość do zwierząt była czymś naturalnym. W 1999 r. założyłam hodowlę flat coated retrievera. Początki były trudne, to było bardziej podpatrywanie, jak zachowywać się na wystawach niż aktywne w nich uczestnictwo. Teraz zajmuję się owczarkami katalońskimi, zaczęłam je hodować 9 lat temu. Pokochaliśmy te psy, stały się członkami naszej rodziny. I choć w hodowli stawia się na rozród, ja na pierwszym miejscu stawiam zdrowie naszych psów.

Zajmuje się Pani psami zawodowo?

Psy to moja największa pasja, ale faktycznie wkradły się też w sferę mojej pracy. Na co dzień jestem nauczycielką w szkole podstawowej w Mościskach, prowadzę wśród dzieci dogoterapię, ale jeżdżę też z psami do pilskich przedszkoli i przeprowadzam zajęcia edukacyjne, np. jak zachować się podczas ataku psa lub pierwszego kontaktu z obcym psem. Poza tym nasze psy pracowały jako terapeuci w ośrodkach rehabilitacyjnych. Służą wsparciem dzieciom z niepełnosprawnościami.

Reklama

Pani pupile odniosły mnóstwo sukcesów. Z ostatnich zawodów wróciła Pani z licznymi trofeami.


Możemy się poszczycić wieloma sukcesami. Na światowych pokazach psów (World Dog Show) w Lipsku w 2017 roku nasz owczarek kataloński OTO BALIN Bronks uzyskał tytuł Zwycięzcy Świata. Psy wystawiane były w kilku kategoriach, np. szczenięta, juniorzy, klasa otwarta, psy pracujące (np. psy ratownicze, terapeutyczne), mistrzowie i weterani (od 8 lat). Gdy sędzia ogłaszał werdykt z radości rzuciłam mu się na szyję.  Juror był zdziwiony moją reakcję. Powiedział, że nasz Balin był bezkonkurencyjny i to jest jego czas. Ten pies nie mając skończonych trzech lat został multichampionem i zwycięzcą wystawy światowej. Niedawno wróciliśmy z międzynarodowej wystawy psów Crufts w Wielkiej Brytanii.  Tam Balin zdobył tytuł najpiękniejszego psa. Crufts nie jest wystawą ogólnie dostępną. Psy kwalifikują się w jeden z trzech sposobów, muszą zwyciężyć na wybranych wystawach rok wcześniej, otrzymać zaproszenie dla psów z tytułem interchampiona lub championa wystawowego organizacji kynologicznej lub wygrać w swojej klasie na Crufcie rok wcześniej. Pokonaliśmy 3300 km, ale było warto. 

Reklama

Czym charakteryzuje się rasa owczarków katalońskich?


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 61% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Owczarki katalońskie to dość stara rasa psów pasterskich, które, jak nazwa wskazuje, pochodzą z Hiszpanii. Pierwotnym przeznaczeniem tych psów było zaganianie stad na pastwiskach i w Katalonii do dziś strzegą one owiec. Nie są to typowe psy rodzinne, choć jeśli mają stały kontakt z człowiekiem – udomawiają się. Z mojej hodowli wyszły cztery mioty i z żadnym z owczarków nie było najmniejszych problemów. Jeden został psem tropiącym, inny psem ratownikiem. U tej rasy występuje ciekawostka anatomiczna – sześć pazurów, dodatkowa ostroga.

Jest Pani specjalistką od dogoterapii. Proszę udzielić kilku porad osobom, które stoją przed wyborem psa.

Jeśli ma to być pies rasowy należy dokładnie przeanalizować charakterystykę rasy. Pies nie jest zabawką, którą można kupić i wyrzucić, gdy stanie się niepotrzebna albo wadliwa. Trzeba dopasować swoje możliwości mieszkaniowe, przestrzenne – większość psów musi się wybiegać. Trzeba też uwzględnić swoje możliwości czasowe – niektóre psy potrzebują więcej uwagi. W charakterystykach są podane informacje, czy mamy do czynienia z psem obronnym, rodzinnym, myśliwskim, pasterskim itd.

Reklama

Jak zachowują się Pani psy? Mają swoje humory?

W domu mamy istny cyrk. Mamy cztery owczarki katalońskie i wielką kocicę rasy Maine Coon. Najmłodszy katalon jest kompletnie „skociony”. Uwielbia leżeć obok kocicy lub gdy jej nie ma, zajmuje jej miejsce. Kocica nie pozwala wchodzić sobie w paradę. Tresuje psy, gdy coś jej się nie podoba, puka je łapką po nosach. Co do humorów, nasz Balin ma wyjątkowo radosny i żywiołowy temperament. Podczas wystaw mieliśmy dookoła siebie mnóstwo ludzi, bo pies stawał na dwóch łapach jak surykatka.

Za co najbardziej ceni Pani owczarki katalońskie?

Za oddanie dla rodziny i miłość do właściciela. Do Piły trafił jeden z naszych psów, który stanął w obronie dziecka. Gdy owczarki pokochają człowieka są w stanie oddać za niego życie. Poza tym jak nie kochać takich rozczochrańców…

Reklama

Wierzy Pani w psich psychologów?

Bardziej w psich behawiorystów, którzy potrafią czytać zachowania zwierząt. Polega to na ocenianiu wyglądu psa, jego mowy ciała, ułożenia uszu, ogona, łap. Pozytywne szkolenia z rozumienia psich zachowań są coraz popularniejsze. Mówi się tam o pewnych stałych zasadach; jeśli się ich nauczymy będzie nam też łatwiej odczytywać mowę ciała u ludzi. Zawsze powtarzam, że psa trzeba traktować po ludzku.

Czy to prawda, że pies upodabnia się do właściciela i np. pies flegmatyka jest powolny, a pies choleryka nadpobudliwy?

Co do upodabniania do charakteru trudno mi powiedzieć. Psy wyczuwają natomiast nastrój swego właściciela. Osobiście muszę się bardzo pilnować podczas wystaw. Gdy się stresuję, mój stan ducha udziela się też psom i stają się niespokojne. Psy odbierają nasze uczucia. Niektórzy mówią, że pies wyczuwa dobrego człowieka. To nie tak, pies wyczuje jego aktualne emocje i w zależności od charakteru psa będzie próbował uspokoić lub zdominować tę osobę. Normalnie pies będzie chciał pocieszyć człowieka smutnego albo uspokoić zdenerwowanego. Ziewanie czy oblizywanie się psa to próby uspokojenia właściciela. Gdy pies staje bokiem, odwraca głowę, daje wyraźny sygnał: „Spokojnie, nie chcę Ci nic zrobić!”. Co do ludzkich zachowań w kontakcie z obcym psem, człowiek nie powinien patrzeć takiemu psu w oczy. Dla psa to zwykła zaczepka.

Reklama

Z Anną Bronk rozmawiała Małgorzata Modrak[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ewa Lechowska - niezalogowany 2023-10-05 05:32:33

    Jako posiadaczka, podobno pierwszego w Polsce, owczarka katalońskiego (tak powiedziano mi w związku kynologicznym, był rok 2001, ale nigdy nie wystawiałam swojego psa) muszę powiedzieć, że to bardzo rodzinne psy. I jako psy wybitnie rodzinne nabywane są w większości krajów Europy, zwłaszcza Holandii, Niemczech i na Węgrzech. Pozdrawiam z Warszawy wraz z naszą kolejną Katalonką, Brombą de La Ciutat Verda, pochodzącą z niemieckiego Halver ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama