Reklama

Będzie budowana nowa droga biegnąca przez tereny działkowe

17/02/2015 09:30
Działkowicze z ''Wielatowa'' stracą swoje grunty. Miejsce grządek zajmie droga

Nowa ulica połączyć ma Leśną z Witosa. Będzie ona równoległa do Wielatowskiej. Jej budowę miasto planuje od kilku lat, jednak na przeszkodzie stoi Rodzinny Ogród Działkowy ""Wialatowo"". - Burmistrz Wełniak obiecał, że dopóki on będzie rządzić miastem, działki pozostaną – mówi prezes ogrodu Ryszard Pisula. Teraz miasto zamierza działki przejąć i drogę wybudować.

Odszkodowanie się należy

Ulica przebiegać ma częściowo przez teren miasta, a częściowo przez ziemię działkowców. Dokładnie przez sześć działek. ROD ""Wielatowo" jest ich użytkownikiem wieczystym, co znaczy, że właścicielem tej ziemi jest Skarb Państwa. Wniosek o podział gruntu powinien więc trafić do Starostwa Powiatowego w Złotowie. - Jak będzie podział na wniosek użytkownika (ogrodów), to droga przejdzie na własność miasta za odszkodowaniem uzgodnionym między miastem a dzierżawcą – mówi radny i zastępca poprzedniego burmistrza Złotowa Jerzy Kołodziejczyk. - Oni by pewnie chcieli za to jakieś pieniądze – dodaje po chwili. Ryszard Pisula potwierdza. Zgodnie z prawem działkowcom należy się odszkodowanie za ustawione na działkach altanki, za nasadzenia. - Zainwestowaliśmy nie tylko w kulturę ziemi, ale też w przyłącze wodociągowe i kanalizacyjne – zauważa Ryszard Walkowiak, który jest jedną z osób mających stracić działkę. O kwotach jednak panowie nie mówią. - To wyceni rzeczoznawca, ale do tego daleka droga – zauważa prezes Pisula, choć przyznaje, że Zarząd Okręgu Polskiego Związku Działkowców w Pile wyraził wstępną zgodę na przejęcie działek przez miasto. - Mamy się spotkać za miesiąc, bo nowy burmistrz ma się z tematem zapoznać – twierdzi R. Pisula.

Trzy metry w lewo

Najtrudniejszym punktem rozmów nie będą jednak odszkodowania. Problemem będzie przesunięcie drogi. - Na alei, gdzie ma być usytuowana droga, są nasze urządzenia wodociągowe i energetyczne. Miasto musi zmienić plan i przesunąć tę drogę o 3 metry, bo gdzie ja mam te nasze urządzenia przesunąć? - pyta prezes ogrodu. - Plan zrobili bez konsultacji z nami. Oddamy te sześć działek, ale pod warunkiem, że przesuną drogę – słowa te zwiastują trudne rozmowy. Tymczasem wywłaszczani właściciel działek do tematu podchodzą spokojnie. - Od kilku lat jesteśmy przygotowani, że nam te działki zabiorą. Miało to się stać w ubiegłym roku – mówi Ryszard Walkowiak. On już kupił działkę w innym ogrodzie.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości