Reklama

Będzie syf albo luksus - A. Janczewskiemu i G. Nowakowi marzą się luksusowe osiedla w Złotowie

24/03/2016 18:30
- Jeśli miasto nie zmieni planu, podam je do sądu – zapowiada Arkadiusz Janczewski. On i Grzegorz Nowak chcą budować luksusowe osiedla przy Wioślarskiej

Sześć lat temu Arkadiusz Janczewski i Grzegorz Nowak kupili od Agencji Nieruchomości Rolnych w Pile działki przy ulicy Wioślarskiej. Cena terenu po byłym Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Złotowie była atrakcyjna – wynosiła około 40 zł za metr kwadratowy. Pan Arkadiusz kupił 4000 m², a pan Grzegorz ponad 1,8 hektara. Pierwszy z walącą się gorzelnią, drugi z rozsypującymi się oborami. I z planem zagospodarowania przestrzennego zakładającym, że na terenach tych powstać może infrastruktura zapewniająca usługi turystyczne, hotelarskie, gastronomiczne, kulturalne, sportowe i inne umożliwiające atrakcyjne spędzanie czasu. Właściciele działek jednak hoteli, basenów ani stadnin budować nie zamierzają. Marzą im się domy. Póki co szklane. Problem w tym, że mimo kilku wniosków miasto nie chce zmienić planu zagospodarowania.

Najlepsze miejsce w mieście

Plan musi być zgodny ze studium, a jego zmiana to bardzo skomplikowana procedura. Rada Miejska Złotowa uznała w 2014 roku, że nie ma potrzeby, by zmieniać studium obowiązujące od roku 2005

Reklama

– informuje wiceburmistrz Złotowa Małgorzata Chołodowska.

Zapisy studium są obowiązujące przy sporządzaniu zarówno zmian jak i nowych planów miejscowych

– zastępczyni Adama Pulita odpowiada na wniosek A. Janczewskiego z ubiegłego tygodnia. Podobnego zdania jest radny Jarzy Kołodziejczyk:

Gdyby miało dojść do zmiany planu, to byłaby bardzo istotna decyzja. Pierwszy nad tym wnioskiem musi pochylić się burmistrz. Jeżeli uzna go za niezasadny, może odmówić bez pytania rady o zgodę

– twierdzi były wiceburmistrz Złotowa, który lata temu pracował nad planem obowiązującym dla terenu przy Wioślarskiej.

Reklama

To jest w mieście najlepszy teren pod rekreację i usługi hotelarskie. Przecież mamy stawiać na turystykę, a miejsc hotelowych w Złotowie brakuje

– mówi.

Działki, o których mowa leżą na delikatnym wzniesieniu, między dwoma jeziorami, w zacisznej okolicy.

Byłoby to wymarzone miejsce na dom spokojnej starości

– uważa Grzegorz Nowak, który kupił tę ziemię z myślą o własnej emeryturze.

Jeśli miasto nie zgodzi się na zmianę planu, to poczekam, bo nie muszę tutaj niczego robić. Sprzedam to na emeryturę i będę sobie dobrze z tego żył. Ale gdybym miał możliwość zrobienia tutaj czegoś teraz, póki jestem młody i mam pomysły, to byłoby dobrze

Reklama

argumentuje przedsiębiorca.

Trochę żałuję, że zburzyłem te obory, bo straszyłbym ich ruinami

– dodaje. Z tego samego powodu rozbiórki byłej gorzelni żałuje Arkadiusz Janczewski.

Jeżeli to będzie stało, bo ja hotelu nie postawię ani nie sprzedam tego terenu komuś, kto sprowadziłby mi konkurencję, to będą ludzie oglądać ten syf

– zapowiada współwłaściciel hotelu „Zacisze”. Trzeba jednak zaznaczyć, że zawalenie się gorzelni, a potem rozbiórka części murów były dla niego korzystne. Za stojące na działce budynki płacił miastu około 18 tys. złotych rocznie podatku, dziś uiszcza do miejskiej kasy wielokrotnie mniej.

Reklama

Są to pieniądze nieprawnie pobierane, gdyż budynku gorzelni już nie ma i nie ma czego modernizować

– mówi Arkadiusz Janczewski.

Kilkadziesiąt przestronnych mieszkań z windą, ogródek jordanowski, zieleń, pawilony usługowe na parterze i restauracja na dachu, z której rozciąga się widok na dwa jeziora

Dać ludziom szansę

Kilkadziesiąt przestronnych mieszkań z windą, ogródek jordanowski, zieleń, pawilony usługowe na parterze i restauracja na dachu, z której rozciąga się widok na dwa jeziora

– to wizja A. Janczewskiego na zagospodarowanie działki przy Wioślarskiej.

Reklama

Zamknięte, luksusowe osiedle z ogrodzeniem i ochroną – to z kolei pomysł pana Grzegorza. Panowie od kilku lat przekonują władze miasta, że ich propozycje są dla Złotowa lepsze niż obowiązująca koncepcja.

Najwyższy czas, by zmienić punkt widzenia i dać wolną rękę ludziom przedsiębiorczym. Nie tylko nam, ale i innym złotowianom

– uważa właściciel działki.

Władze miasta są sceptyczne, gdyż to nie pierwszy przypadek, gdy ktoś kupił okazyjnie działkę o określonym przeznaczeniu, a potem wnosił o zmianę planu, bo to by mu się opłaciło. Przykłady? Spółka Alima–Bis, która w byłej mleczarni przy ulicy Kolejowej miała produkować serwatkę, ale bardzo zależało jej na podzieleniu działki i jej odsprzedaniu. Serwatki nie produkuje nadal. A także złotowski przedsiębiorca, który nabył okazyjnie byłą wieżę strażacką w Złotowie i od razu poprosił miasto o zmianę planu zagospodarowania. Zamierzał wieżę zburzyć i postawić tam obiekt handlowo–mieszkalny. W obu przypadkach Rada Miasta odmówiła. W przypadku Wioślarskiej sytuacja jest analogiczna.

Reklama

Plan zagospodarowania tego terenu funkcjonował, gdy panowie kupowali te działki, więc znali ich przeznaczenie

– podkreśla Małgorzata Chołodowska.

Teren, który jest w posiadaniu A. Janczewskiego i G. Nowaka to jedno z najatrakcyjniej położonych miejsc w Złotowie

Zaprzeczać temu panowie nie zamierzają.

Wiedziałem, co kupuję, ale byłem w trakcie remontu Zacisza, bo okazyjnie je kupiłem. Gdy zauważyłem, że hotel nie przynosi kolosalnych zysków, stwierdziłem, że nie ma sensu iść w to dalej

– twierdzi A. Janczewski.

Reklama

Poza tym wiedziałem, że gdy kupi to ktoś inny, np. jakaś sieciówka, i postawi mi konkurencję, to padnę. A po trzecie, ja nie mogę już remontować ani modernizować byłej gorzelni, bo ona się już rozsypała

– zdaniem przedsiębiorcy są to wystarczające argumenty do zmiany planu.

Idea stworzenia tu hoteli czy szeroko pojętej rekreacji może nie była głupia, ale to miasto powinno szukać nabywcy, by jakiś Marriott czy Sobieski kupił cały teren. A tu działki zostały wyprzedane i miasto myślało, że się wszyscy dogadają. Ten postawi hotel, ten puści koniki i będzie fajnie...

Reklama

– Grzegorz Nowak przekonuje, że władze Złotowa za bardzo uwierzyły w swój plan. Zwłaszcza, że także miały prawo kupić ten teren od ANR.

A. Janczewski:

To miasto lata temu popełniło straszną gafę, bo to ono powinno stworzyć tutaj tereny sportowe. Tu powinien stanąć basen i hala, a oni gnieżdżą się w centrum miasta.

G. Nowak:

Miasto mogło ten teren kupić za nieduże pieniądze, ale wtedy jakoś nie miało tej wizji rozwoju.

Nie do końca. Ówczesny burmistrz Stanisław Wełniak oraz jego zastępca Jerzy Kołodziejczyk wraz z radą rozpatrywali taki krok.

Reklama

Rozważaliśmy to, ale uznaliśmy, że skoro teren ma wyraźnie określone przeznaczenie, to powinien się tym zająć inwestor prywatny, który będzie miał pieniądze na inwestycje

– o powodach takiej decyzji mówi radny Kołodziejczyk.

Miasto powinno stwarzać warunki, uchwalać plany, uzbrajać działki i to robimy. Jeżeli natomiast chodzi o budownictwo mieszkaniowe, to trochę tych działek w mieście jeszcze jest. Zależy nam na przykład, by na starym mieście wyburzać budynki zagrażające bezpieczeństwu i nienadające się do remontu, by na ich miejscu powstawały nowe. Tak, by ta część miasta ożyła

Reklama

– podaje były wiceburmistrz Złotowa.

Moja własność, moja sprawa?

Argumenty te nie przekonują ani Arkadiusza Janczewskiego, ani Grzegorza Nowaka. Zdaniem panów miasto, obstając przy swoim, sprawi, że teren przy Wioślarskiej nie będzie służył nikomu.

Lepiej, żeby to zmienić i ponieść koszty, ale potem mieć z tego podatki

– współwłaściciel „Zacisza” mówi o kosztach zmiany planu i studium. Pierwsze kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, drugie około pięćdziesięciu tysięcy.

To wstępna koncepcja zagospodarowania działki A. Janczewskiego

To wstępna koncepcja zagospodarowania działki A. Janczewskiego

Czemu tu nie ma hoteli? Czemu nie ma kolejki kupców, którzy chcieliby kupić ode mnie ten teren pod hotelarstwo czy rekreację? Nie ma też chętnych na działki miejskie przeznaczone pod pensjonaty

– G. Nowak wieszczy niepowodzenie miejskiego planu zagospodarowania. Jednym z elementów mających na to wpływ ma być zbyt małe zaangażowanie miasta w budowę infrastruktury.

W innych miastach, jak Szamocin czy Szczecinek, samorządy budują wyciągi, piękne ścieżki, a tutaj nic się nie dzieje. Tu miasto ogląda się na prywatnych inwestorów, a to ono powinno inwestować w infrastrukturę, by przyciągnąć turystów

– pan Arkadiusz twierdzi, że poprzedni burmistrz Złotowa zapowiadał likwidację podatków dla hotelarzy, ale nic z tego nie wyszło.

Prywatni inwestorzy wiele by mogli zrobić, gdyby miasto im pomogło

– uważa pan Grzegorz.

Przykładem na to, że może to zrobić, jest Zabajka 2. Budynek, w którym mieści się ośrodek rehabilitacyjny należał do miasta i niszczał, więc miasto zmieniło plan zagospodarowania pod tę konkretną działalność. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Ja też mógłbym dobudować piętro w Zaciszu, bo ten budynek jest do tego przystosowany, ale na to potrzeba masy pieniędzy. Mogę postawić domki letniskowe. Mogę dużo inwestować w hotelarstwo, ale nie budować kolejnego miejsca i płacić podwójnie

– A. Janczewski pokazuje koncepcję zagospodarowania działki znajdującej się tuż przy wjeździe w ulicę Wioślarską. Przedsiębiorca nie zamierza z niej rezygnować. Choćby miał się z miastem procesować.

Jeśli miasto nie zmieni planu, podam je do sądu

– zapowiada. Podstawą ma być naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji, polegające na pozbawieniu go możliwości zabudowy działki.

Moim zdaniem brak jest jakichkolwiek argumentów natury prawnej przemawiających za nie wprowadzeniem zmiany zapisów planu, które zezwalałyby na zabudowę mojej nieruchomości zgodnie z moim planami inwestycyjnymi. Ponadto inwestycja pozwoli na powstanie tak pożądanych przez wszystkich miejsc pracy. Inwestycja pozwoli na rozwój mojej firmy, co wiązać się będzie również z korzyściami dla miasta związanymi z płaceniem podatków

– twierdzi Arkadiusz Janczewski.

Tu rodzi się pytanie, czy sprawa jest definitywnie zamknięta i strony, okopane na swoich stanowiskach, są w stanie rozmawiać. Deklarują, że tak.

A. Janczewski:

Samorządowcy powinni być zainteresowani rozmowami z inwestorami.

G. Nowak:

Możemy się spotkać i podyskutować.

M. Chołodowska:

Miasto to żywa tkanka, zmiany są konieczne, ale powinny być prowadzone planowo i z myślą o potencjalnych inwestorach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Arkadiusz Janczewski - niezalogowany 2016-04-06 10:46:27

    ojeju jaki mądrala i wszystko przewidujący a może Ty jasnowidz z Człuchowa hahhahahaha ale P.Jackowski wypowiada się jako obywatel a nie cichociemny ahhahahaa zapraszam na FB odpowiem na pytania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stanisław - niezalogowany 2016-03-30 10:16:41

    Ten artykuł to strzał w kolano.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stanisław - niezalogowany 2016-03-30 10:09:00

    Mianownikiem jest ZOMO, SB, TW, PZPR, ZSL, jest grupa która zmiany miała bez dyskusji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości