Kosztorys budowy środowiskowego obiektu sportowego w Radawnicy opiewa na blisko 4 mln zł. Przetarg na wykonawstwo ma zostać rozstrzygnięty w pierwszej połowie bieżącego roku, mimo że uzyskanie dofinansowania wciąż stoi pod znakiem zapytania
Budowa obiektu, na który uczniowie i rodzice radawnickiego zespołu szkół czekają od dekady, w Wieloletniej Prognozie Finansowej gminy Złotów została rozpisana na cztery lata. W pierwszym inwestycyjnym roku 2014 w budżecie samorządu na rozpoczęcie tego zadania zapisano 500 tys. zł.
Rok 2015 opatrzony został tą samą kwotą, na 2016 zabezpieczono 1 mln zł, na 2017 zaś - 1 mln 400 tys. zł. Opierając się na tych zamierzeniach i z nadzieją na uzyskanie finansowego wsparcia gmina Złotów do Departamentu Sportu i Turystyki urzędu marszałkowskiego wnioskowała o umieszczenie tego zadania w Wieloletnim Rozwoju Bazy Obiektów Sportowych Województwa Wielkopolskiego na lata 2014-2018. Osiągnięcie tego celu otwiera furtkę do ubiegania się o ministerialne środki - samorząd wystąpił o dofinansowanie budowy obiektu sportowego w kwocie 1,5 mln zł. Telefon z urzędu, jaki tuż przed czwartkową sesją rady gminy odebrał wójt Piotr Lach spowodował, że 4-letni plan budowy, który w praktyce i tak pewnie uległby skróceniu, trzeba było poddać pod dyskusję.
[[reklama]]
Jak poinformował radnych, po pierwsze pracownik Departamentu zasugerował, by okres ten skrócić do dwóch lat, po drugie - by ogłosić i rozstrzygnąć przetarg, który przedstawicielom władz pozwoliłyby rozmawiać o konkretnych pieniądzach, a nie wartości kosztorysowej. P. Lach do takiej koncepcji podszedł ostrożnie - zaznaczył, że w przypadku takiego scenariusza nieodzowne byłoby zamieszczenie klauzuli, która - jeśli nie udałoby się pozyskać środków zewnętrznych - pozwoliłaby odstąpić od umowy. - Nie chciałbym, abyśmy ten obiekt wybudowali w 100% ze środków własnych gminy - zaznaczył, przypominając o nowej unijnej perspektywie finansowej na lata 2014-2020.
[[reklama]]
Wójt nie ukrywał, że najbardziej rozsądnym, zbliżającym do celu rozwiązaniem jest dla niego zastosowanie się do usłyszanych sugestii. Jako jednak że skondensowanie 3 mln 400 tys. zł w dwa lata stanowi nie lada operację, ostatecznie wprowadzenie ewentualnych zmian w WPF przełożono na następną sesję. Nie oznacza to, że do tego czasu temat zawieszono - rozmowy na linii gmina Złotów - urząd marszałkowski wciąż się toczyły. Jak poinformował nas w piątek P. Lach, wypracowany w toku tych rozmów najbardziej prawdopodobny scenariusz to rozłożenie budowy na trzy lata. - miałaby się ona rozpocząć w tym roku.
Kwota dofinansowania będzie znana po zakończeniu procedury przetargowej. W przypadku mniejszego od zakładanego udziału środków z dotacji, gmina przewiduje możliwość odstąpienia od realizacji zadania. Mimo wszystko wójt jest dobrej myśli. - Będziemy walczyć – deklaruje.
Rozmowy trwają - podczas marcowej sesji P. Lach zapewne będzie mógł podać radnym więcej szczegółów.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze